NBA: Wieczór z najlepszą koszykówką


NBA gra dzisiaj w porach, które sprzyjają europejskim fanom najlepszej profesjonalnej ligi koszykówki. O godzinie 19:00 swój mecz rozpoczną Boston Celtics z Los Angeles Clippers. Obie ekipy w ostatnich tygodniach miały problemy, głównie z kontuzjami swoich zawodników. Do gry nie powrócił jeszcze rozgrywający Chris Paul, który jest kandydatem do nagrody MVP. Z kolei C’s stracili już Rajona Rondo, a ostatnio pierwszoroczniaka Jareda Sullingera.

Wszystko wskazuje na to, że przyszedł czas na zmiany w Bostonie. Włodarze nie chcą mimo wszystko zapowiadać jakichkolwiek transakcji. Po utracie lidera, którym był Rajon Rondo, zawodnicy C’s potrzebują zaufania ze strony zespołu, bowiem nadal liczą się w walce o fazę rozgrywek posezonowych. Problemy Los Angeles Clippers mają zupełnie inną naturę. Okazuje się, że ekipa z Miasta Aniołów nie potrafi grać regularnie bez swojego rozgrywającego – Chrisa Paula.

CP3 ma problemy z kolanem i na mecz z Celtics prawdopodobnie nie powróci. Nic na to nie wskazuje. Jego rolę przejął młody Eric Bledsoe, który jest jedną z pozytywnych niespodzianek tego sezonu dla Los Angeles Clippers. Potrzebuje jeszcze czasu, aby rozwinąć swoją grę i stać się lepszym kreatorem, ale wraz z kolejnymi meczami na parkietach NBA, powinien radzić sobie coraz lepiej.

Celtics mimo problemów wygrali trzy poprzednie mecze i przeciwko Clippers zagrają na własnym parkiecie w TD Garden, gdzie do tej pory osiągnęli bilans 16-9. Ekipa z Miasta Aniołów udowadniała jednak wcześniej w tym sezonie, że na wyjeździe radzi sobie całkiem nieźle. Bilans 14-9 nie jest złym w porównaniu do innych ekip z czołówki. Ciężko zatem określić faworyta tego spotkania. Wszystko najprawdopodobniej sprowadzi się do przewagi pomiędzy poszczególnymi zawodnikami.

Tutaj wiele do powiedzenia będą mieli m.in. Blake Griffin i Kevin Garnett. Pomiędzy dwójką skrzydłowych może dojść do ciekawego starcia. Garnett to stara szkoła, świetnie wyszkolony technicznie gracz, z niesamowitym doświadczeniem, który potrafi rzucić z półdystansu. Griffin także jest niesamowicie sprawny w rywalizacji jeden na jeden i bezpośrednio pod koszem radzi sobie lepiej od Kevina. Jego rzut z półdystansu jest jednak nadal jego piętą achillesową.

Clippers z bilansem 34-14 zajmują trzecie miejsce w konferencji zachodniej, wyprzedzają ich Thunder i Spurs. Celtics z kolei z bilans 23-23 są na ósmym miejscu na wschodzie i czeka ich bardzo dużo pracy, jeżeli chcą zagrać w tym roku podczas playoffów.

Mecz Boston Celtics – Los Angeles Clippers odbędzie się o godzinie 19:00 w niedzielę.

Nasz typ: Los Angeles Clippers, 1,89. Kurs na Celtics wynosi 1,94

Godzinę później, o 20:00, swoje starcie rozpoczną Miami Heat z Toronto Raptors. W ekipie z Kanady zadebiutował już Rudy Gay. Zawodnik kilka dni temu został wytransferowany z Memphis Grizzlies w zamian za kilku graczy. W transakcji udział brali także Detroit Pistons.

Gay w swoim pierwszym meczu dla nowego zespołu zanotował 20 punktów, Raptors pokonali Los Angeles Clippers u siebie. Jedynak z Kanady wiele razy w tym sezonie udowadniał, że stać go na wyjątkowo dobrą grę, jeżeli wszystko działa tak, jak powinno. Z bilansem 17-30 Raptors są na 11 miejscu w konferencji wschodniej.

Ich rywalem tym razem będą Miami Heat, którzy przegrali swój ostatni mecz z Indianą Pacers na wyjeździe. Tym razem również zagrają na parkiecie rywala. Raptors u siebie mają bilans 12-11, z kolei Heat na wyjeździe wygrali 11 spotkań, tyle samo przegrywając. Mistrzowie NBA od początku sezonu mają problemy, z którymi jeszcze się nie uporali.

To jest szansa dla Raptors, którzy wbrew pozorom nie są absolutnie skazywani w tym meczu na porażkę. Tym bardziej, że mają w składzie Rudy’ego Gay’a. Ten niegdyś rzucił nad LeBronem Jamesem rzut zapewniający Grizzlies zwycięstwo.

Nasz typ: Miami Heat, 1,49. Kurs na Raptors wynosi 2,65