NBA: Lakers przed kolejnym testem


Jeziorowcy poszukują na parkiecie przede wszystkim więcej chemii. W przegranym meczu przeciwko Miami Heat spisali się naprawdę dobrze, ale nie byli w stanie pokonać LeBrona Jamesa, który w czwartej kwarcie wyszedł z ławki i załatwił swojemu zespołowi zwycięstwo. Toronto Raptors tymczasem prezentują coraz lepszą koszykówkę i mogą jeszcze włączyć się do walki o rozgrywki posezonowe, co wydawało się być dla ekipy z Kanady zbyt poważnym wyzwaniem jeszcze kilka tygodni temu. 

Ekipa z Los Angeles stanie przed szansą ogrania Toronto Raptors po raz piąty z rzędu. Z ostatnich trzech spotkań Lakers wygrali dwa i od powrotu Dwighta Howarda po kontuzji ramienia prezentują się znacznie lepiej. Współpraca środkowego ze skrzydłowymi, zwłaszcza z Pauem Gasolem, jest bardzo ważna w kontekście walki o playoffy. Słaba forma zespołu zrodziła mnóstwo wątpliwości, co do szans wielokrotnych mistrzów NBA. 

Hiszpański skrzydłowy po pięciu meczach przerwy spowodowanych wstrząśnieniem mózgu – wrócił do gry w meczu z Miami Heat, trafiając 4 ze swoich 7 rzutów i zapisując na swoje konto 12 punktów. Miał mimo to ogromne problemy z odnalezieniem się na parkiecie. Poza tym nadal jest daleki od formy, jaką prezentował w poprzednich sezonach. Trener Jeziorowców nie potrafi znaleźć klucza do współpracy pomiędzy Gasolem i Howardem. 

Raptors bez wątpienia będą chcieli wykorzystać wszystkie niedoskonałości rotacji Los Angeles Lakers. Z pewnością nie będzie to spotkanie nastawione na defensywę, bowiem oba zespoły w tym elemencie nie radzą sobie najlepiej. Ekipa z Kanady ma aktualnie bilans 14-26 i zajmuje 12 miejsce w konferencji wschodniej. Z kolei Jeziorowcy po dwóch wygranych przeciwko Milwaukee Bucks i Cleveland Cavaliers – mieli wspinać się po drabinie zachodu, ale zostali zatrzymani przez Miami Heat. Mają na koncie 17 wygranych i 22 porażki, co daje im 11 miejsce na zachodzie. 

Lakers nadal liczą się w walce o fazę rozgrywek posezonowych i jeżeli zaczną grać lepiej zespołowo, to bez wątpienia na pewnym etapie sezonu wywalczą swoje miejsce wśród najlepszej ósemki. Muszą jednak poprawić grę w defensywie i odciążyć w ataku Kobego Bryanta. Lider zespołu jest najlepszym strzelcem w NBA, ale nie jest w stanie samodzielnie poprowadzić swojej drużyny po obu stronach parkietu. 

Jeżeli zespół z Los Angeles przegra w Toronto, to po raz pierwszy od marca 2007 zaliczy 5-meczową serię porażek na wyjeździe. Raptors w ostatnich dwóch meczach byli bardzo blisko wygranej, ale najpierw nie sprostali w dogrywce Chicago Bulls, a następnie – również w dogrywce – pozwolili przejąć mecz Jrue Holiday’owi i ostatecznie odnieśli kolejną porażkę. 

Mecz Toronto RaptorsLos Angeles lakers odbędzie się w niedzielę o 19:00

Nasz typ: Los Angeles Lakers 1,47. Kurs na Raptors to 2,71.

Już w nocy czasu polskiego odbędzie się bardzo interesujące starcie pomiędzy Oklahomą City Thunder i Denver Nuggets. W ostatnim meczu Grzmotów ich lider – Kevin Durant zanotował 52 punkty, co jest rekordem jego kariery. Durant razem z LeBronem Jamesem prześcigają się w wyścigu po nagrodę MVP sezonu 2012/2013. 

Bryłki z Kolorado po przegranej z Washington Wizards z pewnością będą chciały odkuć się i pokazać kawałek dobrej gry przeciwko mocniejszemu rywalowi. Spotkanie z Thunder będzie dla nich najlepszą okazją. Ich szanse są jednak bardzo małe, bowiem Thunder w tym momencie uchodzą za najlepszy zespół w NBA. Z bilansem 32-8 zajmują pierwsze miejsce w konferencji zachodniej. 

Nuggets mają na swoim koncie 24 wygrane i 18 porażek, są szóstym zespołem zachodu i mogą w tym sezonie jeszcze wiele wskórać. Thunder z kolei mają jasny cel – mistrzostwo NBA i swoje szanse potwierdzają dobrą grą od początku sezonu regularnego. Aktualnie mają serię spotkań na wyjeździe i jak na razie wygrali cztery z rzędu. 

W Denver mogą mieć mimo wszystko problem, bowiem Nuggets z ostatnich 18 spotkań na własnym parkiecie, przegrali zaledwie 3 i są pod tym względem jedną z najlepszych ekip w NBA.