Wielki mecz w NBA! Lakers grają z Thunder


Po skromnej nocy z zaledwie dwoma meczami, tym razem NBA zagwarantuje fanom znacznie więcej emocji. Z 24 drużyn, które rozegrają między sobą mecze, najbardziej interesującą parą jest Oklahoma City Thunder i Los Angeles Lakers. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zespoły te miał rywalizować ze sobą o fotel lidera Konferencji Zachodniej. Jeziorowcy borykają się jednak z poważnymi problemami po transformacji tego lata i na ten moment mogą zagrozić Thunder tylko w bezpośrednim starciu. 

Zespół Kevina Duranta w ostatnich dziesięciu spotkaniach – ogrywał rywala aż dziewięciokrotnie. Z kolei drużyna Kobego Bryanta pięć spotkań wygrała i pięć spotkań przegrała. Rywalizacja między tą dwójką bez wątpienia wzbudzi największe emocje. Bryant w poprzednim meczu dołączył do zacnego grona zawodników, którzy zdobyli w swojej karierze 30 tysięcy punktów, Durant jest na najlepszej drodze, by kiedyś do nich dołączyć. 

Gracz Thunder dorastał, gdy gwiazda Kobego świeciła najjaśniej. - Gdy miałem osiem lat oglądałem go jak grał i dominował w całej lidze. Miałem sporą zabawę patrząc na to – przyznał skrzydłowy Thunder.

Obaj od kilku lat rywalizują ze sobą rokrocznie o miano najlepszego strzelca sezonu. Podczas rozgrywek 2012/2013, Bryant do tej pory średnio notuje 28 punktów w meczu, z kolei Durant 26,5. 

Lakers w poprzednich playoffach odpadli w serii właśnie z Thunder, dlatego fani oczekują od swojego zespołu zwycięstwa, które choć w małym stopniu zrekompensowałoby tamtą porażkę. Ekipa z Oklahomy ma bilans 15-4 i lepsi od nich na zachodzie są tylko Grizzlies (13-3), Lakers natomiast z bilansem 9-10 są na ósmym miejscu. 

Ciekawie zapowiada się także pojedynek pomiędzy Serge Ibaką i Dwightem Howardem. Obaj są znani ze swoich ponad przeciętnych umiejętności w obronie. Howard blokuje średnio 2,8 piłek, z kolei Ibaka 3,3. 

Do gry natomiast nie wróci Pau Gasol. Hiszpan ma problemy ze ścięgnami w kolanach i zespół nie chce ryzykować pogłębienia się urazu. W pierwszej piątce zastąpi go Antawn Jamison. 

Początek spotkania Los Angeles Lakers – Oklahoma City Thunder w nocy z piatku na sobotę o godzinie 3:30 (transmisja w Canal + Sport)

Nasz typ: Oklahoma City Thunder 1,25. Kurs na Lakers wynosi 4,05.

Kolejnym spotkaniem, które może przyciągnąć uwagę fanów, będzie starcie Houston Rockets z San Antonio Spurs. Kurz opadł już po ostatnim zamieszaniu wokół Spurs, a zespół zgodził się zapłacić karę 250 tysięcy  dolarów za niepowiadomieniu ligi o odesłaniu swoich najważniejszych graczy do domu, na bardzo ważny mecz z Miami Heat, który był transmitowany w ogólnokrajowej telewizji. Teraz Ostrogi skupiają się na walce z Grizzlies i Thunder o miano najlepszej ekipy konferencji zachodniej. 

Spurs mają bilans 15-4 i kolejnej nocy przyjdzie im się zmierzyć z nieprzewidywalna ekipą Rockets, która do tej pory wygrała 9 spotkań, 8 przegrywając. Młody zespół z Houston wiele razy przekonywał, że statystyki nie do końca mówią prawdę i drużynę stać na wielkie zwycięstwa. 

- Są bardzo utalentowani – mówi rozgrywający Spurs Tony Parker. - Pokazali to w Miami i prawdopodobnie pokażą to znowu - dodał. Liderem zespołu jest James Harden, który notuje średnio 23,6 punktu, 5,4 asysty, 4,5 zbiórki i trafia około 40% swoich rzutów. 

Wszystkie sześć ostatnich zwycięstw Rakiety odniosły na własnym parkiecie. W starciu ze Spurs spróbują uniknąć szóstej porażki z rzędu w San Antonio. Gospodarze natomiast powalczą o ósme zwycięstwo w ostatnich dziewięciu meczach. 

Początek spotkania Houston Rockets – San Antonio Spurs w nocy z piątku na sobotę o 2:30.

Nasz typ: San Antonio Spurs 1,24. Kurs na Rockets wynosi 4,15.