Wisła wita mistrzów


Wisła po raz piąty gościć będzie Puchar Świata w skokach narciarskich. Do tej pory rokrocznie na skoczni im. Adama Małysza odbywał się tylko jeden indywidualny konkurs. Rok temu zaplanowane były dwa, ale jeden musiał zostać odwołany. Czy wreszcie Wisła poczuje się jak pełnoprawny organizator Pucharu Świata? Na sobotę i niedzielę zaplanowane zostały dwa konkursy, a faworytem jest Kamil Stoch, świeżo upieczony triumfator Turnieju Czterech Skoczni. W czołówce powinni być także Piotr Żyła i Maciej Kot, którzy TCS ukończyli kolejno na drugim i czwartym miejscu.

Kursy na Puchar Świata w Wiśle
Zainteresowanie konkursami na skoczni w Wiśle-Malince jest rekordowe. Boom na skoki narciarskie nie może dziwić. Pod wodzą trenera Stefana Horngachera nie tylko odrodził się Kamil Stoch, ale także życiową formę osiągnęli pozostali zawodnicy. Maciej Kot od początku sezonu melduje się w czołówce zawodów Pucharu Świata, a Piotr Żyła optymalną formę złapał na Turniej Czterech Skoczni i dzięki bardzo równym skokom zakończył imprezę na 2. miejscu, jedynie za plecami Stocha. Trzech Polaków w czołowej czwórce tej prestiżowej imprezy? Parę miesięcy temu brzmiało to jak mrzonka, a nawet majaki psychicznie chorego. Teraz stało się faktem. Mało tego, Polska prowadzi w Pucharze Narodów i nagle staje się najpoważniejszym kandydatem do złota w „drużynówce” na zbliżających się Mistrzostwach Świata. Nic więc dziwnego, że konkursy w Wiśle, a także przyszłotygodniowe w Zakopanem, będą cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Obstaw Puchar Świata w Wiśle i zyskaj darmowy zakład!

Faworytem weekendowego skakania w Wiśle jest oczywiście Kamil Stoch, nie może być inaczej. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że jak do tej pory konkursu w Wiśle nigdy nie wygrał żaden z Polaków. Stoch był drugi w 2013/14 i to wszystko czym pochwalić się mogą biało-czerwoni. Kamil jednak trzykrotnie wygrywał zawody Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, więc zna smak zwycięstwa przed własną publicznością. Sukces Stocha w sobotnim konkursie wyceniany jest na 2.50.

Stoch już w sobotę może przejąć żółtą koszulkę lidera Pucharu Świata. Kamil aktualnie zajmuje 3. miejsce w klasyfikacji generalnej, ale jego strata do wyprzedzających go skoczków jest minimalna. Daniel-Andre Tande ma 4 punkty więcej, a Domen Prevc wyprzedza Stocha o 13 oczek. Jeśli więc Stoch wygra, na 100% przejmie przodownictwo w wyścigu o Kryształową Kulę. Na 5. miejscu w „generalce” jest Kot, a na 10. Żyła. Obaj nie muszą brać udziału w kwalifikacjach!

Kursy specjalne na konkursy w Wiśle – sprawdź!

No właśnie – czy pozostali biało-czerwoni zakręcą się wokół podium? Jeśli Żyła i Kot utrzymali formę z Turnieju Czterech Skoczni, powinni spokojnie powalczyć o czołowe lokaty. Za podium Żyły zgarniamy kurs 3.00, a miejsce w trójce Kota oznaczone jest mnożnikiem 3.50.

Poza Polakami oczy kibiców w Wiśle skierowane będą jeszcze na jednego zawodnika. Do karuzeli Pucharu Świata powraca Gregor Schlierenzauer. 27-letni skoczek po raz ostatni brał udział w konkursie w styczniu 2016 w Innsbrucku. Zakończył zawody na 33. miejscu i postanowił zrobić sobie dłuższą przerwę od skakania. Schlierenzauer wygrał w swojej karierze aż 53 konkursy Pucharu Świata. Jest w tej materii rekordzistą, mimo młodego jeszcze wieku. Wystarczy przypomnieć, że rok temu w Wiśle na podium stanął Noriaki Kasai, mając na karku ponad 43 lata! „Schlieri” w Wiśle smaku czołowej trójki jeszcze nie zaznał, ale aż pięć razy triumfował w Zakopanem i oczywiście jest rekordzistą Wielkiej Krokwi jeśli chodzi o liczbę indywidualnych wygranych.