Ekstraklasa: Druga odsłona nowego sezonu


Trzy z czterech polskich eksportowych drużyn grają dalej w eliminacjach Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Z rozgrywkami pożegnał się tylko bydgoski Zawisza. Od piątku wracamy jednak na krajowe podwórko, gdzie czeka nas 2. seria gier T-Mobile Ekstraklasy.

GKS Bełchatów 1.95, remis 3.30, Korona Kielce 3.90 – piątek 18.00
Kolejka rozpoczyna się na boisku beniaminka, który jest też faworytem potyczki z Koroną. Trudno żeby było inaczej skoro bełchatowianie pokonali w 1. kolejce 1:0 Mistrzów Polski. Wygrana na Pepsi Arenie pokazała, że zespół z Bełchatowa dysponuje naprawdę ciekawym składem, w którym pierwszoplanowymi postaciami stają się bracia Mak. Kielczanie na inaugurację przegrali 0:2 z Zawiszą, a defensywa Korony kandydowała do miana największych „cyrkowców” kolejki. Czy trener Tarasiewicz uporał się już z tym problemem? Przekonamy się dziś. Remis do przerwy to kurs 2.02.

Lechia Gdańsk 1.72, remis 3.60, Podbeskidzie Bielsko-Biała 4.80 – piątek 20.30
Lechiści po letniej ofensywie transferowej zaliczani są do grona faworytów rozgrywek. W pierwszej kolejce ekipa z nad morza tylko zremisowała 2:2 z Jagiellonią, przegrywając już 0:2. Występ poniżej oczekiwań zaliczyli szczególnie defensorzy, a już zwłaszcza Portugalczyk Tiago Valente. Po tamtym meczu sygnał z obozu Lechii jest jeden – w piątek tylko zwycięstwo! Podbeskidzie także ma jednak ochotę na rehabilitację. Tydzień temu „Górale” prowadzili 2:1 w 87 min meczu z Pogonią, grając naprawdę dobry futbol. W końcówce jednak zaprzepaścili wszystko, tracąc aż dwa gole i przegrywając mecz. Spora w tym „zasługa” bramkarza – Richarda Zajaca, który puszczał piłki za swój kołnierz. Over 2,5 gola po kursie 1.96.

Pogoń Szczecin 2.75, remis 3.20, Śląsk Wrocław 2.55 – sobota 18.00
Mecz zagadka. Szczecinianie i wrocławianie wygrali swoje pierwsze mecze, ale trudno wyciągać z tego daleko posunięte wnioski. Pogoń wymęczyła w końcówce 3:2 z Podbeskidziem, a Śląsk ograł „bezzębny” Ruch Chorzów. Jak skończy się ta rywalizacja? To trochę jak wróżenie z fusów. My stawiamy na kolejną bramkę Sebastiana Mili – 5.10.

Cracovia 3.20, remis 3.25, Legia Warszawa 2.20 – sobota 20.30
„Pasy” na „dzień dobry” przegrały 0:2 z Górnikiem Zabrzy. Zespół Cracovii trenera Roberta Podolińskiego spisał się słabo i teraz przed własną publicznością czeka go jeszcze trudniejsze zadanie. Przyjeżdża Mistrz Polski, podrażniony inauguracyjną porażką z Bełchatowem i jednocześnie podbudowany rozbiciem St. Patrick’s 5:0. Warszawianie myślą już o Celtiku Glasgow, ale na pewno nie odpuszczą ligowego starcia, bo to mogło by rozwścieczyć kibiców, którzy tylko po trosze w Irlandii wybaczyli Legii fatalny start nowego sezonu. Czy trener Berg zdecyduje się na optymalne zestawienie czy jednak znów będzie szafował siłami swoich podstawowych graczy? Tydzień temu wyszedł na tym jak Zabłocki na mydle, ale być może Norweg znów zdecyduje się na taki wariant. Podwójna szansa na gospodarzy wyceniana jest na 1.61.

