NBA: Mistrzowie Zachodu przetestują Raptors


Dobra forma drużyny z Kanady jest jedną z większych niespodzianek ostatnich kilku tygodni. Mimo braku Andrea Bargnaniego, który miał być ich liderem, zespół spisuje się znacznie lepiej niż na początku rozgrywek i nie zrezygnował jeszcze z walki o playoffy. Thunder będą stanowić dla nich bardzo trudne wyzwanie. Zespół mistrzów zachodu radzi sobie w tym sezonie równie dobrze, co w poprzednim i jest jednym z głównych kandydatów do mistrzostwa. 

Oklahoma grała w tym sezonie tylko 12 spotkań na wyjeździe i ma bilans 8-4. Nie jest to zatem wynik, który byłby pożądany przez ekipę, walczącą o mistrzostwo NBA. Toronto Raptors podejmą ich u siebie, gdzie mają bilans 8-6. Thunder z kolejnych 13 spotkań aż 11 zagrają na wyjeździe, więc czeka ich naprawdę ciężka przeprawa, która będzie miała duży wpływ na ich walkę o awans do playoffów z pierwszego miejsca. 

- Wyjazdy zawsze są ciężkie, bez względu na to przeciwko komu grasz. Postaramy się wykonać swoją pracę – mówił Kevin Durant. W ostatnim mecz ekipa z Oklahomy na własnym parkiecie poradziła sobie z Philadelphią 76ers wygrywając 109:85. Zespół prowadził rozgrywający Russell Westbrook, który zdobył 27 punktów i 5 asyst. Raptors natomiast przegrali z Sacramento Kings 96:105 u siebie, dlatego będą starali się zatrzymać Thunder, aby uniknąć drugiej porażki z rzędu. 

Przed meczem z Kings, Raptors wygrali 8 ze swoich 9 meczów. Aktualnie mają bilans 12-20 i zajmują 11 miejsce w konferencji zachodniej. Thunder z kolei mają 25 zwycięstw i 7 porażek. Są na pierwszym miejscu na zachodzie, ale Los Angeles Clippers mają tylko jedną porażkę więcej. Do walki miedzy tą dwójką dołączyło jeszcze San Antonio Spurs.

Przeciwko Thunder raczej nie zagra Włoch Andrea Bargnani. Raptors chcieli, aby ten był liderem zespołu, ale gdy doznał kontuzji, a drużyna zaczęła spisywać się lepiej, coraz częściej pojawiały się pogłosko o możliwości wytransferowania skrzydłowego. Na ten moment nie ma żadnych konkretnych propozycji.

Będzie to bardzo trudny pojedynek dla Russell Westbrooka, któremu przyjdzie zmierzyć się z Kylem Lowrym i Jose Calderonem, czyli dwójką graczy, która na swoich barkach ciągnie Raptors od kilku spotkań. Na pozostałych pozycjach Thunder powinni mieć sporą przewagę, dlatego jedynak z Kanady będzie musiał zagrać ponad swoje możliwości. 

Mecz Toronto Raptors – Oklahoma City Thunder odbędzie się w niedzielę o 19:00, transmisja na Canal+ Sport.

Nasz typ: Oklahoma City Thunder 1,34. Kurs na Raptors wynosi aż 3,32.

Kolejnej nocy zagrają także Phoenix Suns. Ekipa Marcina Gortat znów zmierzy się z Memphis Grizzlies, z którymi Słońca zawsze miały bardzo ciekawe i zacięte starcia. Nie wiadomo jednak czy zagra chory Zach Randolph. Jeden z najlepszych zbierających w NBA jest w tym sezonie liderem Niedźwiedzi i według NBA.com znajduje się w czołówce 10 najbardziej wartościowych graczy. 

Jego absencja będzie oznaczała, że Marcin Gortat stoczy bardzo ciekawy pojedynek z Marcem Gasolem. Jest to dwójka bardzo dobrze podających wysokich, ponadto świetnie wyszkolonych technicznie. Polak w ostatnich kilku spotkaniach prezentował bardzo dobrą formę, ale nie był w stanie samodzielnie zapewnić zwycięstw Suns, grających w kartkę. 

W Memphis także ostatnio nie mają powodów do zadowolenia. Jedna z najlepszych ekip na początku sezonu spadła w tabeli konferencji zachodniej i z bilansem 20-10 zajmuje 4 miejsce, choć mają dwa zwycięstwa i jedną porażkę mniej niż goniący ich Golden State Warriors. 

Słońca z bilansem 12-22 zajmują przedostatnie miejsce na zachodzie i czeka ich bardzo ciężkie zadanie, aby uratować ten sezon. Grizzlies z ostatnich 14 spotkań na wyjeździe przegrali aż 12. Suns na własnym parkiecie mają w tym sezonie bilans 10-8 i wcześniej pokonali Niedźwiedzie u dirbir 82:80. Ekipa Gortata po porażce z Utah Jazz na wyjeździe musi powrócić do gry, jaką prezentowała przeciwko Philadelphii 76ers, z którą odnieśli zwycięstwo 95:89.