NBA: Duncan przetestuje Gortata


Marcinowi Gortatowi przyjdzie się zmierzyć z Timem Duncanem, jednym z najlepszych podkoszowych w historii NBA. Może to być jednak tylko symboliczne starcie, ponieważ minuty weterana San Antonio Spurs są ostatnio mocno ograniczone, co jest spowodowane problemami kolana zawodnika. Trener Gregg Popovich nie chce ryzykować poważniejszego urazu swojego gracza, dlatego przed playoffami daje mu częściej odpoczywać.

Rotacja pod koszem Spurs jest ostatnio bardzo różna, więc Marcin musi pozostać czujny. Suns w ostatnim meczu na własnym parkiecie dali się ograć Boston Celtics. Goście w drugiej połowie nie pozostawili cienia szansy gospodarzom. W tym sezonie Słońca nie muszą już o nic walczyć. Prawdopodobnie postarają się wyciągnąć jak najwyższy numer w drafcie, aby pozyskać młodą gwiazdę.

W San Antonio panują znacznie lepsze nastroje. Zespół ma najlepszy bilans w lidze (44-13) i jest liderem w wyścigu po pierwsze miejsce w trudniejszej zachodniej konferencji. Dokuczają im jednak kontuzje, które wiele razy w poprzednich sezonach były głównym powodem słabszej gry Ostróg w fazie rozgrywek posezonowych. Brak Manu Ginobiliego, Tima Duncana albo Tony’ego Parkera może całkowicie odmienić grę ekipa z Teksasu.

Niemniej trener Gregg Popovich stara się przygotować swoją drużynę na taką ewentualność. To może być ostatnia szansa dla Tima Duncana na walkę o mistrzostwo. Nie wiadomo, czy zawodnik pozostanie z zespołem po sezonie 2012/2013. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że spróbuje raz jeszcze, ale nie dał nikomu takiej gwarancji.

To samo dotyczy Manu Ginobiliego. Argentyńczyk zrezygnował już z gry dla kadry swojego kraju, robiąc miejsce młodszemu pokoleniu. Jego gra dla Ostróg również powoli chyli się ku końcowi. Z tego powodu coraz bardziej liderem staje się Tony Parker. Francuz ma przed sobą jeszcze kilka lat występów w NBA i to on na swoich barkach ma ciągnąć Ostrogi.

W Phoenix natomiast rolę lidera ciężko przypisać komukolwiek. Przed sezonem myślano, że Goran Dragic będzie dla Suns odpowiednim substytutem za Steve’a Nasha, który wybrał słoneczne Los Angeles. Rozgrywający ma jednak problem z wprawieniem tej arizońskiej machiny w ruch. Często obwinia się go o samolubną grę.

Dla Marcina Gortata przyszłość w Phoenix wygląda na tym etapie mało ciekawie. Polakowi kontrakt wygasa dopiero w 2014 roku, ale istnieje duża szansa, że wcześniej zostanie przez Suns przehandlowany do innego zespołu.

Mecz Phoenix Suns – San Antonio Spurs odbędzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek o 2:00

Nasz typ: San Antonio Spurs, 1,19. Kurs na Suns wynosi 4,90.

Jednym z najlepszych spotkań kolejnej nocy z NBA, będzie starcie dwóch wielkich zespołów wschodu i zachodu – Chicago Bulls i Oklahomy City Thunder. Znacznie większe szanse w tej rywalizacji daje się ekipie Grzmotów. Z bilansem 40-15 zajmuje ona drugie miejsce na zachodzie.

Byki natomiast legitymują się 32 wygranym i 22 porażkami, co daje im piąte miejsce w słabszej, wschodniej konferencji. Zespół Toma Thibodeau cierpliwie czeka na powrót swojego lidera – Derricka Rose’a. Przypuszczano, że ten nastąpi po przerwie na Weekend Gwiazd, ale zawodnik postanowił jeszcze lepiej przygotować swoje ciało.

Thunder podczas ostatnich godzin okienka transferowego pozyskali świetnego obrońcę – Ronniego Brewera. Zawodnik wypadł z rotacji New York Knicks i został przehandlowany. W poprzednim sezonie grał dla Bulls.

Nasz typ: Oklahoma City Thunder, 1,18. Kurs na Bulls wynosi 5,10