Kamil, skocz ze sto(ch) metrów!


Największe medalowe nadzieje Polaków na Mistrzostwach Świata w narciarstwie klasycznym Falun 2015, ogniskują się wokół Kamila Stocha. Nasz najlepszy skoczek narciarski pierwszą szansę na podium będzie miał w sobotę, kiedy to wystąpi na średniej skoczni.

Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym
Stoch sezon rozpoczął najgorzej jak mógł – od kontuzji i blisko miesięcznej rehabilitacji. Wrócił na Turniej Czterech Skoczni, gdzie zaprezentował przebłyski możliwości. Przełamanie i powrót na szczyt przyszły w Zakopanem. Potem był także triumf w Willingen i w międzyczasie kilka miejsc na podium. Stoch wdarł się do pierwszej dziesiątki klasyfikacji Pucharu Świata, pomimo że nie brał udziału w wielu konkursach. Przewodzący „generalce” Peter Prevc skakał w 24 zawodach indywidualnych, a nasz Kamil raptem w 12.

Kursy na sobotni konkurs w Falun

Prevc jest zresztą jednym z faworytów do zwycięstwa i zdobycia złotego medalu. Dwa lata temu w Val di Fiemme Prevc na średniej skoczni wywalczył brąz, a na dużej srebro. Kamil na średniej medalu nie zdobył, ale odbił to sobie w drugim konkursie, wygrywając złoto. Poza Polakiem i Słoweńcem do faworytów Mistrzostw Świata zaliczyć należy Severina Freunda, który z pięciu ostatnich konkursów Pucharu Świata wygrał aż trzy. Wysoko stoją także akcje Norwega – Andersa Fannemela, który niedawno pobił rekord świata w długości lotu narciarskiego – na „mamucie” w Vikersund skoczył on 251,5 metra!

MŚ zapowiadaliśmy także na naszej stronie głównej

Warto przypomnieć, że na poprzednich Mistrzostwach Świata w Val di Fiemme polska ekipa w składzie Maciej Kot, Piotr Żyła, Kamil Stoch, Dawid Kubacki sięgnęła po brązowe medale w konkursie drużynowym. Czy także w Szwecji stać na podobny sukces? To raczej wątpliwe. Polscy skoczkowie prezentują nierówną formę i mało prawdopodobne by Stoch otrzymał od nich odpowiednie wsparcie. Jak zwykle w treningach i kwalifikacjach możemy liczyć na dalekie skoki, ale w zawodach głównych zapewne będzie nieco gorzej. Na najwięcej liczyć możemy od Piotra Żyły, ale poza dużym talentem, jest to zawodnik bardzo chimeryczny. Dwa równe dobre skoki? U niego to rzadkość.