ANALIZA NBA: Zachód do ostatniego dnia?


Rozgrywki play-off w NBA zbliżają sie wielkimi krokami. Poszczególne zespoły mają do rozegrania jeszcze około dziesięciu spotkań. Niektóre mogą być już pewne swojej pozycji, inne muszą jeszcze walczyć, czy to o miejsce w tabeli, czy to w ogóle o wejście do rozgrywek posezonowych. Co może się jeszcze wydarzyć w NBA? Na co warto zwrócić uwagę w tych ostatnich dniach sezonu zasadniczego? Zapraszamy do zapoznania się z naszą analizą. Dziś Konferencja Zachodnia.

Przypomnijmy, że zgodnie za zasadami NBA po rozgrywkach zasadniczych, w których każda ekipa rozgrywa po 82 spotkania na placu boju pozostaje po osiem najlepszych ekip z obu konferencji, które walczą o tytuł mistrza NBA. W pierwszej rundzie play-off rozstawieni zostaną wszyscy zwycięzcy swoich konferencji oraz jedna ekipa z najlepszym bilansem w konferencji, która nie okazała się najlepsza w swojej dywizji. Do tych czterech zespołów na Wschodzie i i Zachodzie ligi dołączą jeszcze po cztery ekipy z najlepszymi bilansem w konferencjach.

W przypadku identycznego bilansu dwóch ekip na koniec sezonu zasadniczego o kolejności w tabeli decydować będą kolejno: bilans spotkań pomiędzy zainteresowanymi ekipami, bilans spotkań w meczach z ekipami z tej samej konferencji, bilans spotkań pomiędzy ekipami które zakwalifikowały się do play-off w pierwszej kolejności we własnej konferencji, a drugiej z zespołami z drugiej konferencji, bilans zdobytych punktów. W przypadku, gdy identyczny bilans uzyskają więcej niż dwie ekipy decydujące będą te same kryteria, jednak w tym przypadku w odniesieniu do wszystkich zainteresowanych drużyn.

Kwestia najlepszego zespołu w Konferencji Zachodniej nie jest jeszcze jasna. Bardzo prawdopodobne jest, że walka o ten prymat pomiędzy zespołami San Antonio Spurs i Oklahoma City Thunder trwała będzie do ostatniego spotkania sezonu zasadniczego. W tym momencie, rozgrywający kolejny świetny sezon zasadniczy, zawodnicy Spurs, wyprzedzają swoich rywali z Oklahomy o dwie wygrane. Bardzo wiele wyjaśni nam bezpośredni pojedynek tych ekip, który odbędzie się 4. kwietnia w Chesapeake Energy Arena. Jak do tej pory w sezonie 2012/2013 zespoły te spotkały się ze sobą trzykrotnie i dwa razy górą byli zawodnicy z Teksasu. Warto jednak zauważyć, że w konfrontacjach pomiędzy Thunder i Spurs zawsze lepsi byli gospodarze, co może być dobrym prognostykiem dla podopiecznych trenera Scotta Brooksa. W przypadku remisowego bilansu na koniec sezonu oraz wyniku 2-2 w bezpośrednich konfrontacjach o wyższym miejscu w tabeli decydować będą pojedynki z zespołami z Konferencji Zachodniej. Ten, na tę chwilę, nieznacznie lepszy mają zawodnicy Thunder (34-13 vs.32-13). Spurs prócz pojedynku z Thunder czeka jeszcze trudny mecz z Miami Heat (jeszcze dziś!) oraz pojedynek z nieobliczalnym zespołem Denver Nuggets (10. kwietnia). Z trudnych przeciwników Thunder zagrają jeszcze wyjazdowe spotkanie z Indiana Pacers (5. kwietnia ) i dwa dni później przed własną publicznością z New York Knicks.

