Narciarska karuzela rusza w Klingenthal


W niemieckim Klingenthal rozpoczyna się sezon 2014/15 Pucharu Świata w skokach narciarskich. Polscy kibice wiedzą, że to oznacza dalekie loty polskich orłów, z Kamilem Stochem na czele. Kwalifikacje już dziś, a od jutra konkursy o punkty. Pierwszy drużynowy, drugi indywidualny.

Oferta Unibetu na PŚ w skokach narciarskich

Kamil Stoch broni Kryształowej Kuli, którą wygrał w ubiegłym sezonie. Początek w wykonaniu Polaka był wtedy co najwyżej średni, ale apogeum formy przyszło na Igrzyska Olimpijskie, gdzie Stoch wywalczył dwa złote medale indywidualnie. Później Kamil utrzymał dyspozycję i zasłużenie sięgnął po Kryształową Kulę. Takich nagród na swoim koncie aż cztery ma Adam Małysz. Stocha czeka więc jeszcze wiele pracy by przeskoczyć – dosłownie i w przenośni – wielkiego mistrza z Wisły. Triumf Stocha w niedzielnym konkursie w Klingenthal wyceniamy na 4.00, a miejsce na podium na 1.55.

Wśród faworytów upatrywać należy ubiegłorocznej czołówki Pucharu Świata – Andersa Bardala, Severina Freunda, Petera Prevca czy Noriakiego Kasaiego. Teoretycznie najpewniej przed własną publicznością czuć się powinien ten drugi – Freund. Jego wygrana to możliwość pomnożenia wkładu o 3.00, a w przypadku podium – 1.45.

Czy po przeciętnym sezonie 2013/14 znów na szczyt nie wedrze się Gregor Schlierenzauer? W pogoni za rekordami Pucharu Świata ten wciąż młody austriacki skoczek zechce na pewno przypomnieć sobie smak zwycięstw. Triumf „Schlieriego” w niedzielę wyceniamy na 6.00, podium na 2.00.

Każdy sezon ma swoich bohaterów. Często od pierwszych zawodów w sezonie błyszczeć zaczynają zupełnie nowi zawodnicy, wcześniej nieznani w światowej czołówce. Czy i tym razem możemy mieć do czynienia z eksplozją talentu któregoś ze skoczków? To możliwe np. w przypadku młodego Norwega Phillipa Sjoena, który wywalczył w Letniej Grand Prix w skokach 2. miejsce. Jego wygrana to kurs 21.00, a podium – 5.50.

Jak spiszą się Polacy? To pytanie nurtuje z kolei nas. Wiadomo, że największe szanse na obecność w czołówce ma Stoch – koń pociągowy tej dyscypliny w naszym kraju po zakończeniu kariery przez Małysza. Rok temu pozostali specjaliści od latania na nartach miewali przebłyski (wygrane m.in. Krzysztofa Bieguna w Klingenthal właśnie czy Jana Ziobro). Na dłuższą metę niezłą dyspozycję prezentował jednak tylko Maciej Kot, co dało mu 17. miejsce w „generalce”. Trzy pozycje niżej uplasował się Piotr Żyła – w wypadku jego sukcesu w Klingenthal trafiamy okazały kurs 61.00, a jeśli nasz „śmieszek” stanie na podium – 14.00.

Pierwsze zawody nowego sezonu w skokach narciarskich zapowiadaliśmy też na stronie głównej Unibetu.