NBA: Klasyk NBA hitem dnia


Pojedynki pomiędzy Boston Celtics i Los Angeles Lakers nie są w tych czasach już tak emocjonujące, jak przed wielu laty, ale nadal budzą u fanów obu ekip wspomnienia wielkiej rywalizacji. Zarówno Celtics, jak i Lakers w ostatnich meczach prezentowali dobrą formę. Obie ekipy walczą o wejście do fazy rozgrywek posezonowych i jak na razie lepiej idzie Celtom, choć przed nami jeszcze druga połowa sezonu regularnego.

W wygranym meczu przeciwko Brooklyn Nets, Los Angeles Lakers stracili skrzydłowego Paua Gasola, który ma kontuzję stopy i opuści co najmniej miesiąc gry. Jeziorowcy na wyjeździe pokonali Nets grając bez Dwighta Howarda i Metta World Peace’a. Ten pierwszy ma problemy z ramieniem, z kolei MWP został zawieszony na jedno spotkanie za uderzenie rozgrywającego Detroit Pistons - Brandona Knighta.

W ostatecznym rozrachunku Gasol może powrócić do gry, ale już jako zawodnik zupełnie innej drużyny. Od wielu tygodni mówi się o możliwości wytransferowania skrzydłowego. Hiszpan w ostatniej rozmowie z dziennikarzem blisko powiązanym z Jeziorowcami, przyznał, że jeżeli do końca sezonu jego pozycja w drużynie nie ulegnie zmianie, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że poprosi zespół o wymianę. Zawodnikowi nie podoba się to, że nie gra jako gracz pierwszej piątki.

W Los Angeles dzieją się złe rzeczy, ale mimo to w ostatnich meczach Jeziorowcy prezentują się całkiem dobrze. Tym razem przyjdzie im się zmierzyć z Celtami, którzy bez Rajona Rondo w składzie wygrali pięć spotkań z rzędu. Rozgrywający ma zerwane więzadło krzyżowe i do gry powróci dopiero w sezonie 2013/2014. To wielka strata dla ekipy z Bostonu, która może także poskutkować koniecznością dokonania transakcji przez zespół. Wszystkie plotki są na bieżąco dementowane. Okienko transferowe dobiega w tym roku końca 21 lutego.

W spotkaniu na pewno nie zagra Dwight Howard. Pod koszem do tej pory zastępował go Pau Gasol, po utracie  skrzydłowego prawdopodobnie w pierwszej piątce wyjdzie pierwszoroczniak Robert Sacre, dla którego jest to wielka szansa. Z kolei na pozycji silnego skrzydłowego wyjdzie dobrze ostatnio się spisujący Earl Clark, którego z ławki wspierał będzie weteran Antawn Jamison.

Los Angeles Lakers z bilansem 23-26 zajmują 10 miejsce w konferencji zachodniej i gonią Portland Trail Blazers oraz Houston Rockets. Mają jeszcze dużo czasu, aby postarać się o awans do rozgrywek posezonowych. Z kolei Boston Celtics na ten moment mają mocną pozycję w najlepszej ósemce wschodniej konferencji. Z bilansem 25-23 wyprzedzają Philadelphię 76ers i bezpośrednio walczą z Milwaukee Bucks.

Mecz Boston Celtics – Los Angeles Lakers odbędzie się w nocy z czwartku na piątek o 2:00

Nasz typ: Boston Celtics, 1,70. Kurs na Lakers wynosi 2,18.

W drugim i ostatnim meczu tej nocy, Chicago Bulls na wyjeździe zmierzą się z Denver Nuggets. Będzie to pierwszy mecz pomiędzy tymi drużynami w bieżących rozgrywkach. Niemal na pewno obie ekipy zagrają w fazie rozgrywek posezonowych i ich szanse ocenia się bardzo podobnie.

Nuggets nadal brakuje jednego konkretnego gracza, który dałby tej ekipie szansę wspiąć się na kolejny poziom. Z kolei Bulls taką gwiazdę mają, ale ze względu na kontuzję kolana jest ona na ostatniej prostej rehabilitacji i wróci do gry w drugiej połowie lutego. Derrick Rose ma być graczem, który spowoduje, że możliwości Bulls w playoffach staną się kilka razy większe.

Nuggets na własnym parkiecie grają naprawdę dobrze. Do tej pory przegrali tam zaledwie 3 mecze. Bulls z kolei są niezłą drużyną na wyjazdach. Mają bilans 14-8. To zapowiada naprawdę ciekawą walkę w Pepsi Center.

Byki z bilansem 29-19 zajmują czwarte miejsce w konferencji wschodniej. Bryłki do tej pory wygrali 31 spotkań, przegrywając 18, także są na czwartym miejscu.

Nasz typ: Denver Nuggets, 1,36. Kurs na Bulls wynosi 3,20.