NBA: Walka Pacers z Knicks


New York Knicks wygrali 14 ze swoich ostatnich 15 spotkań. Jedyną porażkę ponieśli w Chicago, gdzie lepsi po dogrywce okazali się Bulls. Wówczas ekipa z Big Apple miała serię 13 zwycięstw z rzędu. Po Miami Heat byli kolejną ekipą, która została zatrzymana w Windy City. W następnym starciu na własnym parkiecie podejmą gości z Indianapolis.

Przez bardzo długi czas Knicks i Pacers toczyli walkę o drugie miejsce w konferencji wschodniej. Świetny początek sezonu w Nowym Jorku postawił drużynę Mike’a Woodsona w roli faworyta nie tylko konferencji, lecz całej ligi. Wkrótce jednak zaczęły się problemy z kontuzjami, które mocno pokomplikowały sprawy w Madison Square Garden.

Ostatnio z gry na jakiś czas został wyłączony Kenyon Martin. Wcześniej kontuzji doznał Tyson Chandler i Amare Stoudemire. Żaden z tych zawodników nie powrócił jeszcze do gry, ale mają być gotowi na fazę rozgrywek posezonowych. W Indianapolis wiedzą już, że będą zmuszeni radzić sobie bez Danny’ego Grangera. Strzelec przeszedł jakiś czas temu udaną operację kolana i będzie pauzował do końca sezonu. Powróci na początek rozgrywek 2013/2014.

Jeżeli Knicks wygrają to starcie, przypieczętują drugie miejsce we wschodniej konferencji, które już mają niemalże pewne. Pacers w ostatnim czasie grali cały czas na bardzo dobrym poziomie, ale ponieśli kosztowną porażkę przeciwko Brooklyn Nets na własnym parkiecie. W głównej mierze dlatego przestali się liczyć w rywalizacji z New York Knicks.

Jednak starcie z ekipą Carmelo Anthony’ego będzie bardzo symbolicznym pojedynkiem dla obu ekip przed rozpoczęciem fazy rozgrywek posezonowych. Jako że Knicks zagrają na własnym parkiecie – to właśnie ich stawia się w roli faworyta. Niemniej Pacers mają jedną z dwóch najlepszych defensyw w NBA, więc jeżeli uda im się zatrzymać Melo tak, jak zrobili to w Chicago, to bez wątpienia będą w stanie nawiązać równorzędną walkę z Knicerbockers.

Gracze Woodsona myślami są jednak już przy krótkiej przerwie miedzy sezonem regularnym i play-offami. – To na pewno nam pomoże – mówi J.R. Smith. – Przez ostatnich kilka tygodni cały czas o tym rozmawiamy – dodał. Wszystko wskazuje na to, że ekipa z Nowego Jorku w pierwszej rundzie zmierzy się z Boston Celtics, z kolei Indiania Pacers przyjdzie walczyć albo z Chicago Bulls, albo Atlantą Hawks. Te dwie ekipy jeszcze nie rozstrzygnęły bezpośredniego starcia między sobą.

Mecz New York Knicks – Indiana Pacers odbędzie się w niedzielę o 21:30

Nasz typ: New York Knicks, 1,58. Kurs na Pacers wynosi 2,40.

W nocy Los Angeles Lakers rozegrają swój pierwszy pojedynek po utracie Kobego Bryanta. Lider Jeziorowców zerwał ścięgno Achillesa w meczu z Golden State Warriors i będzie pauzował do końca bieżącego sezonu. Bardzo prawdopodobne, że opuści także początek kolejnego. Bez Black Mamby graczy Mike’a D’Antoniego czeka trudne zadanie.

W kolejnym starciu Lakers na własnym parkiecie podejmą San Antonio Spurs. Fani Jeziorowców nie spodziewają się obecności Kobego Bryanta w Staples Center. Zawodnik przez kolejny miesiąc nie może wykonywać żadnych prostych czynności.

Niemniej Lakers nadal maja w składzie dwóch dominujących podkoszowych. Dwight Howard i Pau Gasol wielokrotnie udowadniali, że potrafią poprowadzić zespół na własnych barkach, jeżeli tego wymaga od nich sytuacja. Na początku sezonu 2012/2013 mieli co prawda problemy, aby znaleźć wspólny język. W ostatnim czasie jest znacznie lepiej.

Ciekawy pojedynek może wyniknąć z rywalizacji Gasola i Tima Duncana. Ten drugi jest w tym roku kandydatem do najlepszego defensora. Mimo tego, że Lakers zagrają na własnym parkiecie, szansę obu ekip są bardzo wyrównane.