Jeszcze ciekawsza walka toczy się za plecami tych trzech ekip o dwa pozostałe miejsca premiowane rozstawieniem w pierwszej rundzie play-off. O pozycje trzecią i czwartą w tabeli Zachodu walczą ekipy Denver Nuggets, Los Angeles Clippers i Memphis Grizzlies. Praktycznie pewni miejsca w pierwszej czwórce Zachodu ligi na koniec sezonu zasadniczego mogą być zawodnicy Clippers, którzy są prawie pewni pierwszej w historii wygranej w Pacyfik Division. W tym momencie podopieczni trenera Vinny’ego Del Negro o siedem wygranych wyprzedzają drugi zespół Dywizji Pacyfickiej, czyli Golden State Warriors i lada dzień zapewnią sobie zwycięstwo w swojej dywizji. Walka o drugie miejsce na pozycjach 3-4 będzie się zatem toczyła między ekipami Denver Nuggets i Houston Rockets. Obie ekipy mają tylko teoretyczne szanse na wygranie swoich dywizji, zatem pozostaje im tylko próba zdobycia jak najlepszego bilansu, by na koniec sezonu nie zająć piątego miejsca na Zachodzie. Obie ekipy dzieli w tym momencie różnica pół wygranej, która może być zniwelowana nawet po jednej kolejce spotkań. W przypadku identycznego bilansu w uprzywilejowanej sytuacji będą gracze z Kolorado, którzy wygrali trzy z czterech rozegranych pojedynków z ekipą z Tennessee. Kalendarz końcówki sezonu zasadniczego nie rozpieszcza obu ekip. Nuggets spotkają się jeszcze między innymi z San Antonio Spurs (10. kwietnia), zespołami walczącymi o jak najlepsze miejsce w ósemce na koniec sezonu : Utah Jazz (3. kwietnia) Houston Rockets (6. kwietnia) i walczącymi o wejście do rozgrywek posezonowych Dallas Mavericks (4. kwietnia i 12. kwietnia). Grizzlies również czeka pojedynek z San Antonio Spurs (1. kwietnia) oraz trudne mecze z Los Angeles Lakers (5. kwietnia), Houston Rockets (12. kwietnia), Los Angeles Clippers (13. kwietnia), Dallas Mavericks (15. kwietnia) i Utah Jazz (17. kwietnia).

Praktycznie żadnych szans na awans do pierwszej piątki na koniec sezonu regularnego nie mają już gracze Golden State Warriors, którzy do liderów Konferencji Zachodniej tracą już 14 wygranych. Ekipa z Oakland musi bronić się przed atakami zespołu Houston Rockets, która traci do niech ledwie 1,5 wygranej. Ekipie z Teksasu wystarczy dogonić swoich rywali i zrównać się z nimi bilansem, ponieważ wygrali oni trzy z czterech rozegranych pojedynków z ekipą GSW. Wydaje się też, że podopieczni Kevina McHale’a mają nieco łatwiejszy kalendarz końcówki sezonu zasadniczego, w którym zagrają między innymi z dwa razy z Phoenix Suns i słabymi Orlando Magic i Sacramento Kings. Gracze „Wojowników:” będą musieli zmierzyć się między innymi z San Antonio Spurs, czy Oklahoma City Thunder.

Walka ostatnie, ósme miejsce, premiowane awansem do play-off, rozstrzygnie się między trzema zespołami: Utah Jazz, Los Angeles Lakers i Dallas Mavericks. W najgorszej sytuacji są gracze z Teksasu, którzy do dwóch pozostałych ekip tracą już półtora wygranej, więc dla nich każda porażka może oznaczać koniec realnych szans na awans do play-off. W lepszej sytuacji w tym momencie są zawodnicy Utah Jazz, którzy w bezpośrednich meczach prowadzą z „Jeziorowcami” 2-1. Jeśli na koniec sezonu zasadniczego wszystkie trzy ekipy będą miały identyczny bilans, wtedy do play-off wejdą zawodnicy z Salt Lake City, którzy wygrali cztery z sześciu rozegranych spotkań z ekipami z Los Angeles i Dallas. Bilans spotkań pomiędzy Lakers i Mavericks jest korzystny dla ekipy z Kalifornii i wynosi 2-1. Do obrazu sytuacji wiele powinno wnieść spotkanie, które zaplanowano na wtorek 2. kwietnia, kiedy to w Staples Center zmierzą się zespoły Los Angeles Lakers i Dallas Mavericks. Warto też zauważyć, iż ekipa z Kalifornii ma znacznie korzystniejszy bilans z zespołami z własnej Konferencji aniżeli zespół z Teksasu. (21-23 vs. 19-24).

Czysto teoretyczne szanse na awans do play-off ma jeszcze ekipa Portland Trail Blazers. „Świetliste Smugi” tracą już jednak trzy wygrane do zespołu Dallas Mavericks i aż4,5 do ósmych na Zachodzie Utah Jazz.

Ostatnie mecze sezonu zasadniczego rozegrane zostaną w środę 18. kwietnia, kiedy to na placu boju zobaczymy wszystkie 30 zespołów NBA.