„Czarni” jeźdźcy zaczynają w Krsko


W sobotę rozpoczyna się kolejny sezon emocji z żużlowym cyklem Grand Prix, którego zwycięzca tradycyjnie otrzyma tytuł Indywidualnego Mistrza Świata w „czarnym sporcie”. Karuzela SGP rozpoczyna się w słoweńskim Krsko. Na starcie trzech Polaków, bo ze skutkami kontuzji wciąż walczy Jarek Hampel.

Grand Prix Słowenii – sprawdź kursy

Tytułu mistrzowskiego broni Tai Woffinden, który wygrał Grand Prix w 2015 roku, podobnie jak dwa lata wcześniej w 2013. Za pierwszym razem była to jednak wielka sensacja, porównywalna z mistrzostwem Anglii dla Leicester. Rok temu Brytyjczyk był już jednym z faworytów, a wobec wielu kłopotów (m.in. zdrowotnych i sprzętowych) innych czołowych zawodników, nie miał sobie równych i pewnie sięgnął po triumf w całym cyklu, przy okazji wygrywając dwa pojedyncze turnieje – w Pradze i Sztokholmie. Na drugim miejscu ubiegłoroczną rywalizację zakończył mistrz z 2014 roku, 45-letni Greg Hancock, a trzeci był Nicki Pedersen, który także ma już w dorobku złoto IMŚ.

Cała trójka jest też wśród głównych faworytów tegorocznego cyklu, z czego szanse Woffindena są największe. Zaraz za nimi plasuje się Bartosz Zmarzlik. W jego przypadku za zwycięstwo w całym cyklu płacimy kursem 12.00! Czy już w pierwszym sezonie dorosłej rywalizacji nasz mistrz świata juniorów może zwyciężyć?

W zeszłym sezonie w cyklu najlepszym z Polaków był Maciej Janowski, który ukończył rywalizacje na 7. miejscu, wygrywając jedną z eliminacji – Grand Prix Łotwy. „Magic” utrzymał się więc w cyklu, a pozostali trzej Polacy weszli do niego inną drogą. Zmarzlik i Piotr Pawlicki poprzez tzw. Grand Prix Challenge, czyli kwalifikacje do głównego cyklu. Z kolei Jarosław Hampel, który większość sezonu 2015 spędził lecząc poważne złamanie nogi, otrzymał od organizatorów SGP stałą „dziką kartę”, czyli przepustkę do wszystkich turniejów w sezonie 2016. Niestety, wiadomo już, że długotrwałe leczenie wyklucza występ Hampela w najbliższą sobotę. „Mały” walczy z czasem, by wrócić na zawody o Grand Prix Polski w Warszawie 14 maja. Podobno rokowania są dobre.

Początek sezonu ligowego w Polsce niespecjalnie zaburzył hierarchię z przedsezonowych przewidywań. W świetnej dyspozycji jest Nicki Pedersen, który stanowi o sile Unii Leszno. Jest on obok Woffindena najpoważniejszym kandydatem do zwycięstwa w Krsko – kurs 5.00.

Duńczyk wygrywał tu w latach 2006 i 2007. Rok temu triumfował tu jednak weteran Grand Prix, Hancock. Sukces Amerykanina wyceniamy na 7.50.

Groźny przed własną publicznością powinien być też Matej Zagar. 23-letni Słoweniec zakończył ubiegłoroczną rywalizację w Grand Prix na wysokim 6. miejscu, choć w stosunku do sezonu 2014 pogorszył się o jedną lokatę. Zagar nabiera jednak niezbędnego do rywalizacji na takim poziomie sznytu i żaden czołowy jeździec nie może go lekceważyć. Wygrana Zagara to kurs 15.00.

„Kopciuszkiem” w tej stawce będzie drugi reprezentant gospodarzy, jadący z turniejową „dziką kartą” Denis Stojs.