O dwóch takich, co chcą się odgryźć


Przed nami start największego kolarskiego wyścigu w Polsce, zaliczanego do UCI World Tour, organizowanego przez Czesława Langa, Tour de Pologne. W 74. edycji, która startuje już w sobotę w Krakowie, nie zabraknie gwiazd światowego peletonu. Dwaj najwięksi faworyci jeszcze kilka tygodni temu nie planowali udziału w tym wyścigu, ale nie powiodło im się w Tour de France i teraz stają do walki nad Wisłą. Mowa o dwóch kolarzach niemieckiej grupy Bora-Hansgrohe – Rafale Majce i Peterze Saganie.

Tour de Pologne – sprawdź kursy
Obu łączy nie tylko grupa Bora-Hansgrohe i chęć odegrania się po nieudanym Tour de France. Obaj mają także na swoim koncie triumf w wyścigu dookoła Polski. Majka wygrywał tu w 2014 roku, a Sagan trzy lata wcześniej. Ostatnim kolarzem, który powtórzył sukces i wygrał Tour de Pologne przynajmniej drugi raz był Ondrej Sosenka – Czech wygrywał w latach 2001 i 2004.

Wracając do Majki i Sagana. Obaj mają „kaca” po Tour de France z zupełnie różnych powodów. Majka wypadł z trasy „Wielkiej Pętli” z powodów zdrowotnych. Na 9. etapie upadł i mocno się poobijał. Dojechał do mety ze sporą stratą, ale rozważał dalszy udział w wyścigu i walkę o etapowe zwycięstwa w górach. Następnego dnia po konsultacji z lekarzami zdecydował jednak, że zakończy swój udział w Tour de France. Polak we Francji chciał powalczyć o podium największego wyścigu kolarskiego na świecie, a musiał obejść się smakiem. Postanowił wykorzystać więc swoją wysoką formę i stanąć na starcie rodzimego wyścigu. W 2014 roku po wygraniu dwóch etapów we Francji i zwycięstwie w klasyfikacji górskiej, Majka przyjechał na Tour de Pologne jako jeden z faworytów i nie zawiódł. Czy i tym razem kolarz z Zegartowic nie zawiedzie? Kurs na jego zwycięstwo wynosi 6.50.

Sagan z „Wielką Pętlą” pożegnał się jeszcze wcześniej i z zupełnie innego powodu. Słowak na finiszu 4. etapu „poczęstował” Marka Cavendisha solidnym łokciem i zepchnął go na bandę. Nie obyło się bez kraksy, a Brytyjczyk wylądował w szpitalu. Z początku Sagan miał być potraktowany ulgowo, jedynie odjęciem punktów. Koniec końców organizatorzy podjęli bardzo kontrowersyjną decyzję, zdaniem wielu nieco pochopną, o tym, że słowacki mistrz świata zakończy swój udział w Tour de France 2017. Wcześniej słynący z doskonałych finiszów Sagan zdążył wygrać 3. etap. Jego triumf w Polsce wyceniamy na 5.50.

Można się spierać czy trasa tegorocznego Tour de Pologne nie jest zbyt trudna dla Sagana, który nie jest specjalistą od wspinaczek górskich. W tej materii Majka bije Słowaka na głowę. Doświadczenie, umiejętność jazdy na czas i finiszowania Mocno w walce o triumf liczyć się powinien także Vincenco Nibali. Kolarskie CV Włocha imponuje. Triumfował we wszystkich trzech wielkich klasykach – Giro d’Italia (2013, 2016), Tour de France (2014) i Vuelta a Espana (2010). W tym roku stał na podium Giro, ale mocno nastawia się także na rozpoczynającą się 19 sierpnia Vueltę. – To świetny moment, żeby rozgrzać się przed tym startem – tak sam ocenił swój start w Tour de Pologne. Udział w naszym narodowym wyścigu nie jest więc dla niego celem samym w sobie, a raczej elementem przygotowań, ale i tak ten doskonały zawodnik powinien liczyć się w walce o końcowe zwycięstwo. Kurs na Nibalego zachęca – 23.00.

Majka, Sagan, Nibali to nie jedyne głośne nazwiska na starcie Tour de Pologne. Czesław Lang może zacierać ręce, bo w tym roku w jego wyścigu zobaczymy wielu znakomitych kolarzy i ich rywalizacja zapowiada się rewelacyjnie. Wystarczy wspomnieć tu o Ilnurze Zakarinie, Domenico Pozzovivo, Dylanie Teunsie czy Bobie Jungelsie. Gromadka chętnych do wygrania Tour de Pologne jest zresztą jeszcze większa. Można być więc spokojnym, że zbliżający się tydzień rywalizacji na polskich trasach dostarczy nam pokaźnej porcji emocji. Kolarze pojawią się w takich miastach jak Kraków, Katowice, Szczyrk, Zabrze czy Rzeszów. Kluczowy powinien być przedostatni etap z Wieliczki do Zakopanego. Meta etapu usytuowana będzie pod Wielką Krokwią, a górskie podjazdy powinny oddzielić faworytów od reszty peletonu. Zwieńczeniem rywalizacji 4 sierpnia będzie etap po Bukowinie Tatrzańskiej.