Cztery skocznie, jeden cel


Dzisiejszymi kwalifikacjami i jutrzejszym konkursem w Oberstdorfie rozpoczyna się 65. Turniej Czterech Skoczni. Impreza rokrocznie rozgrywana na przełomie grudnia i stycznia to jeden z najważniejszych punktów narciarskiego kalendarza. Polska czeka na sukcesy w Turnieju Czterech Skoczni od ponad dekady, zatem wysoka forma naszych skoczków tylko podsyca żar nadziei i oczekiwań.

Turniej Czterech Skoczni – sprawdź kursy
Marszruta jest niezmienna i turniej rozpoczyna się w Niemczech. Najpierw Oberstdorf, następnie w Nowy Rok Garmisch-Partenkirchen. Potem zawodników czeka przeprowadzka na austriacką stronę turnieju – tam zawody w Innsbrucku i kończący turniej konkurs w Bischofshofen. Klasyfikacja Turnieju Czterech Skoczni opiera się o zsumowane wyniki wszystkich czterech konkursów, zatem jeden nieudany skok może zaprzepaścić szansę na końcowy sukces. Tu po prostu nie ma miejsca na pomyłkę.

Za faworyta nr 1 uchodzi lider Pucharu Świata, młodziutki Domen Prevc. 17-latek mógłby w ten sposób przejąć schedę po swoim dużo bardziej utytułowanym starszym bracie. Peter Prevc zdominował ubiegły sezon w skokach narciarskich – zdobył mistrzostwo świata w lotach, Puchar Świata, a Turniej Czterech Skoczni wygrał w imponującym stylu, wygrywając trzy z czterech konkursów. Do pełni szczęścia zabrakło mu zwycięstwa w pierwszej imprezie – w Oberstdorfie. Teraz mógłby dopełnić nietypowego, bo kalendarzowego „wielkiego szlema” Turnieju Czterech Skoczni i wygrać czwarty konkurs w 2016 roku. Starszy z braci Prevców nie jest jednak głównym faworytem konkursu, ani całego turnieju, bo u progu sezonu 2016/17 prezentuje znacznie niższą formę. Triumf Domena wyceniany jest na 2.75, a Petera aż na 14.00.

Domen w przypadku zwycięstwa stałby się drugim najmłodszym zawodnikiem, któremu udało się dokonać tej sztuki. Młodszy był tylko fin Toni Nieminen, triumfujący w „czterech skoczniach” w sezonie 1991/92.

Faworytem nr 2 turnieju jest Norweg Daniel-Andre Tande - 4.50. W tym sezonie nie wygrał on jeszcze żadnego konkursu Pucharu Świata, ale jest bardzo równy – trzykrotnie stał na podium, co pozwala mu być wiceliderem klasyfikacji generalnej. Tande ogląda tylko plecy Domena Prevca, który wygrywał po jednym konkursie w każdym z miast tegorocznej karuzeli Pucharu Świata – Kuusamo, Klingenthal, Lillehammer i Engelbergu. Trzeci w „generalce” jest obecnie Stefan Kraft, a czwarty Kamil Stoch, który raz wygrał w Lillehammer, raz był drugi w Engelbergu.

Stoch jest naszym polskim faworytem Turnieju Czterech Skoczni i trzecim w notowaniu kursowym. Wygrana Polaka wyceniana jest na 6.00. Stoch w pięciu ostatnich sezonach czterokrotnie kończył niemiecko-austriacki turniej w pierwszej dziesiątce. Na podium nie stanął jednak ani razu. Polska czeka na podium turnieju do sezonu 2002/03, kiedy to Adam Małysz zajął 3. miejsce w turnieju. Małysz jest także jedynym polskim zwycięzcą tej prestiżowej imprezy. W sezonie 2000/01 właśnie od Turnieju Czterech Skoczni rozpoczęła się niesamowita seria zwycięstw będącego w oszałamiającej formie Małysza. Niestety, od stycznia 2001 roku i wygranej Małysza w Bischofshofen, żaden biało-czerwony skoczek nie wygrał indywidualnego konkursu Turnieju Czterech Skoczni. Nadzieje na przerwanie tej fatalnej serii są spore, bo w dobrej formie jest nie tylko Stoch, ale także Maciej Kot, który zajmuje 6. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Przetarciem przed Turniejem Czterech Skoczni dla naszych zawodników miały być rozgrywane 26 grudnia Mistrzostwa Polski. Kamil Stoch z powodu przeziębienia wycofał się jednak z imprezy i jego forma pozostała kwestią niedomówienia. Maciej Kot po słabszym pierwszym skoku, w drugiej serii ustanowił rekord przebudowanej Wielkiej Krokwi, ale finalnie i tak musiał uznać wyższość Piotra Żyły. Pod wodzą trenera Stefana Horngachera nasi czołowi zawodnicy osiągnęli bardzo wysoką formę, dlatego też zbliżający się Turniej Czterech Skoczni będzie dla nas szczególnie interesujący. Maciej Kot na podium imprezy? Kurs 5.50.

W siedmioosobowej kadrze Horngachera na „cztery skocznie” znaleźli się następujący zawodnicy: Kamil Stoch, Maciej Kot, Piotr Zyła, Dawid Kubacki, Stefan Hula, Klemens Murańka i Jan Ziobro.