„Tour” z Polakami w roli głównej?


Po ubiegłorocznej „Wielkiej Pętli” apetyty polskich kibiców kolarstwa są mocno rozbudzone. Czy i tegoroczny wyścig dookoła Francji może przynieść sukcesy naszych zawodników? Największe nadzieję wiążemy z Michałem Kwiatkowskim i Rafałem Majką, ale faworytami startującej w sobotę imprezy są inni kolarze.

Tour de France – sprawdź kursy

Tegoroczne zmagania najlepszych specjalistów od jazdy na rowerze we Francji będą już 102. edycją „Touru”. Należy on do wielkiej trójki klasyków, obok Giro d’Italia i Vuelta Espana. Bez wątpienia wśród tych trzech prestiżowych, wieloetapowych wyścigów, „Le Tour” jest najbardziej prestiżowym. Właśnie dlatego prawie cała światowa czołówka szykuje formę właśnie na lipiec, kiedy to rusza rywalizacja po drogach Francji. Przed kolarzami trzy tygodnie zmagań w 21 etapów, o łącznej długości 3444 km. Pierwsze dwa etapy odbędą się w Holandii, a potem wyścig jeszcze na dwa dni wjedzie do Belgii, by wreszcie trafić do Francji. Gościnne wizyty kolarzy w krajach sąsiednich Francji stały się tradycją Tour de France. W zeszłym roku wyścig rozpoczynał się w Anglii.

Głównych faworytów wyścigu jest czterech. Po pierwsze Chris Froome 2.60. Brytyjczyk triumfował w wyścigu w 2013 roku, a rok wcześniej zajął 2. miejsce w klasyfikacji generalnej. Zaraz za nim Unibet plasuje Nairo Quintanę 3.50. Kolumbijczyków w 2013 roku finiszował w wyścigu na drugim miejscu. Dla wielu fachowców faworytem nr 1 jest oczywiście Alberto Contador. Zwycięstwo Hiszpana wyceniamy na 5.00. Grupa Tinkoff-Saxo ma jeden cel: pomóc Alberto Contadorowi wygrać po raz trzeci francuski wyścig i sięgnąć po dublet Giro-Tour w tym sezonie. Spore szanse na wiktorię na Polach Elizejskich ma też Vincenzo Nibali 5.50. Włoch wygrał „Wielką Pętlę” przed rokiem, a dwa lata wcześniej stanął na najniższym stopniu podium.

Jeśli chodzi o Polaków – początek wyścigu powinien należeć do Michała Kwiatkowskiego. Pierwsze etapy są skrojone niemal idealnie pod polskiego mistrza świata. Już w sobotę powinniśmy mocno ścisnąć kciuki za Kwiatkowskiego, który lubi krótkie etapy jazdy indywidualnej na czas, a właśnie w ten sposób rozpoczyna się 102. Tour de France. Polak na podium tego etapu to wg naszej oferty kurs 5.00. Kwiatkowski, który w swoim debiucie zajął znakomite 11. miejsce w klasyfikacji generalnej podkreśla, że jego marzeniem jest założenie żółtej koszulki lidera. Przed rokiem raz stanął na podium etapu, a kilka razy finiszował w czołówce. Przed startem tegorocznego wyścigu podkreśla jednak, że nie jest pewny swojej formy.

Większe szanse na namieszanie w klasyfikacji generalnej ma nasz czołowy „góral”, czyli Rafał Majka. Niestety, rola Polaka przewidziana przez jego zespół Tinkoff-Saxo jest nieco inna, niż moglibyśmy sobie to wymarzyć. Majka ma być „giermkiem” wielkiego Alberto Contadora i pomagać mu w górach, by Hiszpan mógł finiszować na czele. Rok temu Contador wycofał się z TdF i Majka otrzymał zielone światło do odważnych szarż. Efektem tego były dwa etapowe zwycięstwa i triumf w klasyfikacji górskiej. Wygrana Majki w całym wyścigu byłaby dużą niespodzianką 67.00, choć nie mamy wątpliwości, że Polaka stać byłoby na taki wyczyn, gdyby był liderem swojej grupy.

Poza Kwiatkowskim i Majką, w „Wielkiej Pętli” 2015 zobaczymy jeszcze dwóch polskich kolarzy – Bartosza Huzarskiego i Michała Gołasia. Liczymy, że każdy z biało-czerwonych pokaże wysoką formę i klasę w najważniejszym wyścigu sezonu. Każdy z kolarzy ma nieco inne cele i oby ich realizacja przyniosło wiele radości kibiców kolarstwa nad Wisłą. Przed nami trzy tygodnie śledzenia zmagań na francuskich trasach.