NBA: Lakers walczą o play-offy


Dla ekipy z Miasta Aniołów każdy kolejny mecz będzie niezwykle ważny. W ostatnim starciu udało im się pokonać Minnesotę Timberwolves na wyjeździe, ale w kolejnym już tak łatwo nie będzie, bowiem ich przeciwnik spisuje się w tym sezonie znacznie lepiej niż Leśne Wilki.

Milwaukee Bucks czasami wydają się być jeszcze mocno nieokiełznaną drużyną, ale bez wątpienia tkwi w tej drużynie niesamowity potencjał, które nie może zostać zlekceważony przez ich rywali. Bucks wiele razy w tym sezonie udowadniali, że przy odrobinie szczęścia i wykorzystaniu talentu – mogą zagrozić największym rywalom na wschodzie i na zachodzie.

Los Angeles Lakers czują na plecach oddech Dallas Mavericks. Z walki nie wypadli także Utah Jazz oraz Portland Trail Blazers. W miarę bezpieczni są Houston Rockets oraz Golden State Warriors. To właśnie Wojownicy w jednym z ostatnich meczów byli katem Jeziorowców. Dwight Howard obiecał już rewanż ekipie z Oakland. Center był wyjątkowo mocno broniony przez Davida Lee, który w pewnym momencie uderzył go z łokcia rozcinając wargę.

Tymczasem z kontuzją kolana poza grą przez kolejnych sześć tygodni będzie jeden z liderów Lakers – Metta World Peace. Skrzydłowy w starciu właśnie z Warriors, uszkodził sobie łąkotkę i operacja jest konieczna, aby problemy nie powtórzyły się w przyszłości. MWP opuści najprawdopodobniej pierwszą rundę play-offów.

Milwaukee Bucks tymczasem przegrali cztery mecze z rzędu i mimo, że grają na własnym parkiecie, ich szanse mogłyby być znacznie większe, gdyby ustabilizowali swoją grę. W tym sezonie na własnym parkiecie ekipa z Milwaukee ma bilans 18-17. Jeziorowcy mają z kolei problemy na wyjazdach. Do tej pory wygrywali tylko 14 razy w 23 próbach ponosząc porażkę.

Do gry dla Lakers wrócił natomiast Pau Gasol, ale jego pierwsze mecze po wyleczeniu kontuzji stopy nie były dla gracza najlepsze. W Mieście Aniołów starają się wykrzesać z Hiszpana maksimum, ale do tej pory tylko go ograniczano.

Mecz Milwaukee Bucks – Los Angeles Lakers odbędzie się w nocy z czwartku na piątek o 1:00

Nasz typ: Los Angeles Lakers 1,73. Kurs na Bucks wynosi 2,13.

W Dallas w końcu się ogolą? W zespole postanowili się nie golić aż do momentu, w którym będą mieli bilans zwycięstw i porażek na zero. Zespół dokona tej sztuki, jeżeli wygra swój kolejny mecz przeciwko Indiane Pacers na własnym parkiecie.

To z pewnością nie będzie proste zadanie. Drużyna z Indianapolis uchodzi za jedną z najlepszych w NBA i jeżeli Mavericks nie uda się przebrnąć przez ich mocne szyki defensywne, to mogę mieć solidny problem z egzekwowaniem swoich akcji.

Rzekomo gospodarze zaprosili na ten mecz fryzjera, który ogoli wszystkich w razie zwycięstwa Mavericks. Zespół Ricka Carlisle’a liczy się jeszcze w walce o fazę rozgrywek posezonowych i mocno naciska na ósmych w tym momencie Los Angeles Lakers.

Nasz typ: Dallas Mavericks, 1,62. Kurs na Pacers 2,33.