Ruch Chorzów 2.25, remis 3.20, Górnik Łęczna 3.20 – niedziela 15.30
Licząc końcówkę ubiegłego sezonu chorzowianie nie strzelili gola w trzech kolejnych meczach ligowych. Tym razem w roli gospodarza w Gliwicach podejmą beniaminka z Łęcznej. Atutu własnego boiska stracony – co w takim razie przemawia za brązowymi medalistami ubiegłego sezonu? Ano niewiele. W czwartek „Niebiescy” grali mecz pucharowy z FC Vaduz. Remis 0:0 zapewnił drużynie Ruchu awans do kolejnej rundy, ale o zachwytach po dwumeczu z zespołem z Liechtensteinu nie mogło być mowy. Z kolei łęcznianie w 1. kolejce zremisowali u siebie 1:1 z Wisłą Kraków i zaprezentowali się co najmniej nieźle. To oczywiście nie musi mieć przełożenia na kolejne mecze, ale w składzie Górników nie brakuje doświadczonych i ogranych w Ekstraklasie zawodników, a i trener Jurij Szatałow z niejednego pieca chleb jadł. Podwójna szansa na gości to w naszej ofercie kurs 1.60.

Zawisza Bydgoszcz 2.15, remis 3.25, Jagiellonia Białystok 3.35 – niedziela 15.30
Równolegle do meczu w Gliwicach odbywać się będzie spotkanie Zawiszy z Jagiellonią. Bydgoszczanie na inaugurację wygrali, ale w międzyczasie zaliczyli dwie porażki z Zulte Waregem w eliminacjach Ligi Europy. Ekipa trenera Jorge Paixao ma więc już za sobą pucharowa przygodę i może skupić się na krajowym podwórku. Goście z Białegostoku prowadzili 2:0 z Lechią, ale tylko zremisowali 2:2, a trener Michał Probierz na konferencji prasowej popisywał się znajomością języka niemieckiego. To może być całkiem ciekawy meczy, bowiem w obu drużynach nie brakuje zawodników, którzy mogą stworzyć widowisko – Luis Carlos, Łukasz Masłowski czy po drugiej stronie Dani Quintana i Nika Dzalamidze. Bramka tego ostatniego wyceniana jest na 6.10.

Górnik Zabrze 3.60, remis 3.25, Lech Poznań 2.05 – niedziela 18.00
Cichy szlagier kolejki. Zabrzanie w zeszłym sezonie grali nierówno, ale finalnie zajęli miejsce w górnej części tabeli. W dodatku na starcie nowego sezonu podopieczni Roberta Warzychy wygrali 2:0 z Cracovią. Lech jest liderem tabeli po efektownym pogromie Piasta Gliwice (4:0). W czwartek niemal to samo poznaniacy zrobili z estońskim Nomme Kalju (3:0) i dzięki temu awansowali do kolejnego etapu eliminacji LE. Piłkarskie atuty są po stronie „Kolejorza”, ale już nie raz zespół trenera Mariusza Rumaka potrafił niespodziewanie zawieść swoich fanów. Zabrze to trudny teren i powinniśmy liczyć na naprawdę fajne ligowe spotkanie. Dokładny wynik 1:2 to kurs 9.50.

Wisła Kraków 1.75, remis 3.50, Piast Gliwice 4.75 – poniedziałek 18.00
„Biała Gwiazda” z umiarkowanym optymizmem trenera Smudy weszła w sezon i zremisowała 1:1 w Łęcznej. Opinia publiczna podzieliła się na dwa fronty. Jeden mówi – „to wciąż Wisła”, a drugi „to już nie ta Wisła co kiedyś”. W zasadzie obie strony mają rację. W domowym meczu z gliwickimi „Piastunkami” Wisła na pewno jest faworytem. Gliwiczanie w 1. kolejce otrzymali solidne baty od „Kolejorza” i po porażce 0:4 okupują pozycję outsidera ligi. Reymonta 22 to trudny teren dla każdego zespołu, toteż drużynie Angela Pereza Garcii nie wróżymy wielkiego sukcesu. Zwycięstwo gospodarzy handicapem oznaczone jest kursem 3.05.