NBA: Kiedy Phoenix przerwą serię porażek?


Wydarzeniem środowej nocy na parkietach NBA będzie dla polskich kibiców koszykówki zza oceanu pojedynek Phoenix Suns i Memphis Grizzlies. Zespół Marcina Gortata przegrał siedem ostatnich pojedynków z rzędu i w starciu z jedną najsilniejszych ekip Konferencji Zachodniej trudno będzie im przerwać tę serię.

W tym momencie ekipa Phoenix Suns notuje bilans 7-15. Zajmują przez to przedostatnią pozycję w Konferencji Zachodniej, minimalnie wyprzedzając tylko zespół New Orleans Hornets (bilans 5-14). Na przeciwnym biegunie są gracze "Niedźwiadków", którym bilans 14-4 pozwala zajmować trzecie miejsce na Zachodzie.

Obie ekipy spotkają się w tych rozgrywkach po raz drugi. Do pierwszej konfrontacji zespołów z Tennessee i Arizony doszło równo tydzień temu w hali FedExForum. Lepsi w tamtym spotkaniu okazali się zawodnicy gospodarzy, którzy po dogrywce pokonali swoich rywali 108:98. W regulaminowym czasie gry na tablicy wyników widniał remis 94:94. Ekipę Grizzlies do zwycięstwa poprowadził niesamowity Zach Randolph, który spotkanie zakończył z nieprawdopodobnym dorobkiem 38 punktów i 22 zbiórek. Drugim najskuteczniejszym gracze gospodarzy był rezerwowy Quincy Pondexter, zdobywca 16 punktów.

W zespole Suns aż sześciu graczy zakończyło spotkanie z dwucyfrowym dorobkiem punktowym, a najskuteczniejszy był rozgrywający ekipy z Arizony, Goran Dragić. Słoweniec rzucił 19 punktów, a do swojego dorobku dołożył także siedem asyst. W zeszłotygodniowym spotkaniu Marcin Gortat zdobył 11 punktów. Łodzianin zebrał też z tablic siedem piłek, rozdał cztery asysty, zanotował jeden przechwyt i dwa przewinienia. Problem jednak w tym, że często odpowiadał za krycie Randolpha, który zdobył 38 punktów. Głównym założeniem trenera Alvina Gentry'ego powinno być zatrzymanie silnego skrzydłowego Grizzlies. Randolph łatwo ogrywał zarówno Gortata, jak i Markieffa Morrisa czy Luisa Scolę.

Oba zespoły w bieżących rozgrywkach spotkają się jeszcze dwukrotnie. Kolejny mecz zaplanowany jest na 6. stycznia w Phoenix, a czwarta tegoroczna konfrontacja ekip Suns i Grizzlies odbędzie się 5. lutego w Memphis.

Dzisiejszy mecz rozegrany zostanie w hali US Airways Center. Podopieczni trenera Alvina Gentry’ego w 10 meczach, rozegranych przed własną publicznością, zanotowali pięć wygranych i pięciokrotnie schodzili z parkietu pokonani. Bilans meczów wyjazdowych ekipy Memphis Grizzlies to 5-2.

Warto zauważyć, ze gracze Grizzlies mogą w tym momencie pochwalić się najlepszą zespołową obroną w całej NBA. Ich średnia traconych punktów to ledwie 91,17 punktu na mecz. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja Phoenix Suns, którzy tracą każdym meczu przeciętnie 103,9 punktu, co daje im trzecie od końca miejsce w tej klasyfikacji. Zawodnicy Suns pozwalają swoim przeciwnikom rzucać ze skutecznością średnio 47,5 punktu, dzięki czemu w tej niechlubnej klasyfikacji ustępują tylko zawodnikom Cleveland Cavaliers (48,1% skuteczności rzutów z gry swoich rywali).

Początek meczu Phoenix Suns - Memphis Grizzlies w nocy z środy na czwartek o 3 w nocy.

Nasz typ: Memphis Grizzlies.

W środową noc odbędzie się aż 13 spotkań ligi NBA. Ciekawie powinno być w Salt Lake City, gdzie miejscowi Utah Jazz podejmą San Antonio Spurs (4:30). Fani NBA nie powinni tez na pewno przegapić pojedynku w TD Garden, gdzie Boston Celtics podejmą Dallas Mavericks (2:00). Dzisiejszej nocy w akcji zobaczymy też graczy Chicago Bulls, którzy o 1:30 zmierzą się w wyjazdowym spotkaniu z Philadelphia 76ers, Miami Heat, którzy o tej samej porze we własnej hali podejmą Golden State Warriors, a także zawodników Oklahoma City Thunder w pojedynku z New Orleans Hornets (2:00).