Prevca skok po chwałę


Wszystko wskazuje na to, że znajdujący się w wybornej formie Peter Prevc wygra Turniej Czterech Skoczni. Ma sporą przewagę nad drugim w klasyfikacji generalnej Severinem Freundem, a do rozegrania pozostał już tylko ostatni, dzisiejszy konkurs w Bischofshofen. Słoweniec musi zrobić ostatni krok w kierunku po sławę, jaką daję zwycięstwo w tym jakże prestiżowym turnieju.

Turniej Czterech Skoczni – sprawdź kursy

Od pierwszych treningów w Oberstdorfie Prevc prezentuje najwyższą formę. Niespodzianką była więc jego porażka w Oberstdorfie, gdzie lepszy okazał się Severin Freund. W tym konkursie wyżej notowany był także Austriak Michael Hayböck, a Prevc stanął na najniższym stopniu podium. Dwa kolejne konkursy – w Ga-Pa i Innsbrucku – padły już łupem Słoweńca, który wygrywał w wielkim stylu. Wypracował sobie 19,7 punktów przewagi nad Freundem. Wydaje się, że ci dwaj zawodnicy zakończą TCS na dwóch pierwszych miejscach, a o trzecią lokatę powalczą Kenneth Gangnes z Norwegii oraz wspomniany Hayböck. Dzieli ich raptem 1,2 punktu.

Odzwierciedleniem klasyfikacji generalnej turnieju jest zresztą aktualna sytuacja w Pucharze Świata, gdzie przewodzi Prevc, przed Freundem, Gangnesem i Hayböckiem. Kamil Stoch w turnieju jest na 18. miejscu, a w „generalce” PŚ dopiero na 20. Polak odpuszcza dwa weekendowe konkursy w Willingen przy przygotować się do kolejnych ważnych zawodów w tym sezonie – Mistrzostw Świata w lotach narciarskich i konkursów w Zakopanem. To wszystko już w styczniu, a forma Stocha jest daleka od choćby przyzwoitej. Pozostali biało-czerwoni radzą sobie równie słabo. Czas na rozliczenia sztabu szkoleniowego jeszcze przyjdzie, bowiem ten sezon jest do uratowania właśnie dzięki zbliżający się MŚ w lotach, które odbędą się w Tauplitz.

Tę imprezę zapowiadaliśmy na naszej stronie głównej

W dzisiejszym konkursie w Bischofshofen zobaczymy komplet pięciu Polaków. Już w pierwszej parze Stefan Hula zmierzy się z Karlem Geigerem z Niemiec. Potem rywalem Kamila Stocha będzie Jan Matura. Kolejnym z Polaków, którego zobaczymy na skoczni będzie Dawid Kubacki, w rywalizacji KO z Manuelem Poppingerem. Maciej Kot stoczy pojedynek z Richardem Freitagiem, a Andrzej Stękała z młodszym bratem Petera Prevca – Domenem. Ciekawie powinno być w ostatniej parze, gdzie zwycięzca kwalifikacji Gangnes zmierzy się z Freundem, który odpuścił wczorajsze skakanie – jak twierdzi jego trener – po to by odpocząć, zregenerować siły i zaleczyć siniaki po upadku w serii próbnej w Innsbrucku. Faworytem do zwycięstwa w konkursie jest jednak oczywiście Prevc – kurs 1.75.

Dokładnie 15 lat temu na skoczni w Bischofshofen triumfował Adam Małysz, który już po konkursie w Innsbrucku miał ogromną przewagę nad resztą stawki w „generalce” turnieju. W ostatnim konkursie dołożył rywalom jeszcze kilkadziesiąt punktów i po kilkanaście metrów w każdym skoku. Rozpoczął tym samym pasmo sukcesów, okraszone wygraniem Pucharu Świata. A później? Sami wiemy. Mnóstwo medali Mistrzostw Świata, Igrzysk Olimpijskich, cztery Kryształowe Kule PŚ i wiele innych sukcesów. Czy dziś choć na chwilę przypomnimy sobie o wielkiej karierze Małysza, patrząc na skoki Polaków, a przede wszystkim jego następcy – Stocha? Oby tak się stało. Początek konkursu o 17.00.