Podbić Węgry, a potem Chorwację


W niedzielę startują odbywające się na Węgrzech i w Chorwacji Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej kobiet. W 16-zespołowej stawce drużyn są również Polki, które rok temu na Mistrzostwach Świata sprawiły kibicom sporą niespodziankę, dochodząc do fazy półfinałowej.

Medalu wówczas nie udało się niestety zdobyć. W meczu o 3. miejsce podopieczne Kima Rasmussena prowadziły do przerwy 15:12, ale w drugiej połowie Dunki okazały się skuteczniejszy, wygrywając cały mecz 30:26. Mistrzyniami zostały Brazylijki, przed reprezentacją Serbii. Medal Dunek na zbliżającym się Euro wyceniany jest przez Unibet na 2.20, a ich mistrzostwo – 6.00.

Faworytkami nr 1 turnieju są współgospodynie – Węgierki. Mistrzostwo – 4.75, medal – 1.75. Wysoko stoją oczywiście także akcje Norweżek – 5.00 na złoto i 1.80 na medal. Pięciokrotne mistrzynie Europy wygrywały ten turniej w latach 2004, 2006, 2008 i 2010. W 2012 roku ich hegemonię przerwała Czarnogóra, wygrywając Mistrzostwa Europy… w Serbii! Złoto Czarnogóry na węgiersko-chorwackiej imprezie wyceniamy na 6.00, a miejsce 1-3 na 2.20.

Akcje Polek mimo ubiegłorocznego sukcesu na MŚ nie stoją zbyt wysoko. Niżej notowane w naszych kursach są tylko Słowaczki i Ukrainki. Złoto Polek to kurs 76.00, a ich medal – 16.00. Przed startem turnieju Kim Rasmussen ma kilka zgryzot. Pierwsza i najważniejsza to zdrowie Kingy Byzdry. Zawodniczka ta przechodzi intensywną rehabilitację w poznańskiej klinice Rehasport i dopiero po niej okaże się czy będzie mogła jechać do Gyor, czy zastąpi ją Klaudia Pielesz. Uraz doskwiera także bramkarce Izabeli Prudzienicy, ale w jej wypadku rokowania są dobre.

Reprezentacja Polski w grupie zmierzy się z Hiszpanią (niedziela, 7 grudnia), Węgrami (wtorek, 9 grudnia) i Rosją (czwartek, 11 grudnia). Wszystkie mecze w węgierskim Gyor. Trzy najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do dalszej fazy mistrzostw. Dla Polek już sam awans na Mistrzostwa Europy jest pewnego rodzaju sukcesem. Era Rasmussena to bardzo dobry czas dla żeńskiego szczypiorniaka w Polsce. Będzie to dopiero czwarty start biało-czerwonych w czempionacie Starego Kontynentu – wcześniej najlepszym miejscem było 5. w 1998. Wówczas najlepszą lewoskrzydłową turnieju wybrana została Sabina Soja (obecnie Sabina Włodek, trenerka MKS Selgros Lublin, mistrzyń Polski).

Była zawodniczka lubelskiej drużyny, obecnie Larviku, Alina Wojtas jest faworytką do zdobycia największej ilości bramek w turnieju dla naszej reprezentacji. Kurs 22.00 jeśli Wojtas będzie królową strzelczyń Euro. W tej materii największe szanse przyznaje się Katarinie Bulatović z Czarnogóry – 3.50 i Chorwatce Andrei Penezić – 4.00.

Część spotkań Mistrzostw Europy w piłce ręcznej kobiet oglądać będzie można w Unibet TV.