NBA: Wielkie niedzielne hity


Miami Heat o dziwo nie grają ostatnio najlepszej koszykówki. Ich bezpośredni rywal w walce o mistrzostwo, czyli Oklahoma City Thunder, wygląda na lepiej rozumiejący się zespół. To mimo wszystko nie stanowi żadnej przewagi dla Grzmotów, gdyby obie ekipy znów spotkały się w finale NBA. Tymczasem w drużynie Celtics inne problemy zajmują głowy trenerowi i Generalnemu Menadżerowi. Wszystko wskazuje na to, że bez transferów tej zimy w Bostonie się nie obejdzie.  

Mecz ten będzie też wielkim powrotem Ray’a Allena do TD Garden. Strzelec podczas letniego okienka transferowego w poprzednim roku, był niezastrzeżonym wolnym agentem i miał możliwość wyboru pomiędzy Boston Celtics i właśnie Miami Heat. Ostatecznie weteran postanowił związać się z mistrzami NBA, mówiąc iż tam ma po prostu większe szansę na zdobycie mistrzostwa. Poza tym, zawodnik chciał spróbować czegoś nowego. 

Już w poprzednim meczu między tymi drużynami w tym sezonie, co miało miejsce na samym początku, bowiem starcie między Celtics z Heat otwierało rozgrywki 2012/2013, relacje pomiędzy Ray’em Allenem i pozostałymi zawodnikami C’s nie były zbyt ciepłe. Kevin Garnett przyznał nawet, że nie ma już numeru telefonu do swojego byłego kolegi z drużyny. Allen potraktował to wszystko w formie żartu, ale przyjeżdżając z powrotem do Bostonu przekona się, jak sprawy naprawdę się mają. 

Celtics przegrali sześć spotkań z rzędu i bez wątpienia starcie z Heat nie jest im na rękę, jeżeli myśleli o przerwaniu tej serii. Prócz powrotu Allena, powróci także LeBron James, który w ostatnim meczu na parkiecie w Bostonie, nie miał dla Celtów litości. Zawodnik Miami Heat w szóstym meczu w serii playoffów między tymi drużynami – zanotował 45 punktów, prezentując najlepszą koszykówkę w NBA. Fani C’s z pewnością nie będą oklaskiwać jego popisów kolejnej nocy. 

Ekipa Doca Riversa z bilansem 20-23 zajmuje ósme miejsce w konferencji wschodniej, ale musi bardzo uważać, bowiem coraz bliżej jest Philadelphia 76ers. Miami Heat korzystają ze słabszej formy New York Knicks i z bilansem 28-12 są liderami w konferencji. Nic nie wskazuje na to, jakoby w najbliższej przyszłości ktoś mógł im zagrozić. 

Mecz Boston CelticsMiami Heat odbędzie się w niedzielę o 19:00

Nasz typ: Miami Heat 1,57. Kurs na Celtics wynosi 2,44.

Los Angeles Lakers po zwycięstwie nad Utah Jazz w Staples Center, w kolejnym starciu zmierzą się z Oklahomą City Thunder – liderami zachodniej konferencji. Wokół Jeziorwców wytworzyło się sporo zamieszania, które bez wątpienia przeszkadza drużynie w odnalezieniu wspólnego języka. W Thunder z kolei panuje sielankowa atmosfera. Mistrzowie zachodu z poprzedniego sezonu rozgrywają kolejny wielki sezon i zmierzają po mistrzostwo. 

Jeziorowcy bez wątpienia cieszą się, że z Thunder zmierza się na własnym parkiecie. Lakers w Staples Center mają bilans 13-10 i bez wątpienia gra w Los Angeles odpowiada im znacznie bardziej niż na wyjeździe, gdzie mają bilans 5-15. Nie pomoże im z pewnością fakt, że z ostatnich 11 meczów pomiędzy tymi drużynami, Thunder wygrali 9. 

W ostatnim starciu Lakers z Jazz, z bardzo dobrej strony zaprezentował się lider zespołu – Kobe Bryant. Black Mamba nie jest znany z tego, że lubi podawać piłkę do swoich zespołowych kolegów, w tym jednak starcu zaliczył aż 14 asyst, najwięcej w przekroju bieżącego sezonu. Oddał z kolei zaledwie 10 rzutów, co jak na tego gracza jest wyjątkowo mało. 

W poprzednim meczu między ekipami, Thunder dzięki 36 punkom Duranta i 33 punktom Westbrooka, bez problemów pokonali rywala z Miasta Aniołów. OKC z bilansem 34-10 jest teraz najlepszym zespołem w NBA. Jeziorowcy mają na koncie 18 wygranych i 25 porażek, co daje im 10 miejsce w konferencji, chociaż Dallas Mavericks mają dokładnie taki sam wynik. 

Grzmoty w ostatnich 10 meczach przegrywały dwa razy. Obie porażki miały miejsce na wyjeździe, gdzie mają bilans 15-7. W serii pięciu meczów na wyjeździe Thunder są 3-2.