NBA: Rozpoczynamy play-offy!


W meczu inaugurującym fazę rozgrywek posezonowych, zmierzą się New York Knicks i Boston Celtics. Pojedynki między tymi ekipami miały już różne scenariusze, ale wielokrotnie były to starcia, które przyciągały uwagę nawet tych, którzy z koszykówką nie mają wiele wspólnego. Głównie było to spowodowane ilością akcji i nerwów, które towarzyszą tej rywalizacji.

Dwa zespoły o niesamowitej historii zmierzą się między sobą już w pierwszej rundzie. Choć New York Knicks prezentowali się znacznie lepiej podczas rozgrywek zasadniczych, to C’s nie są w tym pojedynku bez szans. Eksperci są zgodni, co do tego, że jeśli Celtom uda się zatrzymać Carmelo Anthony’ego i dobrze bronić pod koszem – to mogą Knicerbockers narobić sporo problemów już na początku ich drogi po mistrzostwo.

Dwa pierwsze mecze serii odbędą się w mekce koszykówki – Madison Square Garden. W Bostonie aktualnie nikt nie myśli o play-offach. Po tragedii jaka wydarzyła się tam kilka dni temu – fani oraz mieszkańcy Bean-City potrzebują kilku dodatkowych dni, aby się otrząsnąć. Bez wątpienia jednak, C’s będą potrzebowali wsparcia, gdy wrócą na własny parkiet po dwóch meczach w Nowym Jorku. Jak zareaguje TD Garden? Przekonamy się.

Z pewnością motywacji zarówno fanom, jak i graczom dodałoby wyrwanie przynajmniej jednego zwycięstwa w Nowym Jorku. – Musimy zrobić, co w naszej mocy w obliczu tej tragedii. Nasze miasto musi poczuć się dumne z posiadania takiego zespołu – mówił lider Celtics, Paul Pierce, który musi być dla swojego zespołu podporą w play-offach.

Od dyspozycji takich graczy jak Paul Pierce, Kevin Garnett, czy Jeff Green – będą zależały losy bostońskich Celtów w tej serii. Green to nadal wielka niewidoma, bowiem zawodnika potrafi zagrać świetne zawody, ale także czasami prezentował się marnie. Niemniej Doc Rivers zdaje  sobie sprawę, że w obliczu takiego rywala nie może być wybredny.

Knicks z kolei do play-offów przystąpią bez Amare Stoudemire’a, ale za to z Tysonem Chandlerem. Center ekipy z Nowego Jorku miał ostatnio problemy zdrowotne, ale udało mu się w końcu powrócić do pełni zdrowia. Z kolei skrzydłowy nadal nie poradził sobie z kolanem i potrzebuje dodatkowej przerwy. Jeżeli Knicks przejdą do drugiej rundy, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że STAT powróci, aby pomóc im w walce o finał konferencji.

Fani z pewnością czekają na pojedynek Kevina Garnetta i Carmelo Anthony’ego. Zawodnik ekipy z Nowego Jorku miał świetną końcówkę sezonu regularnego, Garnett natomiast borykał się z problemami zdrowotnymi. Ich pojedynek może być szczególnie interesujący ze względu na ostre stosunki między graczami podczas sezonu regularnego. Melo po jednym z meczów czekał na KG przed autobusem Celtów.

Mecz New York Knicks – Boston Celtics odbędzie się o 21:00 w sobotę.

Nasz typ: New York Knicks, 1,28. Kurs na Celtics 3,77.

Drugim bardzo ciekawym starciem będzie pojedynek Memphis Grizzlies z Los Angeles Clippers. Ekipa z Miasta Aniołów przystąpi do niego z czwartego miejsca na zachodzie, Niedźwiedzie uplasowali się oczko niżej.

W ostatnim starciu pomiędzy tymi ekipami podczas sezonu regularnego, lepsi na parkiecie rywala okazali się Clippers. Rok temu w play-offach również doszło do starcia między tymi drużynami. Wówczas po siedmiu meczach lepsi okazali się Los Angeles Clippers. W jednym ze starć w czwartej kwarcie odrobili aż 27 punktów, co jest rekordem NBA.

Rozgrywający drużyny z Miasta Aniołów – Chris Paul zauważa, że jego drużyna ma w tym sezonie więcej doświadczenia. Celem LAC jest walka o mistrzostwo i nikt tego w zespole nie ukrywa. Dwa pierwsze mecze serii odbędą się w Staples Center.

Nasz typ: Los Angeles Clippers, 1,43. Kurs na Grizzlies 2,88.