NBA: Szansa dla Gortata


Boston Celtics po porażce z Los Angeles Lakers, na parkiecie w US Airways Center zmierza się z Phoenix Suns. Marcin Gortat, który według wielu źródeł informacji miał opuścić Arizonę pod koniec okienka transferowego, pozostał w Phoenix i będzie kontynuował swoją grę dla Słońc. Środkowego czeka sporo pracy, aby odzyskać zaufanie trenera i dostawać więcej minut do gry. Ostatnimi czasy te zabierał Polakowi weteran – Jermaine O’Neal.

Boston Celtics podczas ostatnich godzin okienka pozyskali strzelca z Washington Wizards – Jordana Crawforda. Zawodnik był w tym sezonie najlepiej rzucającym graczem w rotacji Randy’ego Wittmana. C’s ściągnęli go do zespołu w zamian za wygasający kontrakt Leandro Barbosy, który nie zagra do końca sezonu i za centra Jasona Collinsa.

To oznacza, że Celtom nie udało się załatać dziury, jaką mają na pozycji środkowego. Dlatego jest to szansa dla Marcina Gortata, który ostatnio nie radził sobie w bezpośredniej walce z rywalami. Polak potrzebuje odzyskać pewność siebie i zacząć rzucać oraz zbierać, jak jeden z czołowych środkowych w NBA, a za takiego według wielu Polak uchodzi.

Suns po zwycięstwie z Portland Trail Blazers, przegrali z Golden State Warriors na wyjeździe. W meczu przeciwko C’s dołączy do drużyny Marcus Morris, brat Markieffa Morrisa. Co ciekawe – bliźniacy będą w rotacji Lidnsey’a Huntera rywalizowali o minuty. Marcus wcześniej grał dla Houston Rockets, jest dobrym strzelcem i bez wątpienia pomoże Słońcom rozciągać grę.

Suns stracili rezerwową jedynkę – Sebastiana Telfaira, ale to oznacza więcej minut dla pierwszoroczniaka Kendalla Marshalla. Ostatnio zawodnik dostawał coraz więcej czasu na parkiecie. Nadal jednak nie jest tym samym graczem, co w rozgrywkach uniwersyteckich.

Faworytem spotkania jest ekipa z Bostonu. Aktualnie z bilansem 28-26 zajmują siódme miejsce w konferencji wschodniej i będą do końca sezonu walczyć o awans do playoffów. Tymczasem Phoenix Suns swoją walkę w tym sezonie już zakończyli. Do tej pory udało im się zwyciężać tylko 18 razy, z kolei w 37 meczach ponosili porażkę. Mają najgorszy bilans na zachodzie.

Celtics w starciu z Suns będą szukali łatwego zwycięstwa. Jednak ekipa z Arizony na własnym parkiecie potrafi zaskoczyć rywala wyjątkowo dobrą grą. Mogą to zrobić, jeżeli wykorzystają przewagę pod koszem, w postaci Gortat i O’Neala.

Mecz Phoenix Suns – Boston Celtics odbędzie się w nocy z piątku na sobotę o 3:00

Nasz typ: Boston Celtics, 1,72. Kurs na Suns wynosi 2,15.

Houston Rockets to faworyt do zajęcia ósmego/siódmego miejsca na zachodzie. Zwycięstwa takie jak to przeciwko Oklahomie City Thunder - tylko wzmacniają przekonanie, że James Harden i spółka będą za niedługo jednym z faworytów do mistrzostwa NBA. Jeszcze nie w tym sezonie, ale wiele wskazują na to, że czas Rakiet z Teksasu nadchodzi.

To samo może, ale nie musi dotyczyć Brooklyn Nets. Zespół z Barclays Center odniósł podwójne zwycięstwo przeciwko Milwaukee Bucks. W zespole nadal jednak brakuje przekonania, że mogą walczyć o wiele rzeczy. Poniekąd wynika to ze wyjątkowo słabej formy Derona Williamsa, który od początku sezonu miał być liderem tego zespołu. Na razie ma problemy z odnalezieniem optymalnej formy.

Rockets w tym meczu będą mieli już do dyspozycji Thomasa Robinsona, pozyskanego z Sacramento Kings. Silny skrzydłowy został wybrany z 5 numerem w drafcie2012, ale w Sac-Town nie dostał szansy, aby się pokazać.

Nets żadnych wymian podczas ostatnich godzin okienka nie dokonali, choć mówiło się, że pozyskają z Atlanty Hawks Josha Smitha. Ostatecznie nic takiego nie miało miejsca.

Nasz typ: Brooklyn Nets, 1,78. Kurs na Rockets wynosi 2,06