NBA: Kto przejdzie do półfinałów NBA?


Play-offy jeszcze się nie rozpoczęły, ale już zaczynamy typować, które ekipy z ośmiu par wejdą do półfinałów swoich konferencji. Pierwsza runda play-offów zazwyczaj bywa tą najbardziej emocjonującą, zwłaszcza w rywalizacji pomiędzy ekipami, które były względnie blisko siebie pod koniec sezonu regularnego.

Na zachodzie taką serią będzie pojedynek Memphis Grizzlies z Los Angeles Clippers. Eksperci nie mają pewności, kto będzie tu faworytem, bowiem obie ekipy mają szansę na zdominowanie rywala swoimi atutami. W przypadku Grizzlies jest to świetna defensywa – najlepsza na zachodzie, z kolei Clippers mają w swojej drużynie jednego z najlepszych rozgrywających w NBA – Chrisa Paula.

Ten mówił ostatnio, że jego zespół ma teraz więcej doświadczenia i nie będzie miał problemów, aby raz jeszcze w siedmiu meczach pokonać Grizzlies. Rok temu obie ekipy również zmierzyły się w pierwszej rundzie i wówczas lepsi okazali się Clippers. Eksperci Unibet więcej szans dają w tej  rywalizacji ekipie z Miasta Aniołów.

Równie ciekawie zapowiada się starcie Brooklyn Nets i Chicago Bulls. Ostatnio w świetnej formie jest strzelec - Deron Williams. Jeżeli Bykom, którzy grają jedną z najlepszych defensyw w NBA – uda się powstrzymać lidera Nets, mogą myśleć o wygraniu tej serii. Niemniej w roli faworyta stawia się tak czy inaczej drużynę z Brooklynu.

Nets pierwsze dwa mecze rozegrają u siebie, co stanowi dla nich wielką przewagę. Poza tym Chicago Bulls nadal są bez Derricka Rose’a. MVP sezonu 2010/2011 miał powrócić na ostatnią fazę sezonu regularnego, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Kurs na Nets to 1,68, na Bulls 2,15.

Pojedynkiem na noże może okazać się starcie Boston Celtics z New York Knicks. Obie ekipy nie przepadają za sobą za bardzo, dlatego można oczekiwać wielu ostrych starć, zwłaszcza na linii Kevin Garnett – Carmelo Anthony. Dwaj panowie w jednym ze spotkań sezonu regularnego omal się nie pobili. Ostatecznie skończyło się tylko na słowach.

Dwa pierwsze mecze tej serii odbędą się w Madison Square Garden. W roli faworyta stawia się ekipę z Nowego Jorku, bowiem to ona zakończyła sezon regularny na 3 miejscu konferencji wschodniej, a poza tym w przekroju całego sezonu prezentowała lepszą koszykówkę. Kurs na Knicks wynosi 1,25, a na Celtics 3,80.

Kolejnym pojedynkiem, w którym możemy zobaczyć dużo różnego rodzaju akcji, niekoniecznie boiskowych, może być starcie Indiany Pacers z Atlantą Hawks. Ekipa z Indianapolis w ostatnim czasie nie prezentowała się tak dobrze, jak na początku sezonu. To zrodziło przekonanie, że Jastrzębie przy dobrej organizacji gry, mogą postraszyć drużynę Franka Vogela.

Dwa pierwsze mecze odbędą się w Indianie. Pacers potrzebują wsparcia fanów, jeżeli myślą o pokonaniu rywala w tej serii. Eksperci Unibet w roli faworyta stawiają oczywiście wyżej rozstawionych Pacers, ale Atlanta nie pozostaje w tej rywalizacji bez szans. Choć ten pojedynek może nie przyciągać tyle uwagi, co inne, to z pewnością będzie bardzo atrakcyjny dla oka.