NBA: Pierwsze starcie w Memphis


Seria Memphis Grizzlies i Oklahomy City Thunder przenosiny się do Memphis, gdzie zespoły rozegrają między sobą dwa spotkania. Po dwóch pierwszych meczach w Oklahomie mamy remis, zatem zapowiada nam się bardzo ciekawe starcie tym bardziej, że Grizzlies ani razu nie dali się w FedExForum ograć swojemu poprzedniemu przeciwnikowi – Los Angeles Clippers.

Thunder oczywiście nadal będą grać bez swojego rozgrywającego – Russella Westbrooka. Kevin Durant jako lider drużyny zmuszony będzie do końca tych play-offów nosić ciężar odpowiedzialności za wyniki OKC. Jeżeli zawodnik na poważnie myśli o zdetronizowaniu LeBrona Jamesa, który uchodzi za absolutnie najlepszego gracza w NBA, Durant potrzebuje być graczem, który będzie wielofunkcyjny i wesprze zespół tam, gdzie ten tego najbardziej potrzebują.

Dotąd jego koledzy nie byli do końca gotowi udzielić mu wsparcia, jakiego oczekiwał. Center Kendrick Perkins – prócz swoich defensywnych umiejętności – jest kompletnie nieprzydatny po atakowanej stronie parkietu, poza tym bardzo łatwo wyprowadzić go z równowagi, co często kończy się faulem technicznym, w najgorszym wypadku wyrzuceniem z parkietu.

W serii z Grizzlies, Thunder nie mogą sobie pozwolić na utratę kolejnego gracza. Ekipa z Memphis do tej pory radzi sobie bardzo dobrze, zwłaszcza dwójka podkoszowych – Marc Gasol i Zach Randolph. Panowie są obok rozgrywającego Mike’a Conley’a główną defensywą i ofensywną ostoją zespołu Niedźwiedzi. Na przestrzeni sezonu 2012/2013 – udało im się wypracować nić porozumienia, która bardzo ułatwia życie trenerowi Hollinsonowi.

Conley z kolei, w końcu zwrócił na siebie uwagę bardzo dobrymi występami. Jedynka Grizzlies uchodzi za jednego z najlepszych rozgrywających w NBA, ale bardzo niedocenianych. W serii z Clippers – Conley świetnie radził sobie z Chrisem Paulem, teraz ma zadanie odrobinę łatwiejsze, bowiem z gry wypadł Westbrook.

- Na własnym parkiecie musimy wykonać swoją pracę – mówi Conley zdeterminowany do walki o finał konferencji. – Zwycięstwa na wyjeździe są bardzo ważne, ale u nas także potrzebujemy zagrać dobrą koszykówkę – dodał.

Thunder gościli w Memphis 20 marca i wówczas ponieśli porażkę. Od 8 lutego, Grizzlies rozegrali w FedExForum 18 spotkań i przegrali zaledwie jedno. Zatem na własnym parkiecie czują się bardzo dobrze.

Mecz Memphis Grizzlies – Oklahoma City Thunder odbędzie się w sobotę o 23:00

Nasz typ: Memphis Grizzlies, 1,44. Kurs na Thunder wynosi 2,84.

Kilka godzin później w Indianapolis dojdzie do trzeciego starcia pomiędzy New York Knicks i Indianą Pacers. W poprzednich dwóch meczach – podobnie jak w serii Grizzlies z Thunder – zespoły podzieliły się wygranymi. Rywalizacja na parkiecie Pacers powinna być niezwykle interesująca.

Knicks liczą na odblokowanie się J.R. Smitha. Zawodnik w ostatnim starciu pomiędzy tymi ekipami, trafił tylko 3 z 15 rzutów z gry. Wcześniej w tym miesiącu został wybrany najlepszym rezerwowym sezonu regularnego, zatem musi dać z siebie zdecydowanie więcej, jeżeli chce pomóc Knicerbockers awansować do finałów konferencji.

Tymczasem Roy Hibbert – center Pacers jest zdania, że mimo faktu, iż przegrał walkę o nagrodę dla najlepszego obrońcy w NBA, to właśnie on z wszystkich środkowych w NBA radzi sobie najlepiej. Taka pewność siebie zawodnika podoba się trenerowi Frankowi Vogelowi, który szuka sposobu, aby zmotywować swoich graczy do jeszcze cięższej pracy w kolejnych starciach tej rywalizacji.

Nasz typ: Indiana Pacers, 1,55. Kurs na Knicks wynosi 2,49.