Rok przed jubileuszem


Hokejowy Puchar Świata, rozgrywany dopiero po raz trzeci, przedłużył w tym roku czas oczekiwania na start najlepszej hokejowej ligi świata – NHL. Dziś w nocy jednak zniecierpliwieni fani amerykańsko-kanadyjskich zmagań na lodzie będą usatysfakcjonowani. Rozpoczyna się sezon nr 99 zmagań o Puchar Stanleya. Tytułu bronią Pittsburgh Penguins.

NHL 2016/17 – sprawdź kursy
„Pingwiny” należą oczywiście do szerokiego grona faworytów nowego sezonu. Ostatnie tygodnie były dla zespołu bardzo gorące. Zespół został przyjęty przez ustępującego prezydenta USA Baracka Obamę, który nie stronił od żartów. Spotkanie przebiegało w miłej atmosferze. Miło nie było już jednak, gdy okazało się, że na jednym z ostatnich treningów przed startem sezonu wstrząśnienia mózgu doznał Sidney Crosby, kapitan zespołu Penguins i reprezentacji Kanady. Przed kilkoma tygodniami poprowadził on zresztą ekipę spod znaku klonowego liścia do wygranej w Pucharze Świata. Teraz będzie musiał opuścić początek sezonu NHL.

O tym jak dużą stratą jest uraz Crosby’ego niech świadczą jego liczby. Kapitan „Pingwinów” zakończył poprzedni sezon z 80 punktami w klasyfikacji kanadyjskiej. W playoffach zdobył zaś 24 punkty, co odegrało niebagatelną rolę w drodze zespołu z Pittsburgha po czwarty w historii Puchar Stanleya. Notabene wcześniej zespół triumfował w 2009 roku, na początku prezydentury Obamy, co podkreślał sam zainteresowany, mówiąc o swoistej klamrze. W XXI wieku żadnej drużynie nie udało się jeszcze obronić Pucharu Stanleya. Przedsezonowy kurs na to, że sztuka ta uda się „Pingwinom” wynosi 9.50.

Od 2010 roku trzykrotnie w NHL triumfował zespół Chicago Blackhawks. Ekipa ta należy także do faworytów sezonu 2016/17, a to choćby ze względu na świetne rezultaty meczów przedsezonowych. Czy po raz czwarty w ośmiu ostatnich sezonach obejrzymy mistrzowską kampanię „Czarnych Jastrzębi”? Kurs 12.50.

Za głównych faworytów rozgrywek uchodzą obecnie ekipy Washington Capitals 9.00 i Tampa Bay Lightning 9.00. Gwiazdami obu ekip są rosyjscy hokeiści. W Waszyngtonie pierwsze skrzypce gra Aleksandr Owieczkin, a o sile teamu z Tampa Bay decyduje Nikita Kuczerow, który niedawno parafował nową umowę z ekipą „Błyskawic”.

Na starcie ostatniego przed jubileuszem sezonu NHL staje 30 ekip. Za rok będzie ich 31, bo do rywalizacji przystąpi drużyna z Las Vegas. Obecnie w stawce mamy 23 drużyny z USA i 7 z Kanady. Kanadyjczycy czekają na tytuł mistrzowski NHL od 1993 roku, kiedy po Puchar Stanleya sięgnęła drużyna Montreal Canadiens. W ubiegłym sezonie wszystkie kanadyjskie ekipy zakończyły zmagania na fazie zasadniczej, nie awansując do play-off! Dziś sezon rozpoczyna się właśnie meczem dwóch zespołów z Kanady – Ottawa Senators podejmuje Toronto Maple Leafs.

Rywalizacja w fazie zasadniczej na taflach USA i Kanady potrwa do 9 kwietnia 2017 roku. Czery mecze odbędą się pod gołym niebem - pierwszy już 23 października na stadionie futbolu amerykańskiego Investor Group Field. Winnipeg Jets podejmą Edmonton Oilers. 29 stycznia w Los Angeles rozegrany zostanie doroczny Mecz Gwiazd NHL. W kwietniu rozpocznie się faza play-off, która wyłoni najlepszą drużynę.