NBA: Ważna rywalizacja na wschodzie


Milwaukee Bucks w kolejnym meczu na wyjeździe zmierzą się z Indianą Pacers i wiele wskazuje na to, że będzie to jedna z najciekawszych rywalizacji kolejnej nocy z NBA. Oba zespoły nadal walczą na wschodzie o jak najlepsze miejsce, nie walczą jednak bezpośrednio między sobą. Mimo to wygrana dla ósmych Bucks jest tak samo ważna jak dla drugich Pacers.

Pacers zagrają na własnym parkiecie, gdzie mają przyzwoity bilans 27-8. Bucks natomiast w meczach wyjazdowych w tym sezonie wygrywali 16 raz, 17 przegrywając. Nie są zatem pozbawieni szans, zwłaszcza, że ostatnio spisują się naprawdę dobrze. W ostatnich 10 meczach ekipa z Wisconsin osiągnęła bilans 5-5.

Ekipa z Indianapolis z kolei, z ostatnich sześciu spotkań przegrała aż cztery. Ostatnio jednak formą zabłysnął dotychczas przyklejony do ławki Gerald Green. Podczas 43 minut rozegranych w dwóch ostatnich meczach zdobył aż 35 punktów. – Jeżeli będziemy grali w ataku tak jak ostatnio, to będzie nas naprawdę trudno pokonać – mówi z kolei rozgrywający George Hill.

Rywalizacja będzie o tyle ciekawsza, że są to rywale z dywizji. Bucks w tym momencie zajmują trzecie miejsce za Pacers i Bulls, ale ekipa z Chicago ostatnio prezentowała bardzo słabą formę, a do końca rozgrywek sezonu regularnego pozostał niecały miesiąc. W Milwaukee z pewnością spróbują postraszyć ekipę z Wietrznego Miasta.Bez wątpienia w tej pogoni bardzo pomocne byłoby zwycięstwo przeciwko Indianie Pacers.

Ciekawie zapowiada się rywalizacja pod koszem pomiędzy Larry Sandersem i Roy’em Hibbertem. Obaj centrzy uchodzą za elitę defensorów w NBA, więc powinniśmy oglądać naprawdę przyzwoity pojedynek. Nie wiadomo czy w meczu zagrają Ersan Ilaysova (Bucks) i Danny Granger (Pacers). Ten drugi po opuszczeniu początku sezonu z powodu kontuzji kolana, liczy, że będzie zdrowy na play-offy.

Mecz Indiana Pacers – Milwaukee Bucks odbędzie się w nocy z piątku na sobotę o północy

Nasz typ: Indiana Pacers, 1,28. Kurs na Bucks wynosi 3,77.

Interesująco zapowiada się również starcie San Antonio Spurs z Utah Jazz. Ekipa z Salt Lake City oddala się od fazy rozgrywek posezonowych i wszystko wskazuje na to, że nie włączy się do niej z powrotem przed zakończeniem sezonu regularnego. Jazzmani musieliby zmienić styl gry i zacząć seryjnie wygrywać mecze, bowiem Los Angeles Lakers i Houston Rockets łatwo nie odpuszczą.

Sytuacja San Antonio Spurs na tym etapie  rozgrywek 2012/2013 jest bardzo spokojna. W zespole nie oczekują zbyt wiele po końcówce sezonu. Ostrogi z pewnością będą chciałby zakończyć go na pierwszym miejscu, ale Gregg Popovich postara się nie forsować swoich graczy, aby starczyło im sił na kluczowy punkt sezonu, czyli play-offy.

Do gry przeciwko Jazz wróci najprawdopodobniej rozgrywający – Tony Parker. Zawodnik przez kontuzję stopy opuścił kilka spotkań swojego zespołu. Rehabilitacja przebiegła jednak pomyślnie i wiele wskazuje na to, że Francuz odzyskał już pewność siebie i może wrócić na parkiet.

Mecz odbędzie się w San Antonio, gdzie Ostrogi do tej pory przegrały tylko 4 mecze, zatem przed Jazz bardzo trudne zadanie, bowiem oni na wyjeździe są jedną z najsłabszych ekip w lidze.

Nasz typ: San Antonio Spurs 1,14. Kurs na Jazz 5,90.