Do Monachium jak na ścięcie


Sezon 2015/16 Bundesligi startuje już dziś wieczorem. Na Allianz Arenie dojdzie do meczu, który reklamować można na wiele sposób, ale raczej nie da się o nim powiedzieć, że zapowiada się na wyrównany. Bayern gra z Hamburger SV, a ostatnie pojedynki obu zespołów w Bawarii należą do wyjątkowo jednostronnych.

Bayern Monachium 1.10, remis 10.00, Hamburger SV 24.00 – godz. 20.30
Gospodarze są oczywiście faworytem nr 1 do mistrzowskiego tytułu. Ostatnie sezonu w Niemczech przebiegały wg podobnego wzorca. Bayern osiągał bardzo dużą punktową przewagę nad resztą stawki i jedyną istotną kwestią pozostawała odpowiedź na pytanie – kiedy Bawarczycy zapewnią sobie „michę”. Na ogół miało to miejsce kilka kolejek przed finiszem. Walec nie stracił nic ze swojej siły, a nie brakuje opinii, że z Arturo Vidalem w miejsce Bastiana Schweinsteigera będzie jeszcze mocniejszy. Prowadzenie gospodarzy do przerwy wyceniamy na 1.28.

Mecze Bundesligi oglądaj w Unibet TV

HSV ostatnich pięć wizyt na Allianz Arenie przypłacił utratą bagatela 31 bramek! Średnio ponad 6 goli na mecz! Wynik nieprawdopodobny. Gdy do tego doda się fakt, że ekipa z Hamburga przegrała w I rundzie Pucharu Niemiec z czwartoligowym zespołem Carl Zeiss Jena, wychodzi nam, że wielkich powodów do optymizmu Bruno Labbadia nie ma. Jedyny promyk nadziei to fakt, że ostatni mecz obu drużyn rozegrany w Hamburgu zakończył się bezbramkowym wynikiem, a to pokazało, że Bayernowi da się przecież urwać punkty. Remis 0:0 dziś byłby jednak sensacją. Kurs 46.00.

 

Kibiców w Polsce przed startem nowego sezonu ligi niemieckiej najbardziej interesuje postawa Polaków. W Bayernie mamy oczywiście nasz towar eksportowy w osobie Roberta Lewandowskiego. „Lewy” w debiutanckim sezonie w Bawarii nie zawiódł, ale też nie rzucił nikogo na kolana swoim dorobkiem strzeleckim. Zyskał jednak pierwsze szlify, świetnie dogaduje się z trenerem Pepem Guardiolą i wygląda na to, że kampania 2015/16 może być dla niego pasmem sukcesów. Polski snajper jest oczywiście faworytem nr 1 do zdobycia korony króla strzelców Bundesligi, wyprzedzając klubowego kolegę – Arjena Robbena. Jeśli dziś Lewandowski rozpocznie sezon od mocnego uderzenia i zdobycia co najmniej dwóch goli, trafimy kurs 4.50.

Promocja na start Bundesligi