NBA: Ogromne wyzwanie przed Phoenix


Kolejny ukłon w stronę kibiców NBA ze Starego Kontynentu. Tym razem już o 21:30 rozpocznie się mecz Los Angeles Clippers - Phoenix Suns. Canal+ Sport pokaże jednak mecz w nocy. Od godziny 2:00 transmitowany będzie pojedynek miedzy Bulls, a Knicks.

Sobotni wieczór to idealny czas na oglądanie meczów. Fani NBA nie mogą się doczekać spotkania Clippers - Suns. Rzecz jednak w tym, że zespół z Los Angeles zajmuje wysokie 4. miejsce w konferencji Zachodniej (bilans 12-6). Słońca plasują się dopiero na 13. miejscu z zaledwie siedmioma wygranymi w 20 meczach.

Phoenix grali ostatnio w czwartkową noc i ulegli na własnym parkiecie Dallas Mavericks 94:97. Najwięcej punktów w drużynie Marcina Gortata byli Goran Dragić oraz Markieff Morris - rzucili po 15 punktów. Niestety Polak nie może zaliczyć tego meczu do udanych. Zdobył trzy punkty i zebrał sześć piłek na tablicach. Trafił zaledwie jeden z ośmiu rzutów z gry. Wśród zwycięzców najlepiej spisał się O.J. Mayo - 23 punkty.

Suns przegrali pięć ostatnich meczów, a Clippers pięć ostatnich wygrali. Co ciekawe grali z Mavericks dzień przed Phoenix i wygrali 112:90. Ofensywa Clippers należy do najlepszych w NBA. W czterech ostatnich meczach rzucają średnio 108,5 punktu i mają wysoką skuteczność rzutów z gry - 49%. Powstrzymywanie ataku rywali jest największą bolączką ekipy Suns. Tracą najwięcej punktów w całej lidze - średnio 102,7.

Ogromne wyzwanie czeka też Marcina Gortata. Będzie miał przeciwko sobie znakomitego Blake'a Griffina oraz sprawnego i szybkiego DeAndre Jordana. Griffin w poprzednim sezonie przeciwko Phoenix rzucał średnio 21,3 punktu oraz notował 10 zbiórek na mecz.

Ewentualna porażka drużyny Alvina Gentry'ego będzie szóstą z rzędu, co nie przydarzyło się Słońcom od marca 2009 roku. Poza tym może to być powód do zwolnienia trenera przez władze Suns.

Początek spotkania Los Angeles Clippers - Phoenix Suns w sobotni wieczór o 21:30.

Nasz typ: Los Angeles Clippers 1,12. Kurs na Suns wynosi 6,50.

W nocy z soboty na niedzielę Canal+ Sport transmitować będzie natomiast ciekawie zapowiadający się pojedynek liderów dywizji na Wschodzie. New York Knicks gościć będą w Chicago. Bulls wciąż grają bez swojego lidera, ale Derrick Rose powoli wraca do treningów i kto wie, czy wkrótce znów go nie zobaczymy na parkietach NBA. Emocje wywołać może też mecz w Bostonie. Celtics podejmować będą Philadelphię 76ers. Młodzi gracze Sixers nie raz pokazali, że chcą zajść w tym sezonie bardzo wysoko.