NBA: Odwieczna rywalizacja Bulls i Knicks


Jeszcze w latach 90-tych ta rywalizacja była jedną z najbardziej zaciętych w NBA. Chicago Bulls z Michaelem Jordanem gonili kolejne mistrzostwa, a New York Knicks przeklinali lidera Byków, że zdecydował się wrócić i kompletnie odebrać im nadzieję na mistrzostwo. Tym razem starcie pomiędzy tymi drużynami ma zupełnie inny wymiar, ale ponownie na parkiecie nie zabraknie wielkich graczy. 

Przed rozpoczęciem sezonu regularnego nikt nie oczekiwał, że New York Knicks będą radzić sobie tak dobrze. Zespół ma bilans 19-6 i walczy z Miami Heat o prym na wschodzie. W ostatnim meczu po powrocie gwiazdy – Carmelo Anthony’ego, udało im się pokonać Brooklyn Nets w Madison Square Garden. Starcie z Bulls choć drugie Knicks w tym sezonie, będzie pierwsze dla Melo, który nie grał w poprzednim z powodu kontuzji palca. 

Zespoły spotkają się tym razem w Nowym Jorku. W ekipie z Wietrznego Miasta na pewno zabraknie Richarda Hamiltona, który ma problem ze stopą i prawdopodobnie nie powróci przed końcem tego roku. Z powodzeniem weterana zastępuje w pierwszej piątce Marco Belinelli. Włoch na początku sezonu miał trudności w przystosowaniu się do systemu Toma Thibodeau, z czasem jednak zaczął radzić sobie coraz lepiej. 

W pierwszym spotkaniu lepsze były Byki z Chicago, wygrywając na własnym parkiecie 93:85. Knicks bez Carmelo zagrali wówczas jedno z najsłabszych spotkań w tym sezonie, rzucając na skuteczności 32% z gry. Bulls mają aktualnie jedną z najlepszych defensyw w NBA, z kolei ekipa z Nowego Jorku jest jedną z najlepszych w ataku. Będzie to zatem bardzo  ciekawe starcie. 

Knicks meczem z Bulls rozpoczną serię sześciu spotkań na własnym parkiecie. Center zespołu – Tyson Chandler przyznał, że to bardzo ważne, aby Knicks zaprezentowali się dobrze. Do tej pory u siebie przegrali tylko raz – z Houston Rockets. 

Chandler zmierzy si w tym pojedynku z Joakimem Noah, z którym toczył już bardzo zaciętą rywalizację przy okazji pierwszego meczu tych ekip. Francuz w ostatnim meczu – wygranym przez Bulls z Boston Celtics, zapisał na swoje konto 14 punktów, 13 zbiórek i 10 asyst. Jest jednym z najlepiej podających wysokich w NBA. 

Mecz Chicago BullsNew York Knicks rozpocznie się w nocy z piątku na sobotę o 1:30

Nasz typ: New York Knicks 1,35. Kurs na Bulls wynosi 3,30.

Tej nocy w NBA zostanie rozegranych jeszcze dziewięć spotkań. Jednym z ciekawszych będzie rywalizacja Atlanty Hawks z Philadelphią 76ers. Szóstki potrzebują dobrego meczu, by udowodnić sceptykom, iż będą liczyć się w tym sezonie podczas walki o fazę rozgrywek posezonowych. Jastrzębie natomiast rozpoczęli sezon bardzo przyzwoicie i postarają się polepszyć swój bilans do 16 zwycięstw i 8 porażek, zwłaszcza, że z trzech ostatnich spotkań wygrali tylko jedno, pokonując po dogrywce Washington Wizards. 

Sixers chcą uniknąć ósmej porażki na własnym parkiecie, ale grają w tym sezonie bardzo nieregularnie. Nie wiadomo, czy zagra lider Szóstek – Jrue Holiday. Rozgrywający do tej pory napędzał ofensywę swojego zespołu i jego brak na parkiecie jest bardzo mocno widoczny. 

Będzie to też powrót jednego z najlepszych rezerwowych w NBA – Louisa Williamsa do Filadelfii, gdzie grał przez siedem sezonów od początku swojej kariery.  

Tymczasem Toronto Raptors u siebie będą walczyć z Orlando Magic o piąte zwycięstwo z rzędu. Ekipa z Kanady mimo braku liderów – Andrea Bargnaniego i Kyle’a Lowry’ego, podniosła się z kolan i wygrała cztery ostatnie mecze, prezentując bardzo dobra koszykówkę. Magic mogą być w tym meczu bez silnego skrzydłowego – Glena Davisa, który zwichnął bark w ostatnim meczu przeciwko Wizards.