NBA: Suns przedłużą rekordową serię?


Po trzech zwycięstwach z rzędu Phoenix Suns, co jest rekordem zespołu w tym sezonie, gracze zespołu odzyskali pewność siebie i wierzą, że walka o fazę rozgrywek posezonowych nadal jest możliwa. W kolejnym starciu zmierzą się z Charlotte Bobcats, którzy radzą sobie ostatnio nie najlepiej, ale są bardzo nieprzewidywalny rywalem, o czym doskonale przekonali się poprzedniej nocy w Los Angeles, gdzie Lakers wygrali z Rysiami tylko jednym punktem.

Bobcats rozpoczęli ten sezon bardzo dobrze, przez jakiś czas mieli nawet dodatni bilans. W poprzednich rozgrywkach mieli na koncie 7 wygranych, w bieżącym sezonie udało im się wyrównać to osiągnięcie po miesiącu rozgrywek. Potem było jednak już znacznie gorzej. Przegrana przeciwko Lakers była 12 z rzędu Rysi. Z bilansem 7-17 zajmują 11 miejsce w konferencji wschodniej. 

Suns z kolei poprawili się ostatnio i grają coraz przyjemniejszą koszykówkę dla oka. Posada trenera Słońc – Alvina Gentry’ego rzekomo zawisła na włosku i choć włodarze Suns zdementowali te pogłoski, to przy słabym początku sezonu pozycja zarówno graczy, jak i trenera jest mocno niepewna. Ostatnie trzy zwycięstwa poprawiły nastroje w drużynie. Bilans 10-15 nie skazuje jeszcze Słońc na pożarcie i do końca sezonu jeszcze wiele spotkań, więc ekipa z Arizony nadal ma szansę włączyć się do walki o playoffy.

W ostatnim spotkaniu Phoenix Suns przeciwko Sacramento Kings – drużyna Marcina Gortata znów odrobiła dużą stratę w końcówce meczu. Gospodarze przegrywali już 19 punktami. Świetnie spisał się Polak, który zakończył spotkanie z 14 punktami, 13 zbiórkami i 6 blokami. Był to zdecydowanie najlepszy występ Gortata w tym miesiącu.

Będzie to pojedynek ekip, które mają jedne z najgorszych defensyw w NBA. O zwycięstwie zadecyduje zatem lepsza egzekucja w ataku, a w tym elemencie lepiej prezentują się Suns, zdobywając średnio 97,3 punktu na mecz, przy 96,1 Bobcats. 

Spotkanie odbędzie się w Phoenix, gdzie Słońca wygrali 8 ze swoich 10 zwycięstw. Marcin Gortat zmierzy się z drugoroczniakiem Bismackiem Biyombo oraz Brendanem Haywoodem. Polak nie powinien mieć większych problemów w tej rywalizacji. 

Mecz Charlotte BobcatsPhoenix Suns odbędzie się w nocy z środy na czwartek o 3:00.

Nasz typ: Phoenix Suns

Tymczasem w Nowym Jorku dojdzie do kolejnego starcia pomiędzy Brooklyn Nets i New York Knicks. To będzie już trzeci pojedynek między tymi ekipami w sezonie 2012/2013. Tym razem odbędzie się w madison Square Garden, gdzie drużyny jeszcze nie grały. W poprzednich dwóch starciach rywale zza miedzy podzielili się zwycięstwami, jak będzie tym razem? 

To bez wątpienia najciekawsze starcie kolejnej nocy z NBA. Nadal nie wiadomo czy zagra Carmelo Anthony. Zawodnik ma problem z kostką i opuścił dwa poprzednie spotkania swojego zespołu. W ostatnim przegrali u siebie po raz pierwszy w tym sezonie. Pokonali ich Houston Rockets, których do zwycięstwa prowadziła objawienie sezonu 2011/2012 – Jeremy Lin.

Nets w ostatnim meczu przegrali u siebie z Utah Jazz 92:90. Coraz głośniej na postawę swoich kolegów narzeka lider zespołu – Deron Williams.

Nets nie radzą sobie ostatnio najlepiej. Z ostatnich 10 spotkań wygrali zaledwie 3 i aktualnie mają bilans 13-11. Knicks z kolei walczą na szczycie konferencji wschodniej z Miami Heat. Aktualnie ekipa z Nowego Jorku ma na swoim koncie 18 zwycięstw i 6 porażek.