NBA: Grizzlies i Thunder otwierają rywalizację


W pierwszym meczu półfinałów konferencji, Oklahoma City Thunder na własnym parkiecie zmierzy się z Memphis Grizzlies. Gracze ekipy Scotta Brooksa w poprzednim starciu, o mało co nie przegrali trzeciego meczu z rzędu przeciwko Houston Rockets. Ostatecznie dzięki świetnej formie strzeleckiej Dereka Fishera, OKC pokonali Rakiety i awansowali do półfinałów.

Memphis Grizzlies wygrali serię z Los Angeles Clippers, pokonując rywala w czterech meczach z rzędu. Drużyna z Miasta Aniołów wygrała dwa pierwsze starcia w Staples Center, ale potem było już tylko gorzej. Niedźwiedzie skorzystały ze słabej formy rywala i wygrywając szósty mecz na własnym parkiecie, awansowały do półfinałów.

Pojedynek pomiędzy Thunder i Grizzlies może być w gruncie rzeczy jednym z najciekawszych wśród wszystkich rywalizacji półfinałowych. Eksperci nie są do końca pewni, co do tego, który zespół na ten moment ma przewagę. Drużyna z Oklahomy w drugim meczu play-offów straciła rozgrywającego – Russella Westbrooka, który doznał kontuzji łękotki w kolanie i był zmuszony poddać się operacji. To dla Grzmotów ogromna strata, którą mogą odczuć w półfinałach.

Rozgrywający Grizzlies – Mike Conley dobrze wypadł w rywalizacji z Chrisem Paulem, zatem nie powinien mieć większych problemów w starciu z Reggie Jacksonem i Derekem Fisherem. Niemniej rozgrywającym Thunder może być w głównej mierze Kevin Durant, który po kontuzji Russella Westbrooka, postanowił przejąć część jego obowiązków.

Atutem KD jest to, że przyciąga do siebie wielu obrońców, dzięki temu strzelcy na obwodzie czasami są w ogóle nie kryci. Durant podając im piłkę, jest pewny tego, że wykorzystają sytuację i trafią. Głównymi działami z dystansu w serii z Grizzlies będą dysponować Kevin Martin i Thabo Sefolosha. Chociaż, gdy jest taka potrzeba, za trzy rzuca także Durant. W starciu z Grizzlies będzie musiał wziąć wiele na swoje barki i to, czy udźwignie ten ciężar, może zadecydować o dalszych losach ekipy z Oklahomy.

Siłą Grizzlies będą ich gracze pod koszem, czyli Zach Randolph i Marc Gasol. Obaj byli w stanie zdominować w pomalowanym Los Angeles Clippers i ich gra w głównej mierze zadecydowała o losach tej serii. Hiszpan został wybrany najlepszym obrońcą sezonu regularnego, z kolei Z-Bo to wulkan energii, który może wybuchnąć w każdym momencie.

Mecz Oklahoma City Thunder – Memphis Grizzlies odbędzie się w niedzielę o 19:00

Nasz typ: Oklahoma City Thunder, 1,60. Kurs na Grizzlies 2,37.

W drugim meczu tej nocy, Indiana Pacers na wyjeździe zmierzy się z New York Knicks. Obie ekipy awansowały do półfinałów w ten sam dzień, pokonując na wyjeździe odpowiednio Atlantę Hawks i Boston Celtics w meczach numer sześć.

Lider ekipy z Nowego Jorku – Carmelo Anthony, prawdopodobnie będzie zmuszony grać mimo kontuzji ramienia. Zawodnik urazu nabawił się w piątym spotkaniu z Celtics, gdy w jednym ze starć z Kevinem Garnettem, rywal w ferworze walki pociągnął jego ramię. Melo zapowiedział, że się nie podda i będzie walczył dalej.

W Nowym Jorku oczekują także na powrót Amare Stoudemire’a. Silny skrzydłowy kontynuuje rehabilitację kontuzjowanego kolana i bardzo prawdopodobne, że zobaczymy go w którymś z meczów półfinałów konferencji.

Pacers przystąpią do rywalizacji z pełnym składem. To może być bardzo ciekawa rywalizacja na wielu płaszczyznach.

Nasz typ: New York Knicks, 1,45. Kurs na Pacers 2,80.