Tour de Ski: Justyna Kowalczyk faworytką


Ze startu wycofała się Marit Bjoergen, która miała znakomite rozpoczęcie sezonu. Norweżka miała problemy kardiologiczne i pomimo tego, że za cel w tym sezonie stawiała sobie zwycięstwo w prestiżowym Tour de Ski - nie podejmie próby. Choć Bjoergen twierdzi, że już jest w porządku, lekarze są sceptyczni i na starty zezwolą jej dopiero w połowie stycznia. Zawodniczka ominęła kanadyjskie zawody, postanowiła trenować i niestety przedobrzyła, ale dzięki temu inne biegaczki mają szansę na premierowe lub kolejne zwycięstwo...

Główną faworytką jest Polka - Justyna Kowalczyk, która w Tour de Ski zwyciężała już trzykrotnie. Ważne jest to, że Polka jest wszechstronna i właściwie żaden styl ani dystans nie są jej straszne. Ostatnio Kowalczyk spisywała się wyśmienicie i to bardzo dobry prognostyk przed rozpoczynającym się Tour de Ski.

Pod nieobecność Bjoergen faworytką z ramienia Norwegii będzie Therese Johaug. 24-letnia biegaczka zawsze jest w cieniu swojej starszej koleżanki, ale jest bardziej znana i lubiana wśród kibiców (przynajmniej zagranicą) ze względu na urodę. Skandynawska blondynka przede wszystkim nie lubi sprintów, ale w pozostałych startach spokojnie powinna nawiązać walkę z Kowalczyk. Dlaczego ma nie wygrać? Norwegowie nie potrafią zwyciężać w Tour de Ski, sami przyznają, że po prostu nie wiedzą jak to robić. Eksperci odpowiadają, że to kwestia priorytetów, lepiej przygotowują się za to do innych startów.

Charlotte Kalla wygrywała już w Tour de Ski w sezonie 2007/2008, stąd nie może być pomijana w gronie faworytek. Ostatnio formą nie zachwyca, nie plasuje się nawet w Top 10 Pucharu Świata. Szwedka ma receptę na ten cykl zawodów, dlatego nie można jej skreślać.

Nieco niżej w notowaniach znajduje się Kikkan Randall, choć jest aktualnie wiceliderką Pucharu Świata. Amerykanka w poprzednich sezonach specjalizowała się głównie w sprintach, a w tegorocznej edycji Tour de Ski będzie tylko jeden bieg sprinterski, co sprzyja negatywnie jej szansom w cyklu. Biegaczka oczywiście robi spore postępy w biegach na dłuższych dystansach, ale nie doszła jeszcze do takiej wprawy, by dzielić i rządzić w całym cyklu, w którym będzie tylko jeden sprzyjający jej bieg.

Warto też wspomnieć o faworytce z Finlandii. Nie jest nią Aino-Kaisa Saarinen, która odnotowała bardzo słaby początek sezonu. Podobnie jak Bjoergen - odpuściła występy w kanadzie i trenowała. Wróci na Tour de Ski, ale zapowiada, że jak dobrze nie pójdzie jej w Oberhofie, to może się wycofać. Finowie liczą więc na Kristę Lahteenmaki, która również może powalczyć o podium.

Eksperci wśród faworytek do podium wymieniają Heidi Weng. Zawodniczka zajmuje aktualnie 9. miejsce w klasyfikacji pucharowej i śmiało można powiedzieć, że jest nadzieją Norwegów w przyszłych sezonach. Aktualnie ma szanse na walkę o podium, ale z racji niedoświadczenia - może być różnie.

Nasz typ: w Tour de Ski zwycięży Justyna Kowalczyk @1.45