PLK: Czy Asseco Prokom obroni tytuł?


Po ostatnich zmianach w gdyńskim klubie, drużyna Asseco Prokom została bez swojego pierwszego rozgrywającego, ale nie poddaje się i wciąż walczy w lidze. Choć szanse gdynian na obronę mistrzostwa maleją, to sami gracze walczą ambitnie. A Waszym zdaniem – Asseco Prokom jest w stanie obronić tytuł?

Po wycofaniu się Ryszarda Krauzego i propozycji obniżenia kontraktów zawodników z klubem rozstał się Łukasz Koszarek, który przeniósł się do Stelmetu Zielona Góra. W szeregach gdynian pozostali jednak Adam Hrycaniuk, Przemysław Zamojski i Rasid Mahalbasic, o których odejściu mówiło się najwięcej, a wiązani byli najczęściej ze Stelmetem albo PGE Turowem Zgorzelec. Ostatecznie postanowili dograć sezon do końca w Gdyni.

Ale po odejściu podstawowego rozgrywającego Asseco Prokom ma kłopot na tej pozycji. Kiedy mistrzowie rozpoczynali sezon, to mieli do dyspozycji dwie klasowe jedynki - Koszarka i Jerela Blassingame’a, który także odszedł w wyniku szukania oszczędności w klubie. Awaryjnie sprowadzono z powrotem z wypożyczenia do pobliskiego Startu Gdynia Tomasza Śniega, ale jak przyznaje trener Andrzej Adamek, nie jest on w stanie grać 40 minut. Wspierają go pozostali obwodowi gracze, ale kłopoty z rozegraniem było widać w ostatnim meczu gdynian w Zielonej Górze, gdzie polegli ze Stelmetem 75:80. Choć mecz ten pokazał też, że Asseco Prokom wciąż będzie walczył w lidze, a jego zawodnicy ambitnie zapowiadają grę do ostatniego gwizdka w każdym meczu. Ich obecny bilans w, tzw. szóstkach to 1 wygrana i 3 przegrane.

Ostatnie zmiany w Asseco Prokomie znacznie obniżyły szansę zespołu na obronę tytułu i wygląda na to, że gdynianie po kilku latach panowania, ostatecznie oddadzą tytuł Mistrzów Polski. Analitycy Unibet dają gdynianom małe szanse na obronę tytułu i widzą ich na miejscu piątym lub dalej na koniec sezonu, choć dają im też spore szansę na grę w półfinale naszej ligi.