Żużlowy wieczór na Narodowym


Jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych 2015 roku. Historyczny moment polskiego speedwaya. Blisko 60 tys. kibiców na Stadionie Narodowym w Warszawie. 18 kwietnia odbędzie się tutaj żużlowe Grand Prix Polski, inaugurujące kolejny sezon zmagań o tytuł mistrza świata.

Kursy na żużlowe Grand Prix Polski

Gdy w ubiegłym roku podpisano umowę na organizację zawodów rangi Grand Prix z Warszawą, jasne stało się, że przed kibicami żużla w całej Polsce jest wydarzenie absolutnie szczególne – prawdzie święto „czarnego sportu”, który do tej pory bardzo rzadko gościł na stadionach o pojemności większej niż 20 tysięcy. Największym takim obiektem był Stadion Śląski w Chorzowie, na którym w przeszłości także ścigali się jeźdźcy Grand Prix. Teraz przed polskim speedwayem nowa era, jaką będzie niewątpliwie ściganie na największym obiekcie w Polsce i jednym z najnowocześniejszych na świecie. Faworytem do zwycięstwa w Warszawie jest Tai Woffinden, brytyjski mistrz świata z 2013 roku – kurs 5.00.

Woffinden w inauguracyjnej kolejce polskiej ligi zdobył 11 punktów w zremisowanym przez swoją Betard Spartę Wrocław meczu z KS Toruń. W ostatnim biegu „Tajski”, jak zwykło się nazywać tego zawodnika w Polsce, zaliczył groźnie wyglądający upadek, a jego motor… rozpadł się na dwie części!

Wysoko stoją także akcje Jarosława Hampela. Polak jest już dwukrotnym wicemistrzem świata, ale w jego bogatej karierze wciąż brakuje medalu Indywidualnych Mistrzostw Świata z najcenniejszego kruszcu. Czy w Warszawie Hampel rozpocznie złotą kampanię 2015? Sezon w PGE Ekstralidze rozpoczął od 13 punktów dla Spar Falubazu Zielona Góra w meczu z PGE Stalą Rzeszów. Kurs na wygraną Hampela wynosi 6.00.

Dajemy ekstra kasę za zwycięstwo Polaka!

Zwycięstwo biało-czerwonego ucieszy fanów speedwaya nad Wisłą i graczy Unibetu, którzy wezmą udział w naszej promocji. Poza Hampelem Polskę reprezentować będą jeszcze trzej jeźdźcy. Dwóch to stali uczestnicy tegorocznego cyklu Grand Prix – Krzysztof Kasprzak (wicemistrz świata) i Maciej Janowski, były mistrz świata juniorów. Kurs na zwycięstwo „Key Keya” wynosi 8.00, a w przypadku „Magica” jest wyższy – 15.00.

 

Stawkę biało-czerwonych w Warszawie uzupełnia jadący z „dziką kartą” Tomasz Gollob. Legenda polskiego i światowego żużla i jeden z najbardziej utytułowanych jeźdźców w historii Grand Prix, tym turniejem pożegna się z cyklem. Wprawdzie przed kilkoma dniami pojawiły się informacje, że światowa organizacja BSI nakłania Golloba do stałego uczestnictwa w Grand Prix 2015, co byłoby wydarzeniem bez precedensu, uniemożliwiającym przyznawanie „dzikich kart” na poszczególne turnieje. Była to jednak raczej zwykła plotka, a Gollob po raz ostatni w zawodach cyklu GP pojedzie właśnie w sobotę w stolicy Polski.

Kariery „Chudego” nie da się streścić w kilku zdaniach, ale warto przypomnieć, że jest to Indywidualny Mistrz Świata z 2010 roku, wicemistrz z 1999 i 2009, a także brązowy medalista z sezonów 1997, 1998, 2001 i 2008. Gollob ma na swoim koncie sześć złotych krążków Drużynowych Mistrzostw Świata. W zawodach Grand Prix najwybitniejszy polski żużlowiec triumfował 22-krotnie, a na podium stawał 53-krotnie. Turniej w stolicy będzie jego 164 eliminacją GP. Czy słabnący z roku na rok Gollob jest w stanie w pożegnalnym turnieju wykrzesać z siebie „maksa” i wygrać? Za takie rozstrzygnięcie płacimy kursem 24.00.

SGP na Narodowym zapowiadaliśmy już na stronie głównej Unibetu

Wśród faworytów zawodów nie możemy zapominać o aktualnym mistrzu świata, Gregu Hancocku. Amerykanin jest jak wino – im starszy tym lepszy. Mimo 44 lat na karku, ściga się jak młodzian i pokazuje, że w speedwayu metryka nie jest aż tak istotna. Zwycięstwo Hancocka wyceniamy na 9.00. Z kolei kursem 8.00 płacimy za triumf innego multimedalisty mistrzostw świata – Duńczyka Nickiego Pedersena. Agresywnie jeżdżący Skandynaw od sześciu lat bezskutecznie próbuje wrócić na tron. Czy w Warszawie uczyni krok w tym kierunku?

Pytań przed każdym sezonem Grand Prix jest bardzo wiele, a specyfika sportu żużlowego jest taka, że forma zawodników po zimowej przerwie wcale nie musi być podobna jak przed. Bez względu na to kto będzie rozdawał karty na Stadionie Narodowym, przed nami kawałek dobrego ścigania i na pewno wielkie emocje.