Hiszpańska szansa Majki


Od kilku dni po drogach Hiszpanii jeżdżą czołowi kolarze na świecie. To znak, że rozpoczęła się jubileuszowa, 70. edycja wyścigu Vuelta a Espana. Wśród szerokiego grona faworytów jest Polak – Rafał Majka. W tym wyścigu jest on liderem swojej drużyny Tinkoff Saxo. Sam jednak unika odważnych deklaracji. – Liczę na miejsce w czołowej piątce – mówi.

Vuelta a Espana 2015 – sprawdź kursy Unibet.com

W lipcowym Tour de France Majka wygrał jeden etap, ale jego zadaniem było pomaganie Alberto Contadorowi. Hiszpan zawiódł jednak na całej linii i nawet przez moment nie był groźny dla Christophera Froome’a, późniejszego zwycięzcy. M.in. dlatego w Vuelcie to Majka jest liderem grupy i dostaje swoją wielką szansę. Polak nie ukrywa, że to najważniejszy sprawdzian w jego dotychczasowej karierze. Do tej pory jako lider startował tylko raz w Giro d’Italia. Zajął wtedy 6. miejsce.

Majka, który specjalizuje się w górskich etapach, początek wyścigu pokonuje bardzo spokojnie. – Zmęczenie po TdF daje o sobie znać i pierwszy tydzień chce przejechać asekuracyjnie. Potem albo pełen gaz, albo dołek formy – spekuluje Majka. Kibice w Polsce mają ogromne nadzieję, że wygra opcja „pełen gaz” i nasz czołowy kolarz odegra kluczową rolę na etapach wspinaczek w Hiszpanii. Te rozpoczną się na dobre od 2 września. Teraz w wyścigu jest czas uciekinierów i sprinterów, ale to nie oni powalczą o wygraną w Vuelcie. Jeśli chodzi o Majkę, kurs na jego triumf wynosi aktualnie 41.00, a na miejsce na podium 9.00.

Bez wątpienia Majka byłby większym kandydatem do zwycięstwa, gdyby nie bardzo silna obsada tegorocznego wyścigu dookoła Hiszpanii. Na starcie Vuelty stanęli Froome, Quintana, Aru, Valverde, Rodriguez, van Garderen czy też Nibali. Ten ostatni ściganie ma już jednak z głowy. Na niedzielnym etapie próbował dołączył do peletonu po kraksie, w której uczestniczył i „podczepił się” pod jadący samochód techniczny. Karą za to niesportowe zachowanie było wykluczenie Włocha z wyścigu. Na trasie pozostał więc już tylko jeden kolarz, który wygrywał w karierze wszystkie trzy wielkie „toury” – mowa o Contadorze.

Póki co faworytem nr 1 do wygrania Vuelta a Espana 2015 jest Nairo Quintana 2.80. Po zajęciu 2. miejsca w „Wielkiej Pętli”, Kolumbijczyk chce się odegrać na Froomie 3.00 i pokazać mu swoją klasę. Trzeci kolarz TdF, czyli Alejandro Valverde 7.50 także jest w ścisłym gronie faworytów. Czy to między zawodnikami z podium Tour de France rozstrzygnie się walka o triumf w Hiszpanii? Liczyć się trzeba także z Fabio Aru 7.50, który wprawdzie w Tour de Pologne nie zachwycił (zajął 5. miejsce), ale już w zeszłym sezonie pokazał na trasie Vuelty ogromne możliwości.

Jak na razie Vuelta jest bardzo daleko od jakichkolwiek istotnych rozstrzygnięć. Czołówka jedzie w miarę blisko siebie. Strata Majki jest jak najbardziej do odrobienia. Pytanie tylko na co w obecnej formie stać będzie Polaka.