NBA: Kolejny sprawdzian Phoenix Suns


Trzy porażki z rzędu popsuły dobre nastroje w Phoenix po serii czterech zwycięstw wcześniej w tym miesiącu. W kolejnym starciu Słońca zmierzą się na wyjeździe z Indianą Pacers i będzie to dla nich szansa, aby ponownie odzyskać zaufanie do własnej gry. Ostatni mecz przegrali, ponieważ na dwie sekundy przed końcem czwartej kwarty J.R. Smith z New York Knicks trafił na zwycięstwo. 

Suns przełknęli gorzką pigułkę, ale nie mogą myśleć o tym przed meczem z Indianą Pacers. Ekipa z Indianapolis ma najlepszy bilans w swojej dywizji 16-12 i zajmuje czwarte miejsce w konferencji, bijąc się z Milwaukee Bucks i Chicago Bulls. Wszystkie trzy ekipy mają tyle samo porażek.

Pacers dostali dodatkowy czas wolny po tym, jak odwołano spotkanie z Chicago Bulls ze względu na zamieć. Czasami taka przerwa działa na korzyść zespołu, a czasami wręcz przeciwnie. Suns przed tym spotkaniem mieli tylko jeden dzień wolnego po starciu z Knicks na własnym parkiecie, dlatego baterię Pacers z pewnością będą mocniej naładowane. 

Na niekorzyść drużyny Marcina Gortata działa także bilans Słońc na wyjeździe. W tym sezonie udało im się tylko dwa razy ograć gospodarzy, przegrywali aż 11-krotnie. Z kolei Pacers na własnym parkiecie przegrywali w tym sezonie tylko trzy razy. Mecz z Suns będzie dla nich szansą na czwarte z rzędu zwycięstwo, wcześniej ogrywali u siebie Utah Jazz i na wyjeździe Cleveland Cavaliers i New Orleans Hornets. 

Poprzednie cztery spotkania między tymi ekipami kończyły się zwycięstwem Phoenix Suns, więc jest to dobry prognostyk dla ekipy Alvina Gentry’ego. Słońca meczem z Pacers otworzą serię trzech spotkań na wyjeździe. Kolejnego dnia zmierzą się z Minnesotą Timberwolves w Target Center, a w sylwestra spotkają się na parkiecie z Oklahomą City Thunder.

Dla Marcina Gortata starcie z Pacers będzie sporym wyzwaniem ze względu na obecność Roy’a Hibberta. Środkowy Pacers uważany jest za jednego z najlepiej przygotowanych fizycznie, zatem Polaka czeka sporo pracy pod koszem rywala. 

Nie  wiadomo czy zagra Goran Dragic – rozgrywający Suns. Słoweniec poobijał się podczas meczu z Knicks, gdy upadł na ziemię po faulu J.R. Smitha. Zawodnik Knicks został ukarany przewinieniem pierwszego stopnia za to zachowanie. 

Mecz Indiana Pacers - Phoenix Suns odbędzie się w nocy z piątku na sobotę o godzinie 1:00.

Nasz typ: Indiana Pacers

Do gry powrócą także Los Angeles Lakers. Ekipa z Miasta Aniołów na własnym parkiecie zmierzy się z dobrze ostatnio grającą drużyną z Portland. Jeziorowcy w ostatnim spotkaniu na wyjeździe nie sprostali Denver Nuggets i w starciu z Blazers będą musieli uważać na równie dynamicznie grający młody skład z fenomenalnym pierwszoroczniakiem Damianem Lillardem. 

Nie wiadomo, czy zagra Pau Gasol, u którego lekarze zdiagnozowali zapalenia rozcięgna podeszwowego. Nie jest to poważna kontuzja, ale czasami nie warto podejmować ryzyka, aby nie pogłębić urazu. Hiszpan w meczu z Nuggets zaprezentował się przyzwoicie trafiając 68% swoich rzutów. W drużynie z Portland może z kolei zabraknąć rzucającego obrońcy – Wesley’a Matthewsa. 

Blazers będą starali się uniknąć 10 porażki w ostatnich 11 spotkaniach w hali Staples Center. Mają bilans 14-13 i o miejsce w konferencji zachodniej rywalizują bezpośrednio z Jeziorowcami, bowiem Ci mają dwie porażki więcej i tyle samo zwycięstw. Będzie to zatem bardzo ważne spotkanie dla ekipy Mike’a D’Antoniego, starającej się powrócić do walki o fazę rozgrywek posezonowych.