NBA: Ciężkie czasy w Wielkim Jabłku


New York Knicks mają problem i prawdopodobnie ten problem potrzebuje odprowadzenia wody z kolana, ponieważ w innym wypadku skutki mogą być dla ekipy z Nowego Jorku podobne, jak w poprzednim roku. Wówczas w pierwszej rundzie spotkali się z Miami Heat i przez kontuzje wielu graczy nie byli w stanie nawiązać z ekipą Żaru walki.

Wówczas poza grą był Jeremy Lin, wracał po kontuzji Amare Stoudemire, a w pierwszym meczu więzadło zerwał Iman Shumpert. Historia zdaje się powtarzać. Dlatego trener Mike Woodson chce się na zapas zabezpieczyć i poprosił Generalnego Menadżera Glena Grunwalda, aby ściągnął do zespołu pomoc, z której Mike faktycznie mógłby skorzystać.

Teraz poza grą dla Knicks są Amare Stoudemire, Marcus Camby, Rasheed Wallace i prawdopodobnie kilka dni przerwy będzie musiał sobie zrobić Tyson Chandler, który w przegranym przez ekipę z MSG meczu z Denver Nuggets – doznał kontuzji kolana.

W meczu przeciwko Portland Trail Blazers, Knicks znów zagrają na wyjeździe, a w tym sezonie poza Madison Square Garden osiągnęli bilans 16-14, co nie jest najgorszym rezultatem. Z kolei ekipa z Oregonu w Rose Garden wygrała do tej pory 20 spotkań i 11 przegrała. Znacznie lepiej wygląda ich gra we własnej piaskownicy, co nie powinno nikogo dziwić. Mogą zatem sprawić gościom sporą niespodziankę, zwłaszcza, że Knicks mają problemy.

Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Knicks zagrają ostatecznie bez Carmelo Anthony’ego, który powróci do Nowego Jorku, gdzie lekarze odprowadzą mu wodę z kolana. Zawodnik przyznał, że wolałby uniknąć igieł, ale jeżeli zależy mu na dobrej grze nie tylko do końca sezonu, lecz także w playoffach, jest to zabieg niezbędny.

Jego minuty przypadłyby J.R. Smithowi, który wielokrotnie w tym sezonie pokazywał swoją siłę i umiejętności. Zatem bez Melo, Knicks nadal będą bardzo groźni w ataku. Smith w tym sezonie 2-krotnie wygrywał mecze w ostatnich sekundach. Mike Woodson nie boi się mu zaufać.

W Nowym Jorku do końca sezonu regularnego będą walczyć o drugie miejsce w konferencji wschodniej. Zespół aktualnie goni Pacers, którzy odebrali im pozycję za Miami Heat. Knicks muszą się jednak mieć na baczności, ponieważ Brooklyn Nets są tuż za nimi. Jeszcze kilka tygodni temu pozycja ekipy z New York City była bezpieczna. Wszystko zaczęło się zmieniać, gdy coraz więcej graczy Knicks musiało odpoczywać z powodu różnego rodzaju kontuzji.

Mecz Portland Trail Blazers – New York Knicks odbędzie się w nocy z czwartku na piątek o godzinie 3:30

Nasz typ: Portland Trail Blazers, 1,40. Kurs na Knicks 3,00.

Wcześniej, o godzinie 2:00, Dallas Mavericks w San Antonio zmierzą się z Ostrogami, które nadal grają bez swojego lidera – Tony’ego Parkera. Spurs na ten moment mają bezpieczną pozycję w tabeli konferencji zachodniej. Wszystko wskazuje na to, że wejdą do playoffów z pierwszego miejsca.

Dallas Mavericks o fazie rozgrywek posezonowych już nie myślą. Mark Cuban – właściciel drużyny, skupia się przede wszystkim na letnim okienku transferowym, w którym będzie mógł dokonać zmian w składzie i przywrócić Mavs do walki o playoffy.

Będą to również derby Teksasu, bowiem oba zespoły grają w tym samym stanie. Spurs zagrają bez Parkera, natomiast w obozie Mavericks prawdopodobnie do gry nie wejdzie weteran Shawn Marion.

Ciekawie w kontekście tego spotkania zapowiada się rywalizacja pomiędzy Dirkem Nowitzkim i Timem Duncanem. Weterani są już na ostatnich prostych swoich przygód z NBA, z pewnością chcą jeszcze wiele udowodnić.

Nasz typ: San Antonio Spurs, 1,21. Kurs na Mavericks wynosi 4,55.