Ciekawa kolejka w Niemczech


Być może to już dziś Bayern Monachium sięgnie po swój kolejny mistrzowski tytuł w Niemczech. Dla Roberta Lewandowskiego byłby to drugi triumf w lidze z Bayernem, a czwarty w karierze. Zadanie przed Bawarczykami niełatwe – grają przeciwko Borussii Moenchengladbach, z którą nie potrafią wygrać od trzech meczów. Tymczasem wicelider, Borussia Dortmund, zagra z Wolfsburgiem, który jeszcze nie tak dawno walczył na froncie Ligi Mistrzów.

Bayern Monachium 1.42, remis 4.85, Borussia Moenchengladbach 7.00 – godz. 15.30
Do końca rywalizacji w Bundeslidze już tylko trzy kolejki, a Bayern ma 7 punktów przewagi nad BVB. Już nie kataklizm, a wręcz cud, mógłby sprawić, że tytuł nie powędruje w ręce (a raczej w nich zostanie) graczy z Monachium. Koronacja może nastąpić dziś. Bayern jest oczywiście faworytem starcia ze „Źrebakami”, ale wydaje się, że jeśli koronacja ma zostać odroczona, to istnieje wiele przesłanek, że dziś to nastąpi.

Po pierwsze Borussia to rywal, który ostatnio bardzo nie leży Bayernowi. Jesienią podopieczni Pepa Guardioli przegrali 1:3 i była to ich pierwsza porażka w sezonie ligowym 2015/16. W zeszłym sezonie nie było lepiej – porażka 0:2 u siebie i ledwie remis 0:0 na wyjeździe. Dziś po raz czwarty z rzędu „Źrebaki” mogą stanąć Bayernowi… okoniem.

Mając bezpieczną i pewną przewagę punktową w lidze Guardiola nie musi dziś posyłać do boju najsilniejszego składu. Już w najbliższy wtorek Bayern czeka rewanżowy mecz półfinałowy Ligi Mistrzów z Atletico Madryt, a porażka 0:1 na Vicente Calderon oznacza, że przed Bawarczykami arcytrudne zadanie w rewanżu. Czy w tej sytuacji jest sens szafować zdrowiem i siłami najlepszych zawodników?

Faktem jest, że Bayern ma na tyle silną ławkę rezerwowych, że nawet bohaterowie drugiego planu mogą rozprawić się z rywalem. Mogą, ale nie muszą. Czy już dziś w Bawarii piwo lać się będzie strumieniami? To akurat niewykluczone, bowiem nawet w wypadku potknięcia Bayernu, z pomocą Guardioli i spółce może przyjść Wolfsburg. W takim wypadku wystarczy by Borussia Dortmund nie osiągnęła lepszego wyniku od swoich rywali w korespondencyjnym boju o tytuł.

Borussia Dortmund 1.35, remis 5.15, Wolfsburg 8.50 – godz. 15.30
„Wilki” to drużyna-zagadka. Świetna postawa w Lidze Mistrzów o mały włos skończyłaby się wyeliminowaniem Realu Madryt i grą w półfinale tych rozgrywek. Nie udało się, ale Wolfsburg pozostawił po sobie znakomite wrażenie. W tym samym czasie w lidze zespół tracił punkty mecz za meczem i obecnie okupuje 10. miejsce, praktycznie bez szans na europejskie puchary w sezonie 2016/17.

Mecze Bundesligi obejrzysz na żywo w Unibet TV

Borussia Dortmund ma więc dziś przed sobą mecz z rywalem bardzo mocnym na papierze i w teorii, a w ligowej praktyce – z nieobliczalnym średniakiem. W Westfalii mało kto liczy jeszcze na prześcignięcie Bayernu, więc presja, która spoczywa na podopiecznych Thomasa Tuchela nie jest zbyt duża. Przed dortmundczykami w tym sezonie jeszcze finał Pucharu Niemiec, oczywiście z Bayernem Monachium i wydaje się, że końcówka sezonu w klubie będzie podporządkowana temu meczowi. W grudniu BVB pokonała VfL na wyjeździe 2:1.

Rywalizacja Bayernu Monachium z Borussią Dortmund to także pojedynek snajperów w walce o koronę króla strzelców. Tu przewaga Roberta Lewandowskiego nad Pierre-Emerickiem Aubameyangiem wydaje się tak samo bezpieczna, jak przewaga Bawarczyków nad Westfalczykami. Cztery gole więcej na trzy kolejki przed końcem to niezły zapas. Czy jednak Lewandowski dziś dostanie od Guardioli szansę na powiększenie dorobku? Biorąc pod uwagę zbliżający się rewanż z Atletico – to mało prawdopodobne.