NBA: Niedźwiedzie wracają do siebie


Ekipa z Memphis w serii z San Antonio Spurs przegrywa już 2-0 i potrzebuje dwóch bardzo dobrych meczów na własnym parkiecie, aby odwrócić losy tej serii. Do tej pory to Ostrogi prezentowały mistrzowski poziom i jeżeli ekipie z Teksasu uda się wyrwać choć jeden mecz w stanie Tennessee, to zwycięstwo będzie już w zasięgu ręki.

Bardzo dużo zależy od postawy rozgrywającego Ostróg – Tony’ego Parkera. Francuz wiele razy samodzielnie prowadził swoją drużynę do zwycięstwa, ale zdarzały się także mecze, w których musiał ustąpić pola swoim kolegom z drużyny, bowiem ograniczała go kontuzja lewej łydki. Nadal nie daje mu spokoju, ale zawodnik podczas fazy rozgrywek posezonowych postanowił, że będzie kontynuował rywalizację mimo bólu.

W Memphis fani przygotowują się na zdzieranie gardła, bowiem Grizzlies nie wyobrażają sobie zwycięstw bez wsparcia lokalnych fanów. W FedExForum powinniśmy oczekiwać sympatyków Niedźwiedzi w specjalnie na tę okazję przygotowanych koszulkach, na których znajdzie się napis „Believe Memphis” (Wierzymy w Memphis).

Już w pierwszej  rundzie tegorocznych play-offów Grizzlies przegrywali 2-0 z Los Angeles Clippers, a następnie wygrali cztery mecze z rzędu awansując do półfinałów konferencji, gdzie pokonali Oklahomę City Thunder w pięciu meczach. Zatem Niedźwiedzie nie stracą nadziei do póki Spurs nie przypieczętują w tej serii 4 zwycięstw. Jeżeli uda im się wygrać oba starcia na własnym parkiecie, to seria raz jeszcze się otworzy i dostarczy nam mnóstwa emocji.

- Musimy wierzyć, musimy mieć pewność, że stać nas na to. W drugim meczu udało nam się doprowadzić do dogrywki, musimy być pewni siebie – mówi skrzydłowy zespołu – Zach Randolph, który w pierwszych dwóch meczach zagrał poniżej oczekiwań.

Memphis Grizzlies podczas sezonu regularnego wygrali na własnym parkiecie aż 32 spotkań, a od 8 lutego zanotowali bilans 19-1. Podczas play-offów jeszcze u siebie nie przegrali. Mają zatem o co walczyć, bowiem jeżeli Ostrogom uda się złamać Niedźwiedzie w ich własnej piaskownicy, to Grizzlies mogą utracić tę pewność siebie, którą tak rzekomo emanują.

- Wiemy, że grają dobrze na własnym parkiecie, mają świetna publiczność – mówi skrzydłowy Spurs, Boris Diaw. – Z pewnością będą trafiać więcej rzutów, więc musimy być na to gotowi – dodaje. Walka pomiędzy podkoszowymi obu ekip jest jednym z najciekawszych elementów tej rywalizacji. W meczu numer trzy z pewnością zobaczymy jeszcze więcej niuansów, które wyjdą na wierzch.

Mecz Memphis Grizzlies – San Antonio Spurs odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę o 3:00

Nasz typ: Memphis Grizzlies 1,42. Kurs na Spurs 2,92.