Awans obowiązkiem!


W piątek, sobotę i niedzielę w gdańskiej Ergo Arenie polscy szczypiorniści powalczą o awans na Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro. Biorąc pod uwagę stawkę rywali i atut własnej publiczności, sukces jest dla biało-czerwonych po prostu zwykłym obowiązkiem. Brak kwalifikacji olimpijskiej będzie katastrofą dla trenera Tałanta Dujszebajewa i jego podopiecznych!

Polska 1.37, remis 10.50, Macedonia 4.20 – piątek 20.30
Po nieudanych domowych Mistrzostwach Europy z kadrą pożegnał się dotychczasowy trener Michael Biegler. Niemca zastąpił szkoleniowiec kieleckiego Vive, Hiszpan kirgiskiego pochodzenia – Tałant Dujszebajew. To właśnie on ma poprowadzić biało-czerwonych do medalu w Brazylii, ale wcześniej na turniej olimpijski trzeba zdobyć przepustkę. Ostatnia, ale zarazem najłatwiejsza okazja przychodzi właśnie w ten weekend.

6000 PLN do wygrania dla obstawiających ręczną

Turniej kwalifikacyjny w Gdańsku powinien być spacerkiem dla naszych szczypiornistów. Jedynym poważnym rywalem w stawce są Macedończycy, przeciwnik z którym Polska zagra dziś o 20.30. Poza tym w Ergo Arenie zagrają dość egzotyczne kraje jeśli chodzi o piłkę ręczną – Chile i Tunezja. Awans uzyskają dwie czołowe drużyny, więc sytuacja jest klarowna i nie ma się co czarować – nasi zawodnicy muszą po prostu w piątek, sobotę i niedzielę spełnić formalność, a potem przygotowywać się już do Igrzysk Olimpijskich.

Dujszebajew nie dokonał w kadrze żadnej rewolucji. Skład reprezentacji na gdański turniej różni się nieznacznie od zestawienia naszych szczypiornistów na styczniowe Euro. Po kilku latach przerwy drużyny narodowej wraca wicemistrz świata z 2007 roku Mateusz Jachlewski. Do składu wraca też Piotr Masłowski, który za kadencji Bieglera przeważnie mecze oglądał z trybun. Rezerwowym bramkarzem będzie Marcin Wichary, a szansę debiutu z orzełkiem na piersi otrzyma obrotowy Vive Tauronu Kielce, Mateusz Kus. Niestety, kolejnej kontuzji doznał wielki nieobecny Mistrzostw Europy, Mariusz Jurkiewicz. Trzeba mieć tylko nadzieję, że jego koledzy nie zawiodą i dadzą mu szansę na bycie w pełni sił na kluczowy turniej w sierpniu.

Polska jest faworytem nr 1 do awansu, a sprawę ułatwia fakt, że bilety do Rio wywalczą dwie reprezentacje. By jednak nie nakładać na siebie dodatkowej presji, należy pokonać już dziś Macedonię, czyli jedynego europejskiego rywala. Przypomnijmy, że podczas styczniowego Euro w Polsce nasi zawodnicy wygrali z Macedonią ledwie jedną bramką – 24:23. To pokazuje, że Kirił Łazarow i spółka nie należą do ułomków, a rozpoczęcie walki o IO od porażki byłoby na pewno sporą niedogodnością, zwłaszcza z punktu widzenia mentalności naszych reprezentantów.

W sobotę o 20.30 zagramy z Chile, a na zakończenie turnieju w niedzielę podejmiemy Tunezję. Choć nie wolno nam odtrąbić sukcesu przed faktem, to nie ukrywamy, że jesteśmy dobrej myśli, a od zawodników oczekujemy bezproblemowej kwalifikacji do Rio. To co nie udało się naszym paniom, dla panów jest obowiązkiem do spełnienia. Gdy trybuny niosą w dodatku dopingiem tysięcy gardeł, o wykonanie swojej pracy powinno być jeszcze łatwiej.