NBA: Bulls po raz czwarty?


Ekipa z Wietrznego Miasta przerwała wielką serię Miami Heat i jest to jedno z największych osiągnięć Chicago Bulls w tym sezonie. Dallas Mavericks aktualnie są w pogoni za ósmym miejscem na zachodzie, ale ich szanse maleją z dnia na dzień. W ostatnim meczu odnieśli bardzo kosztowna porażkę z Indianą Pacers na wyjeździe.

Mecz z Bykami będzie dla nich kolejnym niesamowicie ważnym starciem. Ekipa z Chicago na wyjeździe radzi sobie całkiem dobrze w tym sezonie. Do tej pory udało im się wygrać 19 spotkań, 15 przegrywając. W zespole mają spore problemy z kontuzjami. Poza grą ciągle jest Derrick Rose, nie powrócił także Richard Hamilton, Joakim Noah oraz Marco Belinelli. Byczki mają ogromną lukę na pozycji rzucającego obrońcy.

Tymczasem w Teksasie coraz pewniej na parkiecie czuje się Dirk Nowitzki. Niemiec powrócił w tym sezonie po problemach z kolanem i na początku wyglądał bardzo niepewnie. Z czasem jednak odzyskiwał coraz więcej sił i znów był dla swojej drużyny tym samym graczem, który pomógł Mavericks zwyciężyć w play-offach 2011.

Silny skrzydłowy Bulls – Taj Gibson powrócił niedawno po problemach z więzadłem w kolanie. – Chodzi o to, co my myślimy i jak się zachowujemy. Wiele osób nie dawało nam już szans. My trzymamy się swoich zasad i robimy, co do nas należy – mówi.

Byczki aktualnie zajmują 5 miejsce na wschodzie z bilansem 39-31. Do końca rozgrywek pozostało im 12 spotkań do rozegrania. Z kolei Dallas zajmują 10 miejsce na zachodzie. W tym sezonie wygrali 35 spotkań, przegrywając 37. Walczą z Utah Jazz i Los Angeles Lakers o awans do fazy rozgrywek posezonowych. Walka ta powinna potrwać jeszcze przez kilkanaście dni.

Zespół z Chicago stara się jeszcze dogonić ekipę Brooklyn Nets, która w tym momencie plasuje się na czwartym miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej. „Byki” tracą do swoich rywali z Nowego Yorku dwie wygrane i jeśli marzą jeszcze o rozstawieniu w pierwszej rundzie play-off muszą konsekwentnie wygrywać kolejne spotkania.

Ciekawostką jest też fakt, iż 12 z ostatnich 13 spotkań, jakie w Dallas rozegrały ekipy Mavs i Bulls kończyło się wygraną gospodarzy. Po raz ostatni do takiej konfrontacji doszło 19. listopada 2010 roku, kiedy to lepsi okazali się jednak zawodnicy ze stanu Illinois, wygrywając 88:83.

Mecz Dallas Mavericks – Chicago Bulls odbędzie się w sobotę o 19:00

Nasz typ: Dallas Mavericks, 1,54. Kurs na Bulls wynosi 2,47.

Kolejnym ciekawym starciem będzie pojedynek Utah Jazz z Brooklyn Nets na parkiecie w Salt Lake City. Ekipa Jazzmanów jest w trakcie walki  o play-offy i zwycięstwem z Portland Trail Blazers na wyjeździe zwiększyła swoje szansę.

W tym momencie zespół z Utah ma taki sam bilans (36-37), co Los Angeles Lakers i jest na dobrej drodze do pokonania ekipy Jeziorowców. Jazzmani kilka kolejnych spotkań rozegrają na własnym parkiecie, gdzie do tej pory radzili sobie bardzo dobrze. Z kolei Lakers mają problem z kontuzjami. Niedawno stracili Metta World Peace’a, a w następnym meczu przeciwko Sacramento Kings może nie zagrać dwójka weteranów – Kobe Bryant i Steve Nash.

Przeciwko swojej starej ekipie zagra rozgrywający – Deron Williams. Zawodnik po przenosinach do Brooklyn Nets, w meczach ze swoim poprzednim zespołem nie radził sobie najlepiej. Wszystkie trzy zakończyły się porażką Nets.

Ekipa z Brooklynu walczy o czwarte miejsce w tabeli wschodu z Chicago Bulls i musi być bardzo uważna, bowiem Byki wyglądają na szczególnie zmotywowane, zwłaszcza po świetnym zwycięstwie przeciwko Miami Heat u siebie.

Nasz typ: Utah Jazz, 1,52. Kurs na Nets wynosi 2,58.