SGP: W Bydgoszczy już bez króla


W sobotni wieczór żużlowy cykl Grand Prix przyjedzie do Europy. Po nowozelandzkiej eliminacji w Auckland czas na zawody w Bydgoszczy. Na stadionie Polonii nie zobaczymy jednak niekwestionowanego króla tego toru – Tomasza Golloba, który od sezonu 2014 zrezygnował ze startów w Indywidualnych Mistrzostwach Świata.

Polskę reprezentować w Bydgoszczy będzie trzech zawodników. Dwóch to stali uczestnicy cyklu SGP – Jarosław Hampel i Krzysztof Kasprzak. Trzecim będzie Adrian Miedziński, który w tych zawodach pojedzie z „dziką kartką”. Co ciekawe – taką formę uhonorowania i zaproszenia do udziału w zawodach, zaproponowano Gollobowi, jednak najwybitniejszy polski żużlowiec odmówił. Miedziński już nie raz startował w zawodach Grand Prix z „dzikusem” i przeważnie spisywał się bardzo dobrze. Kurs na zwycięstwo popularnego „Miedziaka” w sobotnich zawodach to 25.00.

W Auckland zwyciężył, zupełnie sensacyjnie, Martin Smolinski. Już sam udział Niemca w tegorocznych zmaganiach najlepszych jeźdźców na świecie, jest dużego kalibru niespodzianką. To co stało się na torze w Nowej Zelandii było już wręcz niewiarygodne. – Chcę pokazać, że to nie był zwykły fuks – mówi Smolinski. Kurs na jego kolejne zwycięstwo to podobnie jak w wypadku Miedzińskiego 25.00.

Za faworyta zawodów uchodzi Darcy Ward. Australijczyk zmaga się jednak z bólem, po upadku w Auckland, który zakończył się dla niego złamaniem palca. „Kangur” jest jednak w wysokiej dyspozycji, a jego wygrana w „Bydzi” wyceniana jest na 3.75.

W pierwszym turnieju GP sezonu 2014 najwięcej punktów zdobył Nicki Pedersen, który w finale ustąpił jednak Smolinskiemu. Duńczyk od lat walczy o powrót na szczyt i kolejne w karierze złoto Mistrzostw Świata. Dwóch wielkich, odwiecznych rywali Pedersena już z cyklu odeszło, a mowa tu oczywiście o Jasonie Crumpie i Tomaszu Gollobie. Czy to będzie sezon Nickiego? Całkiem możliwe. 7.00 na jego wygraną w Bydgoszczy.

Słabo sezon rozpoczął obrońca mistrzowskiego tytułu, Brytyjczyk Tai Woffinden. W Auckland zdobył tylko 7 punktów, a i w zawodach ligowych nie błyszczał. Sam zawodnik mówi jednak, że jest za wcześnie na panikę i nerwowe ruchy. W zeszłym sezonie Woffinden oczarował wszystkich efektowną i bardzo ofensywną jazdą, dzięki której przebojem wdarł się na sam szczyt żużlowej hierarchii. „Tajski” na najwyższym podium Grand Prix Europy za 12.00.

Polscy kibice liczyć będą jednak na biało-czerwonych. Naszym faworytem do walki o medale całego cyklu jest na pewno Jarosław Hampel, aktualny wicemistrz świata. Jarek pod nieobecność Golloba jest już samodzielnym liderem polskiego speedwaya w cyklu Grand Prix i jego wygrana w sobotę nie byłaby dla nikogo specjalną niespodzianką – kurs 8.00.

Zarejestruj się na Unibet.pl i wejdź do gry!