Startuje Giro, a Majka wśród faworytów


Etapowe zwycięstwa w Tour de France, wygrana w Tour de Pologne, 3. miejsce w Vuelta Espana – te rezultaty Rafała Majki rozbudziły apetyty polskich kibiców kolarstwa. Dziś etapem jazdy indywidualnej na czas w holenderskim Apeldoorn rozpocznie się wyścig 99. wyścig Giro d'Italia. Wśród faworytów jest Majka, który już dwa razy był w czołowej dziesiątce Giro.

Giro d’Italia – sprawdź kursy

Wyścig startuje dziś, a zakończy się 29 maja. To ponad trzy tygodnie rywalizacji na płaskich i górzystych etapach, nie tylko na włoskiej ziemi. Finisz zaplanowany został w Turynie. 24 dni rywalizacji, 3383 kilometry do przejechania a, po drodze Arnhem, Benewent, Modena, Toskania, Dolomity i Alpy Francuskie – trasa zróżnicowana i korzystna zarówno dla „harcowników”, sprinterów, jak i „górali”, którzy będą się liczyli w walce o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

Faworytem nr 1 jest Vincenzo Nibali. Włoch wygrywał już wyścig na swojej ziemi w 2013 roku, a teraz mierzy w powtórzenie tego rezultatu. Ostatnim Włochem, któremu udało się wygrać Giro więcej niż raz był Ivan Basso w latach 2006 i 2010. Włoch to specjalista od wieloetapowych wyścigów – triumfował w Vuelcie (2010) i Tour de France (2014). Ze startujących we Włoszech (a raczej w Holandii) zawodników, jest on ostatnim zwycięzcom wielkiego touru, co także stawia go w roli faworyta. Kurs na jego sukces wynosi 2.35.

Kolejni z faworytów wyścigu, których szanse są, przynajmniej w teorii, większe niż Majki, to Mikel Landa 3.00, Alejando Valverde 6.50 i Ilnur Zakarin 11.00.

Na trasie zabraknie oczywiście kilku innych znakomitych zawodników, w tym przede wszystkim ubiegłorocznego triumfatora – Alberto Contadora. Nie będzie też choćby Chrisa Froome’a czy Nairo Quintany. Tegoroczny kalendarz startów jest mocno napięty i zawodnicy muszą rozsądnie partycypować w zawodach, zwłaszcza ci, którym zależy na sukcesie olimpijskim w Rio.

 

Pod nieobecność Contadora Rafał Majka jest liderem swojej grupy Tinkoff-Saxo. Jej sternicy nie ukrywają, że Polak celuje w podium wyścigu, a dla niego samego będzie to kolejny test gotowości do bycia wiodącą postacią w największych i najważniejszych wyścigach. Test w postaci ubiegłorocznej Vuelty został zdany na czwórkę z plusem, bo tak chyba należy ocenić miejsce Polaka na podium.

Co ciekawe, Majka do 99. Giro przygotowywał się w dość nietypowy sposób, rezygnując z wielu startów i trenując przez cały miesiąc na Cyprze. Jak sam mówi, jest w dobrej formie i dobrej myśli, bo na trasie nie zabraknie piekielnie trudnych górskich etapów z wieloma wspinaczkami, a to jest jego domena. W pierwszych etapach rolą Majki będzie trzymać się czołówki nie stracić zbyt wiele na takich etapach jak ten dzisiejszy. Lider Tinkoff-Saxo nie jest wybitnym fachowcem od jazdy indywidualnej na czas. W decydującą fazę wyścig wkroczy dopiero pod koniec trzeciego tygodnia. Pierwszy z dwóch bardzo trudnych odcinków poprowadzi 27 maja do Risoul. To tam dwa lata temu Majka odniósł zwycięstwo etapowe w Tour de France! Niezły prognostyk. Jeśli Polak zachowa na ostatnie etapy Giro dużo sił, powinno być nieźle. Kurs na jego zwycięstwo w wyścigu wynosi aż 15.00, ale na miejsce w TOP 3 – 3.25.

Poza Majką na starcie Giro d’Italia staje jeszcze trzech Polaków. Drużynowy kolega Majki – Paweł Poljański, a także Przemysław Niemiec z Lampre-Merida i Łukasz Wiśniowski z Etixx-Quick Step.

Wśród kandydatów do wygrania dzisiejszego prologu, czyli jazdy indywidualnej na czas, jest oczywiście spec od „czasówek” – Fabian Cancellara. Jeśli tego dokona, będzie szóstym kolarzem w historii, któremu uda się wygrać otwierające etapy w trzech największych wyścigach (Vuelta, Giro i Tour). Za dzisiejszy sukces Cancellary płacimy kursem 3.50. Szwajcar ma jednak problemy żołądkowe i wobec tej niedyspozycji większe szanse na odniesienie zwycięstwa w Apeldoorn ma Holender Tom Dumoulin – 2.00.