Pożegnanie ukraińskiego mistrza?


Czy będzie to ostatnia walka w karierze 41-letniego Władimira Kliczki? Wiele na to wskazuje. Wielki mistrz wraca, by odzyskać mistrzowskie pasy, które stracił dość niespodziewanie przegrywając z Tysonem Fury. Zapowiadany rewanż z kontrowersyjnym Brytyjczykiem nie doszedł do skutku, a to wszystko przez problemy Fury’ego. Stracił on swoje pasy, a Kliczko zmierzy się z czempionem federacji IBF, Anthonym Joshuą. Ten pięściarz wygrał wszystkie swoje zawodowe walki przez nokaut! Po raz pierwszy od dawien dawna Kliczko nie przystępuje do pojedynku jako faworyt.

Anthony Joshua 1.40, remis 34.00, Władimir Kliczko 3.00 – noc z soboty na niedzielę, około 0:00
Pewne jest to, że Wembley będzie świadkiem jednej z najbardziej wyczekiwanych walk w ostatnich latach. Bilety na starcie Joshuy, który w Anglii cieszy się ogromną popularnością, z ukraińską legendą tej dyscypliny, rozeszły się na pniu. Organizatorzy podkreślali, że gdyby Wembley było nawet dwa razy bardziej pojemne, nie byłoby kłopoty ze sprzedażą wejściówek.

Podwyższamy kurs na zwycięstwo Joshuy

Bilans Joshuy w zawodowym ringu robi ogromne wrażenie. 27-latek jeszcze w 2012 roku zdobywał złoto Igrzysk Olimpijskch w Londynie. Rok później rozpoczął karierę zawodowca. 9 kwietnia 2016 roku znokautował Charlesa Martina i po raz pierwszy zdobył tytuł mistrza świata IBF. Tytułu tego już dwukrotnie skutecznie bronił. Łącznie stoczył 18 walk i wszystkie wygrał przed czasem. Wszyscy podkreślają jednak, że nigdy do tej pory nie mierzył się z zawodnikiem pokroju Kliczki. Doświadczony Ukrainiec to zupełnie inna półka, niż dotychczasowy rywale Anglika.

Żelazna pięść Kliczki, w połączeniu z jego ogromnym doświadczeniem i inteligencją to atuty, których Joshua nie może lekceważyć. Kluczem do zwycięstwa dla faworyta musi być odpowiednio dobrana strategia. Taką miał Fury i dlatego Ukrainiec nie potrafił go znokautować. Niesamowita żądzą powrotu na bokserski piedestał spowodowała na pewno to, że Kliczko odrobił lekcję i do sobotniej walki przystąpi przygotowany nie tylko fizycznie, ale i mentalnie. A jego przewaga w aspekcie doświadczenia jest gigantyczna. W zawodowym ringu stoczył 68 walk, a 58 wygrał przez nokaut. Joshua w sumie skompletował do tej pory 44… rundy!

Co ciekawe, obaj panowie mieli już okazję stanąć razem w ringu. W 2014 roku Brytyjczyk był sparingpartnerem Kliczki podczas jego przygotowań do walki z Bułgarem Kubratem Pulewem. Ukrainiec kompletował wtedy swojego rywala, mianując go nawet swoim następcą. 14-letnia różnica między obydwoma panami powoduje, że zmiana warty w światowym boksie i tak jest nie do uniknięcia. Czasy braci Kliczko bezpowrotnie mijają. Pytanie jednak czy Władimir będzie odchodził w glorii wielkiego mistrza, który podniósł się po klęsce sprzed 17 miesięcy. Triumf Kliczki po kursie 3.00.

Stawką sobotniej walki są nie tylko pasy mistrzowskie federacji IBF, WBA i IBO. Gra toczy się o prestiż i wielkie pieniądze, bo honoraria dla obu pięściarzy szacowane są na dziesiątki milionów. Rekordowe mają być też przychody z reklam czy transmisji pay-per-view. Według wstępnych wyliczeń, pojedynek wygeneruje około 50 milionów funtów przychodu! Szykuje się pięściarska uczta na piłkarskim stadionie.