Radułow - enfant terrible światowego hokeja


Sześć dni do startu najlepszej hokejowej ligi świata - NHL. Sześć dni nerwowego przebierania nogami wśród największych fanów dyscypliny. To także sześć dni zupełnej obojętności i wzruszania ramionami jednego z największych tuzów grających w Europie. Aleksandr Radułow z CSKA Moskwa gardził dolarami ze Stanów, okładał własnego trenera kijem i był oskarżany o spuszczanie łomotu kolegom na treningach. Poznajcie marzenie senne kibiców zza Oceanu, które wciąż może się ziścić...

Król strzelców sezonu zasadniczego w czterech z ostatnich siedmiu sezonów rosyjskiej KHL. Najlepszy zawodnik punktacji kanadyjskiej obecnych rozgrywek. Drugi hokeista pod względem ilości minut przesiedzianych na liście kar kampanii 2015-16. Prawoskrzydłowy CSKA to gigant statystyk. Kibice ze Stanów śmieją się tylko przez łzy na Twitterze pisząc: "Gdyby grał u nas, miałby już z 470 bramek". A ma zaledwie 47 (+55) asyst, bo Radułow w USA występował jeszcze jako zawodnik nieopierzony (po raz ostatni przed trzema laty). Plus dość lekkomyślny, bo za swoje przeboje i nocne powroty do hotelu doczekał się nawet zawieszenia w Nashville Predators.

Ale dziś ma już wszystko. Charyzmę. Potwierdzony, gigantyczny talent. Wciąż młody wiek, bo raptem 29 lat. I temperament, czego dał dowód w 2012 roku w Saławacie Jułajew Ufa. Uderzając - niby przypadkiem, bo siedząc na ławce - własnego trenera kijem w głowę. Z drugiej strony... ten sam wulkan emocjonalny potrafi okazać serce, przerwać zawody i wezwać opiekę medyczną dla fana trafionego krążkiem. To z kolei tegoroczny przypadek z meczu o tradycyjny Puchar Otwarcia pomiędzy jego CSKA Moskwa a SKA Petersburg (4:3 dla stołecznej ekipy). Przy okazji - naturalnie w spotkaniu zdobył jedną z bramek. - Bardzo dobrze grał w NHL i gdyby został tam na dłużej - zostałby wielką gwiazdą. Sam wybrał KHL i to jego decyzja - mówi Martin Erat, zawodnik Awangarda Omsk.

Radułow miał w Stanach momenty. W wieku 25 lat zostawał najlepszym zawodnikiem Nashville w pierwszej rundzie play-off z Detroir Red Wings, strzelając bramkę i notując cztery asysty. Nikt nie mógł przypuszczać, że gość deklarujący: - "Wrócę do Rosji tylko w przypadku lokautu!" po 9 meczach w USA znowu przyjedzie do kraju. Kraju, gdzie miał wtedy zarabiać mniej i kraju, gdzie i tak nie jest w pełni spełniony, bo zbiera głównie same indywidualne nagrody (trzykrotny MVP ligi. Dwukrotny drużynowy mistrz świata wygrał Puchar Gagarina (trofeum za triumf w KHL) tylko raz - w 2011 roku. Dziś ma rachunki do wyrównania, bo w zeszłym sezonie dokonało się niemożliwe. W finale Konferencji Zachodniej prowadził z CSKA aż 3:0 w rywalizacji przeciwko SKA Petersburg, by przegrać cztery kolejne mecze i odpaść z play-offów.

- Mój umysł jest pochłonięty w tym momencie przez CSKA i nie ma w nim miejsca na nic innego. Ale mówimy o tym co jest teraz, a moja umowa wygasa za rok. Nie wykluczam jednak odejścia do NHL - mówił niedawno w odpowiedzi na plotki, że chce go Colorado Avalanche. Trenowane przez legendarnego Patricka Roya, który sam nie wylewał za kołnierz i jako bramkarz... uwielbiał się bić i często stwarzał kłopoty.

- Wiem, że nie jestem młodzieniaszkiem może to być ostatnia szansa, by postarać się o Puchar Stanleya. Jeśli dostanę poważną ofertę z klubu, który będzie chciał zdobyć to trofeum, to na pewno się nad nią zastanowię. Wezmę pod uwagę, co będzie najlepsze dla mnie i całej mojej rodziny - deklaruje 29-letni Rosjanin. Rozpalając tym samym światełko w tunelu dla wszystkich piewców jego talentu. Bo jak show, to tylko w Ameryce. No - prawie, bo już w niedzielę zagwarantuje je pewnie w meczu na szycie KHL. Mierząc się z drugą najlepszą ekipą tego sezonu - fińskim Jokerit... 

Statystyki i ciekawostki:
- Radułow to najlepszy zawodnik punktacji kanadyjskiej aktualnego sezonu KHL
- Gwiazdor CSKA jest natomiast trzeci pod względem goli w historii ligi rosyjskiej
- w punktacji kar Radułow zajmuje drugie miejsce w rozgrywkach
- Radułow w poprzednich siedmiu sezonach aż cztery razy zostawał najskuteczniejszym graczem rundy zasadnicznej

Aktualna punktacja kanadyjska KHL sezonu 2015-2016:
1. Aleksandr Radułow - 22 (8+14)
2. Siergiej Moziakin - 19 (10+9)
3. Brandon Kozun - 19 (8+11)

Top 3 najlepszych strzelców w historii KHL:
1. Siergiej Moziakin - 253 gole
2. Danis Zaripow - 200 goli
3. Aleksandr Radułow - 173 gole