NBA: Rusza faza play-off


W sobotę startują playoffy NBA. Znamy już wszystkie pary pierwszej rundy. Marcin Gortat i jego Washington Wizards zagrają z Chicago Bulls.

Tegoroczna faza finałowa najlepszej koszykarskiej ligi na świecie będzie wyjątkowa z kilku powodów. Po raz pierwszy od sezonu 2005 w playoffach zabraknie Los Angeles Lakers, co nie jest wielką niespodzianką, biorąc pod uwagę fakt kontuzji Kobe Bryanta. Co ciekawe – po raz pierwszy w historii NBA w tej fazie rozgrywek zabraknie Lakersów, ale też New York Knicks i Boston Celtics. Dla nowojorczyków to również trudny moment. Niekwestionowany lider Knicks, Carmelo Anthony opuści playoffy po raz pierwszy w swojej karierze! Z kolei San Antonio Spurs zaliczyło 17. z rzędy sezon z awansem do rundy finałowej rozgrywek.

Wszystkie mecze transmitowane będą w Unibet TV i dlatego już teraz gorąco zachęcamy do oglądania kluczowych momentów tegorocznej rywalizacji!

Polski rodzynek w NBA czeka już na rywalizację z Bykami. Ta startuje w niedzielę. Pierwsze dwa mecze odbędą się na parkiecie w Chicago, gdzie przecież nie brakuje Polaków. Zapewne wielu z nich skusi się na wizytę w hali United Center, by na żywo zobaczyć występy Gortata, dla którego jest to powrót do playoff po czteroletniej przerwie. Marcin notuje naprawdę znakomity sezon. Jest skuteczny zarówno w punktach, zbiórkach jak i blokach. Niezwykle często notuje tzw. „double-double”. Co ciekawe – Czarodzieje z Waszyngtonu jako jedyny zespół fazy playoff mają korzystniejszy bilans od swojego rywala, będąc niżej notowaną drużyną po rundzie zasadniczej. Rywalizacja w tej parze zapowiada się więc niesamowicie interesująco. Bulls w ostatnim meczu obu tych zespołów wygrali wysoko, pokazując że powoli uczą się radzić sobie bez Derricka Rose’a.

Faworytem do wygrania całego sezonu są oczywiście Miami Heat. W pierwszej rundzie zagrają oni z Charlotte Bobcats. Słońca to mistrzowie z dwóch poprzednich lat. Kurs na trzeci tytuł z rzędu dla zespołu Heat to w naszej ofercie 3.25. Wydaje się, że najwięcej krwi ekipie trenera Erika Spoelstry mogą napsuć drużyny San Antonio Spurs – 5.00, Oklahoma City Thunder – 5.25 i Indiana Pacers – 5.50.

Kandydatem nr 1 do zgarnięcia tytułu MVP jest as Słońc – LeBron James. 30-letni amerykański gwiazdor zgarniał tę indywidualną nagrodę w dwóch poprzednich, mistrzowskich dla swojego zespołu sezonach. Mając w zespole tak znakomitych kolegów jak Dwayne Wade, Chris Bosh czy doświadczony Ray Allen, James nie musi się raczej martwić o jakość gry swojej drużyny. Wszystko wskazuje więc na to, że w Miami doczekają się swoistego hat-tricka. Tytuł najbardziej wartościowego zawodnika dla LeBrona wyceniany jest na 3.85.

Nadmienić należy, że mistrzami swoich konferencji w fazie zasadniczej zostały zespoły z Indiany i San Antonio i to one trafiły w rywalizacji play-off na teoretycznie najsłabszych rywali, kolejno – Atlantę Hawks i Dallas Mavericks. Ciekawostką jest tutaj fakt, że w bezpośrednich meczach Pacers z Hawks w pierwszej części sezonu odnotowaliśmy remis – po dwa zwycięstwa każdej ze stron. W pozostałych parach Toronto Raptors podejmują Brooklyn Nets, Oklahoma City Thunder gra z Memphis Grizzlies, Los Angeles Clippers z Golden State Warriors i wreszcie Houston Rockets rywalizować będzie Portland Trail Blazers.

W trakcie fazy playoff przygotujemy dla naszych graczy ciekawe konkursy, dlatego już teraz zachęcamy do śledzenia rywalizacji w NBA.