NHL: Pittsburg Penguins vs. Capitals


Ponad połowa sezonu zasadniczego w NHL za nami. Klaruje się powoli sytuacja wielu ekip. Pittsburg Penguins z pewnym awansem do fazy Play-Off, jedynie katastrofa mogłaby spowodować, iż nie awansują. Ich dzisiejszy rywal, Washington Capitals natomiast nie radzi sobie najlepiej. Marne szanse na awans, a i również sezon nie idzie im najlepiej. Czy gości stać na przebudzenie?

Zespół Pittsburgu Penguins gra bardzo równy i dobry sezon. Skutkuje to ich aktualna pozycja w dywizji. Są liderami i to niezagrożonymi liderami. W całej konferencji również przewodzą, choć za plecami czai się Montreal, który złapał nieco zadyszki. Niemniej Pingwiny radzą sobie świetnie. Wygrali aż dziewięć spotkań z rzędu. Ostatnio rozprawili się z Toronto, Bostonem oraz gładko z New York Rangers. Stracili w tych spotkaniach zaledwie dwa gole, a na NHL to bardzo imponujący wynik. Widać, że defensywa jest ich mocną stroną.

Wspominając o defensywie nie można zapomnieć świetnie spisującego się bramkarza, Fleuryego, który jest w genialnej formie. Pokonać golkipera gospodarzy to naprawdę wyczyn w ostatnim czasie. Ogółem zespół jest bardzo równy. Niemniej zdecydowanym liderem jest Crosby, który punktuje w niemal każdym meczu. W kadrze brakuje wciąż Malkina, lecz jego brak już nie stanowi większego kłopotu.

Washington Capitals nie radzi sobie ewidentnie w tym sezonie. Wszyscy czekali na ich przebłysk, a jednak nie idzie im wciąż. Są na czwartej pozycji w dywizji i tracą siedem oczek do zespołów, które są w strefie dającej awans do fazy Play-Off. Ostatnio forma gości jednak nie wskazuje by mieli ich dogonić. Na sześć spotkań wygrali zaledwie dwa. Raz ze słabszym Buffalo, ale za to w drugim z Caroliną, która radzi sobie dobrze w tym sezonie. To miało zmotywować zespół, niemniej nie udało się, ponieważ po tym meczu gładko przegrali z Bostonem.

W kadrze wreszcie odnalazł się Ovechkin, który zaczął trafiać. Jest aktualnie liderem strzelców swojej drużyny. Niestety sam meczu nie wygra, a partnerzy spisują się słabo. W dodatku nękają ich kontuzje. Dzisiejszej nocy nie zagrają: KundratekErskine oraz Green. To ważni defensorzy i widać ich brak. Minimalne szanse na występ ma ostatni z wymienionych, lecz procent szans jest bardzo niski.

Ten sezon przyniósł już dwa mecze pomiędzy tymi zespołami. W obu zdecydowanie dominowała ekipa Pingwinów. Wygrali 5:2 oraz 6:3. Są zespołem silniejszym i dzisiaj ponownie nie powinni mieć problemu z pokonaniem Washingtonu. Typujemy trzecią wygraną gospodarzy z ekipą Capitals.

Zarejestruj się i odbierz ubezpieczony zakład do 123PLN!

Typ: Pittsburg (ML), 1.42 Unibet