NBA: Nets zmierzą się z Grizzlies


To starcie może trwać do ostatniej minuty, a nawet ostatniej sekundy. Obie ekipy znajdują się w czołówce swoich konferencji i będą walczyć  do samego końca o jak najlepsze miejsce w fazie  rozgrywek posezonowych. Nets po przejęciu zespołu przez P.J.’a Carlesimo zaczęli grać bardzo dobrą koszykówkę i aktualnie mogą zagrozić nawet najsilniejszym ekipom. Grizzlies z kolei dzięki wygranej z Los Angeles Lakers na własnym parkiecie, po raz kolejny udowodnili, że potrafią świetnie grać w defensywie. 

Wygrana z Grizzlies, byłaby dla Nets 13 w ostatnich 15 meczach. Z ostatnich 10 spotkań, Nets wygrali 9. Bez wątpienia jednak ekipie z Brooklynu nie będzie łatwo znaleźć odpowiedź na defensywnie nastawionych Grizzlies. W ostatnich czterech spotkaniach ekipa z Memphis zatrzymywała swoich rywali na średnio 82 punktach i skuteczności 40% z gry. Niedźwiedzie ze swoich ostatnich czterech spotkań wygrali trzy i wyglądają na dobrze przygotowanych do dalszej części sezonu.

Nets w grudniu mieli bilans 3-10 i mocno spadli w tabeli wschodu. Sytuacja w ostatnich tygodniach uległa drastycznej zmianie. Świetnie spisuje się center Brook Lopez, który notuje średnio 18,6 punktu. W światku NBA dość negatywnie zareagowano na jego brak w rezerwach wschodniej konferencji na tegoroczny Mecz Gwiazd. Pod nowym trenerem, Nets przegrali dopiero dwa mecze. Swobodę odzyskali także Deron Williams i Joe Johnson, na których wcześniej ciążyła ogromna presja.

Z bilansem 26-16 ekipa z Brooklynu jest na trzecim miejscu w konferencji wschodniej, będąc w bezpośrednim pojedynku z Chicago Bulls. Z kolei Niedźwiedzie z Memphis wygrały w tym sezonie 27 spotkań, przegrywając 14. Zajmują aktualnie czwarte miejsce na zachodzie, tuż za Clippers, Spurs i Thunder. 

To może być bardzo ciekawy pojedynek także ze względu na to, iż Grizzlies nie mają najlepszej ofensywy, z kolei Nets słabo bronią. Co za tym idzie, Grizzlies będą opierali się w głównej mierze na obronie, a ekipa P.J.’a Carlesimo będzie atakować rywala. 

Interesująco zapowiada się pojedynek pomiędzy Hiszpanem Marcem Gasolem i Brookem Lopezem. Obaj wysocy uchodzą za najlepszych graczy na swojej pozycji w lidze, zatem zarówno po bronionej, jak i atakowanej stronie boiska możemy zobaczyć sporo walki pomiędzy nimi. 

Mecz Memphis GrizzliesBrooklyn Nets odbędzie się w nocy z piątku na sobotę o godzinie 2:00

Nasz typ: Memphis Grizzlies 1,55. Kurs na Nets wynosi 2,48.

Los Angeles Lakers wracają do Staples Center, gdzie podejmą Utah Jazz. Zespół z Miasta Aniołów zaliczył serię siedmiu porażek z rzędu na wyjeździe i gra Jeziorowców nadal nie wygląda tak, jakby życzyli sobie tego, fani, gracze, czy trener Mike D’Antoni. Jazzmani natomiast w ostatnich kilku meczach spisują się powyżej oczekiwań. 

Ekipa z Salt Lake City wygrała cztery ostatnie spotkania, pokonując po drodze Miami Heat na własnym parkiecie. Przed nimi jednak trudniejsza część kalendarza w styczniu. Starcie z Lakers z pewnością będzie sporym wyzwaniem, bo Jeziorowcy mogą eksplodować w każdym momencie. Nie wiadomo jednak, czy to nastąpi w szatni, czy na parkiecie. 

Lakers z bilansem 17-25 zajmują dwunaste miejsce w konferencji zachodniej i nic nie wskazuje na to, jakoby szybko włączyli się do walki o rozgrywki posezonowe. Jazzmani dzięki dobrej formie na początku roku, są na siódmym miejscu i dla nich walka o playoffy jest jak najbardziej realnym planem. Zespół ze stanu Utah ma bilans 23-19. 

Jednak Jazz wygrali w tym sezonie tylko 9 spotkań na wyjeździe, przegrywając aż 15. Lakers z kolei na własnym parkiecie  spisują się lepiej niż na wyjeździe. Mają bilans 12-10, co i tak nie pokrywa się z oczekiwaniami wobec zespołu.