Bundesliga reaktywacja?


Być może za wcześnie odtrąbiono koniec emocji w walce o mistrzostwo Niemiec. Jeśli w sobotnim superhicie Bundesligi Borussia pokona u siebie Bayern, wówczas przewaga Bawarczyków stopnieje do raptem dwóch punktów. Gra rozpocznie się niemal od nowa. Tylko czy to możliwe? Z niecierpliwością czekamy na odpowiedź na to pytanie.

Borussia Dortmund 3.25, remis 3.50, Bayern Monachium 2.20 – godz. 18.30
Niespodziewana środowa porażka 1:2 z Mainz na własnym terenie nie zmieniła jednego. Nadal to monachijczycy przystępują do dzisiejszego szlagieru w roli faworyta. Bayern nie jest w najwyższej formie, ale być może to celowy zabieg Pepa Guardioli, który chce optymalną dyspozycję drużyny wypracować na decydującą fazę sezonu i kluczowe mecze w Lidze Mistrzów. Póki co jednak zarówno gra drużyny, jak i kontuzje kilku podstawowych zawodników (szczególnie obrońców) nie napawają kibiców Bayernu zbyt dużym optymizmem. To jednak wciąż Bayern, który mimo problemów prowadził 2:0 na Juventus Stadium (ostatecznie zremisował 2:2) i niemal rozstawał się z piłką. Remis lub wygrana Bayernu to kurs 1.35.

Transmisja z meczu w Unibet TV

Z kolei dortmundczycy „wiosną” wygrywają niemal wszystko jak leci – czy to w lidze czy też w europejskich pucharach. Podopieczni Thomasa Tuchela zbliżyli się do Bayernu na pięć punktów, a w Westfalii znów odżyły mistrzowskie nadzieje. Detronizacja bawarskiego walca byłaby ogromną sprawą i wielkim sukcesem nowego trenera BVB. Trzeba jednak pamiętać, że podobne nastroje towarzyszyły poprzedniemu spotkaniu obu ekip na Allianz Arenie. Gospodarze zmietli jednak rywali z powierzchni ziemi, gromiąc ich 5:1! Przypomnieć należy także, że Bayern wygrał oba mecze z Borussią w zeszłym sezonie ligowym. Ten drugi, w kwietniu na stadionie w Dortmundzie to ostatnia ligowa porażka Borussii przed własną publicznością!

Powroty do Dortmundu są zawsze niezwykłe dla Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik półtora roku temu poszedł wytyczonym rok wcześniej przez Mario Goetze szlakiem z Borussii do Bayernu i raczej nie żałuje tej decyzji. W Monachium „Lewy” wywalczył sobie szybko rolę napastnika nr 1, a w tak ofensywnie grającym zespole o okazje strzeleckie nietrudno. Efekt? Lewandowski jest liderem klasyfikacji strzelców w lidze niemieckiej, a także wiceliderem w Champions League, gdzie wyprzedza go tylko niesamowity Cristiano Ronaldo. W trzech meczach Bayernu z Borussią jako zawodnik tych pierwszych Lewandowski strzelił już cztery gole! To musi budzić zazdrość kibiców BVB, bowiem jako żółto-czarny Polak w ośmiu meczach Bundesligi z Bayernem zdobył raptem jednego gola – pamiętnego „piętą”, przyczyniając się do późniejszego mistrzostwa ekipy z Zagłębia Ruhry. Gol Lewandowskiego na Signal Iduna Park w sobotni wieczór wyceniany jest na 2.50.

Mecz będzie nie tylko sentymentalną wycieczką dla Lewandowskiego i Goetze. To także starcie trzech najlepszych strzelców Bundesligi. Pierwszy jest „Lewy” z 23 bramkami na koncie. Za nim snajper Borussii – Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk trafił 22-krotnie. Trzecie miejsce na liście strzelców zajmuje zaś Thomas Muller, który strzelił 17 bramek. Borussia straszyć będzie oczywiście także Marco Reusem (9 goli i 3 asysty) oraz Henrikhiem Mkhitaryanem (9 goli i 10 asyst). Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią nam, że ten wieczór należy spędzić z Bundesligą. Mogą dziać się rzeczy historyczne, kluczowe, a gdy w rolach głównych występują także Polacy (Lewandowski i Łukasz Piszczek) to jest to pozycja obowiązkowa!